Tuning z Allegro

Szybszy Windows i Internet! Koniec problemów z systemem operacyjnym! To wszystko obiecują sprzedawcy na Allegro. Przyjrzeliśmy się ich aplikacjom, aby sprawdzić, dlaczego takie cuda kosztują tylko 20 zł.

Szybszy Windows i Internet! Koniec problemów z systemem operacyjnym! To wszystko obiecują sprzedawcy na Allegro. Przyjrzeliśmy się ich aplikacjom, aby sprawdzić, dlaczego takie cuda kosztują tylko 20 zł.

Na serwisach aukcyjnych aż roi się od ogłoszeń zachwalających oferowane aplikacje. Jeśli wierzyć obietnicom, programy potrafią idealnie dostroić system operacyjny do komputera, znacząco przyspieszają jego działanie (nawet o tysiąc procent!), zapewniają wydajniejszą pracę w Internecie i gwarantują, że nabywca będzie zadowolony. I to wszystko za drobną opłatą, wynoszącą zwykle od złotówki - "Ludzie, zwariowałem, za darmo rozdaję!" - do niecałych dwudziestu złotych. A raczej dwudziestu kilku, bo trzeba doliczyć opłatę za płytę CD, transport i opakowanie. Jakie licho siedzi w tych aplikacjach, że wyczyniają cuda z systemem operacyjnym?

Procedura testowa

Wyniki wstępnych testów.

Wyniki wstępnych testów.

Programy testowaliśmy na przeciętnym komputerze wyposażonym w procesor taktowany z częstotliwością 1,4 GHz, 512 MB pamięci RAM, zintegrowany chipset graficzny i855GM i twardy dysk o pojemności 40 GB. Na wszelki wypadek wyniki potwierdzaliśmy na stacjonarnym komputerze z Athlonem XP 2100+, 1 GB RAM-u, kartą GeForce 6600 GT i HDD Seagate Barracuda o pojemności 120 GB. W pierwszej maszynie znajdował się system Windows XP Professional PL, w drugiej Windows XP Home EN - w obu wypadkach zainstalowano wszystkie dostępne uaktualnienia. W tle nie działał skaner antywirusowy czy antyszpiegowski, było natomiast kilka usług zapewniających wygodny bezprzewodowy dostęp do sieci. W XP Pro testy przeprowadzaliśmy w typowym środowisku roboczym, czyli z włączonym odtwarzaczem MP3 (Foobar 2000), komunikatorem (PSI), programem pocztowym (Outlook), przeglądarką internetową (Opera, Internet Explorer), edytorem tekstu (OpenOffice.org Writer) i firewallem. Uznaliśmy, że benchmarkowanie czystego systemu operacyjnego jest co najmniej dziwne - Windows ma pomagać w pracy, a nie być podziwiany z daleka. A bez aplikacji pracować się nie da.

Natomiast w Windows XP Home postawiliśmy na czystość - w razie, gdyby działające w tle programy zanadto zakłócały wyniki.

Czas uruchamiania maszyny testował nam BootVis, dodatkowo sprawdzaliśmy nasze odczucia za pomocą pakietu PCMark05. Przed instalacją każdego z programów optymalizujących tworzyliśmy punkt odzyskiwania systemu i wracaliśmy do niego, aby aplikacje nie zakłócały sobie wzajemnie pracy.

Etap 1. Zakupy

Pierwszy etap to zakupy. Tutaj polskie serwisy aukcyjne (zarówno Allegro, jak i eBay) rozpieszczają użytkownika: nie ma właściwie żadnych trudności, wystarczy kliknąć, zatwierdzić, gotowe. Za każdym razem decydowaliśmy się na tę samą formę płatności, tj. przelew z góry, oczywiście z uwzględnieniem ewentualnych kosztów przesyłki. W jednym wypadku sprzedawca wysyłał aplikację od razu i tylko później przypominał o potrzebie przelania odpowiedniej kwoty na jego konto. Było to zresztą dość uciążliwe, bo wolał każdego dnia ponownie wysyłać ten sam e-mail, niż sprawdzić, czy otrzymał już pieniądze.

