Test Blow N5 – budżetowo i solidnie

Blow N5 to jeden z najlepszych smartfonów kosztujących mniej niż 400 zł. Charakteryzuje się on stosunkowo wysoką wydajnością oraz jakością wykonania niespotykaną w tej półce cenowej.

Na pierwszy rzut oka Blow N5 nie wygląda na smartfon kosztujący mniej niż 400 zł. Sprzęt prezentuje się bardzo ładnie. W zdecydowanej większości smartfonów przednia część urządzenia prezentuje się bardzo podobnie i jest kompletnie czarna. W tym przypadku jest inaczej, a nutkę nowości wprowadzają czerwone akcenty znajdujące się na maskownicy głośnika oraz dotykowych klawiszach smartfona.

Podobny zabieg zastosowano na tylnej części obudowy. Tutaj czerwone akcenty znajdują się przy obiektywie aparatu oraz na maskownicy tylnego głośnika. Poza tym całe plecki urządzenia zostały pokryte czarną gumą, dzięki której smartfon nie wyślizguje się z dłoni. Na prawym boku obudowy można zauważyć przyciski blokady oraz zmiany głośności. Na górnej krawędzi znajduje się port ładowania microUSB oraz wyjście słuchawkowe. Cała obudowa jest nie tylko ładna, ale też bardzo dobrze spasowana. Urządzenie jest wykonane niezwykle starannie i nie skrzypi, co wcale nie jest oczywiste w tej kategorii cenowej.

Zobacz również:

Wyświetlacz

Także pod tym względem Blow N5 wypada naprawdę interesująco. W zdecydowanej większości tanich smartfonów znajdują się wyświetlacze o rozdzielczości wynoszącej 800 x 480 pikseli lub 960 x 540 pikseli. Blow posunął się o krok dalej i zainstalował znacznie bardziej szczegółowy ekran o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli. Pozytywnie wpływa to na komfort korzystania z urządzenia. Co ważne, jest to ekran IPS, który cechuje się naprawdę ładnymi barwami oraz wystarczającą widocznością w świetle słonecznym. Odpowiednio został dobrany też rozmiar wyświetlacza, który wynosi 5 cali. Dzięki temu jest on na tyle duży, że można na nim komfortowo korzystać z multimediów, ale jednocześnie okazuje się na tyle mały, że telefon da się wygodnie obsługiwać jedną ręką.

Oprogramowanie

Większość producentów tanich smartfonów stara się na siłę uszczęśliwiać swoich użytkowników za pomocą dodatkowych nakładek na system i oprogramowania. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie obciążały one urządzenia i nie powodowały spadku jego wydajności. W tym przypadku producent zastosował znacznie bardziej logiczne rozwiązanie i zdecydował się na użycie Androida 5.1 Lollipop niewzbogaconego o dodatkową nakładkę, dzięki czemu urządzenie działa naprawdę szybko. Szkoda tylko, że producent nie zastosował aplikacji systemowych znanych ze smartfonów Nexus i zamiast nich użył swoich odpowiedników. Mimo to oprogramowanie prezentuje się całkiem nieźle i znacznie lepiej niż w zdecydowanej większości smartfonów kosztujących 400 zł lub mniej.

Aparat

Bądźmy szczerzy, tani telefon nie może być jednocześnie świetnym aparatem fotograficznym. Jeśli chodzi o aparat, to Blow N5 rzeczywiście jest daleko do ideału, ale sprawuje się zdecydowanie lepiej niż porównywalna cenowo konkurencja. Tylny aparat z matrycą o rozdzielczości 8 Megapikseli naprawdę „robi robotę” i w dobrych warunkach oświetleniowych da się nim wykonać fotografię, której jakość będzie wystarczająca dla zdecydowanej większości użytkowników. W kiepskich warunkach oświetleniowych sprawa wygląda znacznie gorzej (i nie pomaga tu nawet wbudowana lampa błyskowa). Jest to jednak standard w zdecydowanej większości smartfonów. Z kolei przednia kamera o rozdzielczości 2 Megapiksele po prostu jest. Zrobicie nią selfie, ale jakość zdjęcia będzie niska. Ponownie - w tej klasie telefonów jest to jednak standard.

Podzespoły i wydajność

Jeżeli Blow N5 ma jakieś gorsze strony, to należy do nich wydajność. Sprzęt ten będzie co prawda w zupełności wystarczający do komunikowania się, przeglądania stron internetowych oraz konsumpcji multimediów. Nie radzi sobie jednak z wymagającymi grami, zaś uruchomienie wielu programów jednocześnie powoduje, że telefon dostaje zadyszki. Jest to jednak standard w tej półce cenowej. Po prostu pod tym względem Blow N5 nie odbiega na plus od konkurencji tak bardzo, jak w innych aspektach opisywanych powyżej.

Za wydajność urządzenia odpowiada procesor MediaTek MT6735P wyposażony w cztery energooszczędne rdzenie Cortex-A53 o taktowaniu 1,3 GHz oraz układ graficzny ARM Mali-T720. Współpracuje on z 1 GB RAM oraz 8 GB pamięci flash, które można rozszerzyć za pomocą karty pamięci microSD. Te elementy są rynkowym standardem. Cieszy za to fakt, że tak tanie urządzenie wspiera szybką łączność LTE i obsługuje dwie karty SIM. Oprócz tego Blow N5 ma moduły łączności Wi-Fi w standardzie 802.11n oraz Bluetooth w wersji 4.0. Technologie te nie są najnowsze i najszybsze w swojej kategorii, ale na pewno można uznać je za wystarczające, zwłaszcza w tej półce cenowej.

Akumulator

Blow N5 ma wymienny akumulator o pojemności 2150 mAh. Wystarcza on na używanie telefonu przez cały dzień, choć… Nie zawsze. Dlatego jeżeli zamierzacie naprawdę aktywnie od rana używać urządzenia, może ono wyłączyć się już późniejszym popołudniem. Dlatego warto mieć przy sobie powerbank lub ładowarkę, za pomocą których możliwe będzie podładowanie urządzenia i doprowadzenie go do stanu używalności. Jest to jednak wada, która dotyczy zdecydowanej większości sprzętów mobilnych dostępnych na rynku, niezależnie od ich ceny.

Podsumowanie

Blow N5 cechuje się bardzo dobrą jakością wykonania – niespotykaną wręcz w urządzeniach tej klasy. Zachwyca również szczegółowy, 5-calowy wyświetlacz IPS, łączność LTE oraz dual-sim. Z kolei wydajność, czas pracy na akumulatorze i jakość wykonywanych zdjęć stoją na poziomie tylko delikatnie lepszym niż w przypadku innych urządzeń dostępnych w tej cenie. Właśnie dlatego szukając najlepszego smartfona kosztującego 400 zł lub mniej, warto zwrócić szczególną uwagę na model Blow N5. To prawdopodobnie najlepszy dostępny w Polsce smartfon oferowany w tak niskiej cenie. Polecamy!


Zobacz również