To już piąty raz...

24-26 października 1997 r. w Warszawie, w hali Torwaru, odbyły się V Targi Gier Komputerowych - Gambleriada. Niestety, na razie nie możemy porównać ich do takich targów, jak E3 czy ESTC, ale - według organizatora (firmy Greit) i patrona prasowego (magazyn Gambler) - są to największe tego typu targi w Europie Środkowo-Wschodniej, a kto wie, co będzie za dwa lata.

24-26 października 1997 r. w Warszawie, w hali Torwaru, odbyły się V Targi Gier Komputerowych - Gambleriada. Niestety, na razie nie możemy porównać ich do takich targów, jak E3 czy ESTC, ale - według organizatora (firmy Greit) i patrona prasowego (magazyn Gambler) - są to największe tego typu targi w Europie Środkowo-Wschodniej, a kto wie, co będzie za dwa lata.

Z każdą kolejną Gambleriadą przybywa gier i wystawiających je dystrybutorów, ale przede wszystkim... zwiedzających. Wiadomo, dla firm z branży takie targi to okazja do spotkań, analiz i przechwałek, jednak największą frajdę mają gracze. Dla nich jest to jedyna okazja, aby pograć sobie za darmo (nie licząc 5-złotowego biletu) w najnowsze gierki lub kupić coś po promocyjnych cenach. Ale wszystko po kolei.

W piątek po szkole...

Targi tradycyjnie rozpoczęły się w piątek. Ani przejmujące zimno, ani sypiący śnieg nie odstraszył prawdziwych graczy, których z godziny na godzinę przybywało. Powoli, ale systematycznie, kolejki do stoisk z grami zaczęły się wydłużać. Dystrybutorzy - stosując różne chwyty - próbowali sprzedać swe produkty. W międzyczasie na Arenie rozgrywano turniej Soul Blade. Nic jednak nie zwiastowało wielkiego szturmu, jaki nastąpił w sobotę i niedzielę. Oblężenie (bo tak to trzeba nazwać) dało się chyba odczuć wszystkim, zarówno zwiedzającym - długie kolejki do komputerów i konsol z grami - jak też wystawcom i ochronie (spróbujcie w dziewiętnastoosobowej grupie upilnować kilka tysięcy "żądnych krwi" graczy). Momentami nawet nasze, niewielkie stoisko CYBER-a musiało być ubezpieczane przed naporem aż przez trzech ochroniarzy (sam miałem problemy z przedarciem się na zaplecze).

W co by tu zagrać?

Największym chyba zainteresowaniem wśród graczy cieszył się wielki automat Jurrasic Park - The Lost World. Ci nieliczni szczęśliwcy, którym udało się zasiąść za konsolą, na pewno nie żałują czasu spędzonego w kolejce. Równie duże powodzenie miało stoisko LEM-a, który oprócz tytułów PC-towych, wspólnie z firmą Sony, codziennie prezentował kilka gier na konsolę PSX. Jeżeli poruszamy temat konsol, nie możemy pominąć także nowych tytułów na Nintendo 64. Nie trzeba wspominać, że Super Mario 64 czy Killer Instinct przyciągały młodzież jak lep. Przechodząc dalej, nie sposób było nie zauważyć wielkiego zbiegowiska. Kolejka do komputera była tak duża, że w pierwszej chwili nie dostrzegłem nawet, jaka gra ściągnęła tłumy na stoisko firmy Mirage. Wszystko stało się jasne, gdy dostrzegłem tytuł: Tomb Raider II. Któż inny, jak nie Lara Croft, mógłby liczyć na takie grono fanów. Mnie zafascynował także Myth - świetna strategia rozgrywana w czasie rzeczywistym.

