Twitch.tv stał się bardzo restrykcyjny na chwilę przed przejęciem serwisu przez Google

Spodziewane przejęcie Twitch.tv przez firmę z Mountain View nadchodzi wielkimi krokami. Wygląda na to, że twórcy serwisu przygotowują się już do przejęcia usługi przez Google. Zaczęło się od usuwania objętych ochroną prawną ścieżek audio z niektórych nagrań.

Twitch.tv to obecnie najpopularniejszy serwis służący do transmisji wideo nagrań z gier komputerowych w czasie rzeczywistym, który ma zostać niedługo przejęty przez Google. Gracze z całego świata nie wiedzą jeszcze, jakie zmiany przyniesie to w używanej przez nich usłudze, ale obecnie prowadzona przez twórców akcja walki z naruszeniami praw autorskich daje pewien obraz tego, jak Twitch będzie wyglądał w przyszłości.

Przejęcie serwisu przez Google jeszcze nie miało miejsca, ale już teraz w ramach Twitch.tv działa system automatycznego wykrywania naruszeń praw autorskich, który nieco przypomina ten działający w ramach należącego do Google serwisu YouTube. W rezultacie z niektórych nagrań z transmisji nadawanych uprzednio za pośrednictwem Twitch usunięta została ścieżka audio.

Warto też dodać, że skanowanie nie odbywa się w czasie rzeczywistym i wyciszanie filmów dotyczy wyłącznie transmisji odtwarzanych już po ich zakończeniu. Zasada działania mechanizmu jest taka, że jeśli w filmie wykryty zostanie utwór audio objęty ochroną z tytułu praw autorskich, to aż półgodzinny fragment filmu zawierający sporne nagranie zostaje całkowicie wyciszony.

Nie jest istotne źródło utworu. Niezależnie, czy piosenka odtwarzana była na głośnikach u gracza prowadzącego nagranie, czy też jest integralną częścią ścieżki dźwiękowej. Prowadzi to do kuriozalnych sytuacji, gdzie gracze np. w GTA 5 mają wyciszony całkowicie swój komentarz, ponieważ w nagranym fragmencie gry korzystali z radia w grze. Użytkownicy są oczywiście niepocieszeni, a system jest na tyle restrykcyjny, że nawet oficjalna relacja z turniej DOTA 2 od Valve została wyciszona ze względu na odtwarzanie w nagraniu ścieżki dźwiękowej z gry.

źródło: theverge.com


Zobacz również