Teraz tylko Sąd Najwyższy

Po ogłoszeniu wyroku sądu federalnego orzekającego podział Microsoftu na dwie odrębne firmy ostatnim krokiem giganta z Redmond może być jedynie apelacja do Sądu Najwyższego USA.

Po ogłoszeniu wyroku w antymonopolowym procesie prowadzonym przeciwko Microsoftowi nakazującego podział firmy na dwie części (jedna ma zajmować się systemami operacyjnymi, a druga rozwojem pozostałego oprogramowania), najlepszą reakcją Microsoftu może być złożenie apelacji w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych.

Cała procedura odwoływania się od wyroku i przyjęcie przez Sąd Najwyższy apelacji może trwać kilka miesięcy - prawdopodobnie nie zakończy się w ciągu najbliższego roku. Sama faza weryfikacji i akceptacji noty apelacyjnej potrwa co najmniej sześć miesięcy, które w praktyce wydłużają się do dziewięciu albo i dwunastu miesięcy. Ewentualna apelacja powinna zostać przyjęta w połowie roku 2001, co oznacza, że sprawa trafi przed Sąd Najwyższy na przełomie roku 2001-2002.

Bez względu na to, jaki będzie ostateczne rozwiązanie sprawy, proces przeciwko Microsoftowi już ustanowił nowe standardy w prawie antymonopolowym co najmniej na kilka przyszłych dziesięcioleci: "Myślę, że jest to jeden z trzech lub czterech najważniejszych procesów w całej historii Aktu Antymonopolowego Shermana (Sherman's Antitrust Case) sięgającej roku 1890" - twierdzi Bill Kovacic, profesor prawa z George Washington University.


Zobacz również