Tradycja i nowoczesność

Ojcowie cystersi ze Szczyrzyca na nowo odczytują swoją starą zasadę "Ora et labora" (módl się i pracuj) - do życia powołują minibrowar i wyjątkowe gospodarstwo rolne. Lokalna społeczność zyska pracę, turyści atrakcje, a cała Polska już ma - pierwsze rodzime piwo klasztorne.

Ojcowie cystersi ze Szczyrzyca na nowo odczytują swoją starą zasadę "Ora et labora" (módl się i pracuj) - do życia powołują minibrowar i wyjątkowe gospodarstwo rolne. Lokalna społeczność zyska pracę, turyści atrakcje, a cała Polska już ma - pierwsze rodzime piwo klasztorne.

W branży piwnej tradycja ma znaczenie szczególne

W branży piwnej tradycja ma znaczenie szczególne

Elżbieta Adamek i Krzysztof Czwartkiewicz zarządzają firmą Dominium, reprezentującą interesy opactwa cystersów w Szczyrzycu. Plany rozwojowe projektu "Dominium szczyrzyckiego" rysują z nadzieją, że nie jest to wyłącznie biznes, ale także dobra idea wspierająca lokalną społeczność. Będzie tu funkcjonował minibrowar, rozpocznie się produkcja wyrobów mleczarskich, niespotykanych w smaku serów, jaj, wędlin, planowane jest uruchomienie działalności muzeum browarnictwa. Podstawą produktów spożywczych będzie hodowla krów rasy polskiej czerwonej, którą cystersi pielęgnują tu od dawna. Zakonnicy mogliby to wszystko robić wyłącznie na własne potrzeby, ale poprzez Dominium próbują angażować do współpracy lokalnych gospodarzy, dając im w ten sposób możliwość utrzymania się.

Ojcowie cystersi z klasztoru w Szczyrzycu udowadniają, że tradycja może mieć bardzo konkretną wartość

Ojcowie cystersi z klasztoru w Szczyrzycu udowadniają, że tradycja może mieć bardzo konkretną wartość

Najbardziej spektakularnym przykładem tego, że "Dominium szczyrzyckie" to nie tylko pobożna wizja rozwoju polskiej wsi, ale realna inicjatywa gospodarcza, jest piwo "Frater". Ojcowie cystersi posiadają recepturę piwa, którym od prawie 400 lat chłodzili się podczas pracy w gospodarstwie. Teraz piwo warzone wg tego przepisu produkuje kielecki Browar "Belgia" i sprzedaje je właśnie pod marką "Frater". Jeden partner wniósł w przedsięwzięcie tradycję, drugi nowoczesność. W Belgii, gdzie piwa klasztorne są bardzo popularne, wypracowano zasady takiej współpracy. Jedna z nich mówi, że opłaty licencyjne, które otrzymuje klasztor, w części przeznaczane są na cele charytatywne.

Od browaru, który produkuje piwo klasztorne, oczekuje się także przestrzegania zasad odzwierciedlających kanony moralne, widocznych zwłaszcza w marketingu, reklamie, ale i w kulturze zarządzania firmą. Dyrektor Browaru Aleksander Chmielewski mówi, że nawet gdyby nie było wypracowanych takich zasad, to zdrowy rozsądek i uczciwość podpowiadają, by i tak przyjąć je za swoje.


Zobacz również