Pozostali sprzedawcy byli raczej mili i im więcej pozytywnych komentarzy mieli na koncie, tym lepsze robili wrażenie. Programy albo otrzymywaliśmy pocztą wypalone na płycie CD, albo dostawaliśmy odsyłacz, który pozwalał na ich pobranie z witryny, albo wreszcie przychodziły do nas załączone do wiadomości elektronicznych. Podsumowując: na etapie zakupów nie stwierdziliśmy żadnych kłopotów.

Etap 2. Pierwsze rozczarowanie

Ikonom programów na Allegro często towarzyszą miniaturki z widokami ładnych kartonowych pudełek. Wyglądają niezbyt wiarygodnie przy aplikacjach kosztujących niecałe 20 zł, ale wzbudzają nadzieję, że w paczce przyjdzie coś, co będzie się nadawało do ustawienia na półce. Niestety, najlepiej wyglądające opakowanie to cienkie czarne pudełko z logo DVD Video i nagraną płytą BenQ.

Etap 3. Testy optymalny system!

optymalny system! to aplikacja raczej zachowawcza: proponuje usunięcie błędów z rejestru (posługując się przy tym dość łamaną polszczyzną - Wybierz żadne) czy niektórych programów z Autostartu, nie tłumacząc jednak, za co poszczególne aplikacje odpowiadają. Podczas porządkowania folderów z plikami tymczasowymi widać pewną niekonsekwencję: usunięcie plików nie zmienia informacji o ich liczbie. Można mieć puste okno, nad którym będzie widniał napis "Plików tymczasowych: 64. Zajmujących: 12 MB".

Opcja Optymalizacja dysków uruchamia wbudowany w system aplet porządkujący dysk oraz defragmentujący pliki. Najciekawsza jest jednak karta Przyśpieszanie systemu z opisem: "Możesz uaktywnić parametry systemu operacyjnego, które w znacznym stoponiu mogą przyspieszyć oraz usprawnić jego pracę". I rzeczywiście, zmiana tych opcji powinna wpływać na szybkość działania Windows XP, choć ani BootVis, ani PCMark05 zdają się jej nie dostrzegać.

Wygląda na to, że autor wolał nie eksperymentować: skoro pewne opcje działały poprawnie w czasach Windows 3.1 i 95, to dlaczego miałyby teraz zawieść? Niestety, efekt jest taki, że tylko Automatyczna optymalizacja dysku podczas startu systemu może rzeczywiście odświeżyć nasz system. Pozostałe albo utrudnią pracę (np. usuwanie miniatur), albo spowolnią Windows (usuwanie pliku stronicowania podczas startu systemu).

Cena 9,99 zł (w zestawie z bonusami)

Nasza ocena Szkoda pieniędzy.

Optymistrz, czyli Szklarz, czyli Modyfikator

Twórca Optymistrza zapatrzył się na TweakUI.

Twórca Optymistrza zapatrzył się na TweakUI.

Optymistrz to próba sklonowania doskonałego TweakUI Microsoftu. Zdaje się tylko, że autor zrezygnował z prac nad programem, gdy Windows XP wchodził na rynek: ikony są brzydkie, niektóre opcje wyświetlają identyfikatory zamiast nazw (patrz rysunek). Z tą aplikacją lepiej nie eksperymentować, chyba, że mamy Windows 95 czy 98. Ale nawet wtedy nie warto.

Cena 3,99 zł (w pakiecie)

Nasza ocena Staroć.

Rewelacyjny przyśpieszacz internetowy

SpeedSelector nie tuninguje systemu operacyjnego, wpływa natomiast na ustawienia dotyczące Sieci (wybór proxy i serwera DNS). Jak twierdzi sprzedawca, aplikacja może przyśpieszyć wczytywanie stron o 50 procent, choć dodaje natychmiast: "Amerykanie twierdzą, że po zoptymalizowaniu DNS i Proxy różnica może sięgnąć 300%. Oczywiście u jednych będzie to 300% u innych 500% a jeszcze u innych 800%".

