Tradycyjna japońska... niechęć do pracy

Czy japońscy przedsiębiorcy i rząd mogą liczyć na japońskich pracowników? Na to, że swoją pracą pomogą oni Japonii w powrocie na ścieżkę rozwoju gospodarczego? Badanie Gallupa wskazuje, ze mogą się boleśnie rozczarować.

Tylko 9% Japończyków ankietowanych w badaniu przeprowadzonym przez Instytut Gallupa jest zaangażowanych w wykonywaną pracę. To ostatnie notowanie Wskaźnika Zaangażowania Pracowników, wyliczanego przez Gallupa właśnie, nie ulega większym odchyleniom od blisko 5 lat.

Badanie wykazało także, że 67% japońskich pracowników nie jest zaangażowanych w pracę - pracują dla pieniędzy, bez żadnego entuzjazmu dla swojego zajęcia czy firmy. Dalsze 24% jest natomiast wręcz "programowo niezaangażowana" (actively disengaged); ci pracownicy mają gdzieś swoją pracę, ale są sfrustrowani swoją firmą i przełożonymi i w sposób agresywny odreagowują ową frustrację na otoczeniu.

"Programowo niezaangażowani" pracownicy to prawdziwe utrapienie japońskich firm. Efektem ich aktywności są obniżona jakość produktów, obsługi klienta, defraudacje i kradzieże. Według Gallupa kosztują oni gospodarkę Japonii średnio 232 mld dolarów rocznie. Skoro, jak wylicza Gallup jest ich ok. 24% wszystkich zdolnych do pracy, to urasta to do armii 15 milionów ludzi. A średnio rocznie na głowę straty wynoszą więc aż 15,5 tys. dolarów.

Gdzie szukać przyczyn? Dużo wyjaśniają wyniki odpowiedzi na poszczególne pytania tejże samej sondy. Zaledwie 13% pracowników jest przekonana, że szefostwo firmy traktuje ich zawsze z szacunkiem. Tylko 10% - że kierownictwo firmy sprawia, że z optymizmem patrzę w przyszłość.

Frustracja znajduje ujście nie tylko w pracy. Co czwarty japoński pracownik przyznaje, że stres z pracy spowodował, że przynajmniej trzy razy w ostatnim miesiącu po pracy "zachowywał się źle".


Zobacz również