Równie poważnie potraktował Gambleriadę CD Projekt, który na targach zaprezentował aż 4 nowe tytuły: Constructor, Wipeout 2097, Waterworld i Monster Truck. Oprócz wymienionych, firma pokazała tak znane i lubiane, jak Ace Ventura czy MDK. Nie można było ominąć - największego pod względem powierzchni - stoiska IPS-u. Na 16 komputerach prezentowano zarówno gry, które zdążyły już zdobyć rozgłos (np. Dungeon Keeper, X-Com 3), jak i nowości na polskim rynku: Fifa 98, NHL 98, Populous 3, Gettysburg. Na koniec trafiliśmy do "lochów" firmy Optimus Bis. Nastrój Hexena 2 i Clasha próbowali oddać krążący po targach, w pełni uzbrojeni rycerze. Równie intensywnie promowano gry Dark Reign i Lego Island.

Nagrody Gambleriady

Tradycyjnie już, w drugim dniu targów zebrała się Kapituła, składająca się z redaktorów naczelnych wystawiających się czasopism, by w tajnym głosowaniu wybrać najlepsze gry ubiegłego półrocza. Nagrody przyznano w trzech kategoriach:

- wydarzenie targów dla demonstracji gry - Blade Runner (Westwood, IPS)

- gra polska - Clash (Lerynx Longsoft, Optimus Bis)

- gra zagraniczna - Dungeon Keeper (Bullfrog, Electronic Arts, IPS).

Nie samym graniem człowiek żyje

Oprócz firm dystrybuujących oprogramowanie, na targach prezentowały się zarówno wydawnictwa specjalistyczne (gry), jak i firmy oferujące osprzęt komputerowy. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także gry RPG - stoiska Wydawnictwa ISA i Wydawnictwa MAG. Dla każdego wystawcy Gambleriada była - oprócz promocji - okazją do sprzedaży i reklamy swoich produktów. Już w połowie drugiego dnia stąpaliśmy po dywanie, który powstał z ulotek, folderów i konspektów. A gracze, nie zawracając sobie głowy, po obejrzeniu turnieju Quake'a poszli zadbać o podniebienie do specjalnie przygotowanego barku. Dla tych szczęśliwców, którzy dokonali na targach zakupu, czekało wiele atrakcyjnych nagród np. komputer z procesorem Pentium II.

I kto to wszystko posprząta...

Targi zakończyły się w niedzielę wieczorem. W pamięci zwiedzających pozostały przeżycia i niezapomniane wrażenia. Teraz pozostaje nam tylko czekać, aż prezentowane gry pojawią się w sklepach (oczywiście, trzeba będzie jeszcze przekonać rodziców do pewnych wydatków). Wydarzeniem targów było wejście na polski rynek niemieckiej firmy TopWare, która sprzedawała w pełni zlokalizowane gry tylko po 39 zł! Miejmy nadzieję, że inni dystrybutorzy pójdą w jej ślady. Piąta Gambleriada była pierwszą, podczas której zaznaczyło się królowanie akceleratorów 3D. W karty z chipem 3DFX wyposażone były prawie wszystkie komputery, na których uruchamiano gry. Również duża część zapowiadanych gier korzysta już z możliwości dopalacza 3D. Tym większym zaskoczeniem dla nas był fakt, że jeden z hitów targów - Hexen II dystrybuowany przez Optimusa Bisa - prezentowany był na "gołym" sprzęcie, nawet nie spiętym w sieć lokalną. Dziwi to, tym bardziej że w tym przypadku gra bez akceleratora praktycznie mija się z celem.

W podsumowaniu należy zaznaczyć, że Gambleriada rozwija się coraz prężniej. Rośnie liczba zainteresowanych nią zwiedzających, niestety, szybciej niż rozmiary firm dystrybuujących oprogramowanie. Ogółem, w ciągu trzech dni targów przez Torwar przewinęło się ponad 20 tys. osób! Jeżeli dodamy do tego kilkadziesiąt firm i 3000 mkw. sprzedanej powierzchni, to uzyskamy pełny obraz największej do tej pory Gambleriady.


Zobacz również