Praktyka przedstawia się mniej różowo. Przyjrzyjmy się, jak działa aplikacja: otóż optymalizuje system, aby korzystał z szybkiego serwera DNS i z szybkiego serwera proxy. Serwer DNS to ten, który mówi komputerowi, żeby iść do witryny 194.69.207.146, gdy wpiszesz w wyszukiwarce http://www.pcworld.pl . Serwer proxy natomiast przetrzymuje lokalnie (tj. bliżej ciebie) kopie często odwiedzanych stron. Tymczasem bardzo wielu dostawców - nawet administratorzy lokalnych, blokowych sieci - korzysta z własnego serwera DNS i proxy, aby zmniejszyć obciążenie łącza między siecią a światem. W takich okolicznościach zmuszanie systemu do korzystania z serwerów DNS i proxy innych niż ustawione automatycznie nie tylko nie spowoduje przyśpieszenia, ale wręcz spowolni pracę w Internecie!

Cena 3 zł.

Nasza ocena Może się przydać, ale tylko w bardzo specyficznych okolicznościach. Przeciętny użytkownik nie powinien zawracać sobie nim głowy.

eXtreme Gamer 4

eXtreme Gamer 4 ma ciekawą nazwę, ale lepiej na niego uważać.

eXtreme Gamer 4 ma ciekawą nazwę, ale lepiej na niego uważać.

eXtreme Gamer 4 przyciąga samą nazwą. Nie obiecuje optymalizacji systemu operacyjnego, nie nawiązuje w żaden sposób do nazwy Windows ("Szklarz", "TurboXP"), raczej obiecuje maksymalną wydajność w grach. Trudno sobie poradzić z taką pokusą, prawda? Można sądzić, że aplikacja zdoła podkręcić procesor, ustawi mniejsze opóźnienie dla pamięci, a może nawet wykorzysta ukryte sztuczki, aby nasz komputer dodatkowo przyśpieszył.

Po uruchomieniu eXtreme Gamera 4 zdziwisz się i rozczarujesz. Twórca aplikacji musiał być ascetą albo postanowił zdecydować o wszystkim za użytkownika. Nie ma w tym nic złego, tylko jakie skutki wywoła kliknięcie przycisku Optymalizacja XP? A Standardowe ustawienia są standardowe dla maszyny twórcy czy dla przeciętnego posiadacza Windows XP? A może dotyczą w ogóle Windows 98? Albo Windows 2000?

Z Xtreme Gamerem4 zalecamy daleko posuniętą ostrożność. Na pewno nie wolno testować go na komputerze, który musi działać bez przerwy - bo jak się coś zepsuje, pretensje będziemy mogli mieć wyłącznie do siebie.

Cena 8,99 zł (w pakiecie)

Nasza ocena Widać, że autor potrafi z pomocą Delphi wyświetlić ładne okienko. Teraz czekamy na coś rewolucyjnego.

Nasze uwagi Strona autora nie działa.

BoostXP

Twórca BoostXP nie może się zdecydować, czy woli Linuksa, czy Windows.

Twórca BoostXP nie może się zdecydować, czy woli Linuksa, czy Windows.

Na pierwszy rzut oka trudno się zorientować, czy autorowi zależało na pochwaleniu się fajnym obrazkiem pingwina (może woli Linuksa), czy na stworzeniu programu do optymalizacji systemu operacyjnego. Napisy są niemal czytelne, choć miejscami giną na tle logo Windows.

Opcje nie wyglądają na coś, co umożliwia szybką optymalizację systemu operacyjnego. Bardzo zagadkowo wygląda opcja Nie pokazuj strzałki na skrótach (zapewne chodzi o skróty do programów), jeszcze bardziej zagadkowo Przyspiesz wyświetlanie menu START. Testowaliśmy, nic nie przyśpieszyło.

Ogólnie aplikacja do zaliczenia na lekcji informatyki. Niby jest, niby działa, tyle że wszystko po łebkach i byle jak. Zabrakło nawet przycisku Zastosuj zmiany lub OK. O tym, że modyfikacje mogą wpłynąć na system, dowiesz się dopiero po kliknięciu przycisku [X] zamykającego główne okno programu - pojawi się pytanie "Dokonałeś zmian, zastosować opcje?"

Cena 8,99 zł (w pakiecie)

Nasza ocena Program oceniamy na dwójkę za brak przycisku OK i błędy w tekstach.


Zobacz również