Tłumacz 5.0 - Na skróty po informacje

O możliwości w pełni automatycznego tłumaczenia wyrażają się sceptycznie nawet sami autorzy programu. I rzeczywiście, przekład bez udziału człowieka jest daleki od ideału, chociaż o wiele bardziej zrozumiały niż ten otrzymywany za pomocą narzędzia Google'a. Czy Tłumacz przynajmniej pomaga w zrozumieniu tekstu? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Może pomóc, ale także może wyprowadzić w pole. Program pozwala dodać tłumaczeniu trochę ludzkiego pierwiastka, np. wybrać rodzaj tekstu - wówczas włącza się specjalistyczny słownik dla wybranej profesji. Można tłumaczyć pojedyncze zdania i w tym trybie wybierać jedno z wielu tłumaczeń każdego słowa po kolei.

Za najlepszą opcję producent uważa tryb kontekstowy ręczny, który jest jednak niezwykle pracochłonny, a na dodatek, chociaż przestrzega reguł gramatycznych, znaczeniowo tłumaczy raczej wyraz po wyrazie niż całymi zdaniami. Pod tym względem nieco lepiej udaje się trybom semantycznym, które dokonują analizy budowy zdań i biorą pod uwagę, jakiego typu obiekty występują w jego konstrukcji. Jednak w Tłumaczu tryby semantyczne pozostawiają przekładowi zbyt wiele swobody.

Na przykład tryb "Podaj najprawdopodobniejsze semantyczne interpretacje zdania" zwraca tysiąc (!) wariantów z wielu milionów wszystkich kombinacji. Takiej liczby przetłumaczonych zdań nikt nie jest w stanie przejrzeć, a co dopiero wybrać najlepsze. Wydaje się, że Tłumacz za słabo rozróżnia mniej i bardziej prawdopodobne kombinacje wyrazów. Brakuje tu wielkiej bazy informacji, jaka jest atutem translatora Googla. Za to zdecydowanie program wyróżnia się uwzględnieniem fleksji i innych cech specyficznych dla języka polskiego.

Mocną stroną programu jest elastyczność interfejsu. Może pracować nie tylko samodzielnie, ale także jako wtyczka do przeglądarki internetowej, tłumacz plików, także zintegrowany z programami pakietu Office. Dwukierunkowy słownik, który jest częścią Tłumacza, występuje także samodzielnie.

Plusy

+ lepsze tłumaczenie niż w narzędziach dostępnych bezpłatnie

+ dobra znajomość polskiej fleksji.

Minusy

- czasochłonny tryb ręczny, który bardziej przeszkadza niż pomaga

- brak precyzji w trybach semantycznych.

Podsumowanie: Przydatny dla osób, które znają już język obcy, jednak szlifowanie przekładu zajmuje niekiedy więcej czasu niż samodzielne tłumaczenie.


Zobacz również