Terahercowe procesory - znowu jest nadzieja?

W latach dziewięćdziesiątych walka o wydajność procesorów związana była z częstotliwością zegarów taktujących. Te ostatecznie stanęły w okolicy 2-3 GHz, natomiast mnożone są rdzenie. Naukowcy twierdzą jednak, że znowu pojawiła się szansa na kilkadziesiąt, kilkaset a nawet kilka tysięcy gigaherców!

Naukowcy z Uniwersytetu w Utah twierdzą, że w przeciągu kilku następnych lat wykorzystamy technologie optyczne (w tym szczególnie światło podczerwone), co otworzy nam drogę do komputerów wykorzystujących procesory taktowane znacznie szybszymi zegarami niż obecnie.

Ajay Nahata, jeden z badaczy, ma na poparcie tej tezy mocne argumenty. W eksperymencie wykonali "obwody scalone", które zamiast elektryczności wykorzystywały światło. Była to jednak daleka podczerwień, czyli fale o częstotliwości teraherców (patrz też artykuł: "Setki THz w karcie sieciowej").

Układ składał się z folii stalowej o grubości 625 mikrometrów. Wybito w niej kwadratowe rowki o rozmiarze 500 x 50 mikrometrów. Ułożono je w taki sposób, by uformowały "obwody" - okazało się, że biegnące w ich wnętrzu światło można było kierować w różne strony oraz dzielić i łączyć. I to wszystko na całkiem płaskiej powierzchni, bez konieczności montowania trójwymiarowych rurek ze szkła czy pleksi.

Nie brzmi to może imponująco, ale warto powiedzieć, że sygnały modulowano z oszałamiającą częstotliwością: 300 miliardów razy na sekundę, co oznacza, że osiągnięto częstotliwość 300 GHz.


Zobacz również