Typograficzne robale

Ile kropek ma biedronka? Może mieć nawet dwukropek, czyli jak w prosty sposób poprawić naturę.

Ile kropek ma biedronka? Może mieć nawet dwukropek, czyli jak w prosty sposób poprawić naturę.

Już mając osiem lat wiedziałem, kim chcę zostać w życiu - malarzem. Oczywiście życie zweryfikowało nieco moje marzenia i zostałem grafikiem, ale to, co popchnęło mnie w wytyczonym kierunku, pozostało - przyjemność i radość z wykonywanej pracy.

Po kilkudziesięciu latach owa radość nadal istnieje, czasem widoczna jest bardziej, czasem mniej. Robale, które dzisiaj prezentuję to przykład zabawy, która choć znaczy niewiele, daje dużo przyjemności.

Pomysł nasunął się sam, kiedy oglądałem zdjęcia owadów. Wzory na pancerzach były jak znaki wywoławcze, brakowało mi tylko ludzkiego działania, natura zrobiła swoje przecież doskonale. Jak zatem zmienić znaki oryginalne na moje?

1a 1b Najprostszym zabiegiem, jaki mi przyszedł do głowy, było wyczyszczenie pancerzyków tych owadów, u których pancerz był najważniejszy (w przypadku owada pająkopodobnego, odnóża i wąsy były materią do zmiany, ale o tym później).

Rys. 1a

Rys. 1a

Używając narzędzi Clone Stamp i Healing Brush w Photoshopie dosyć dokładnie wybierałem czyste płaszczyzny do sklonowania. Wymazywałem oryginalne wzory owadów aż do koloru i struktury pancerzyka.

Rys. 1b

Rys. 1b

2. Następnie stworzyłem własny wzór.

Żuk czarno-biały pierwotnie miał dosyć bogaty wzorek, który zastąpiłem sporą ilością nagromadzonych liter. Starałem się dobrać odpowiedni krój pisma, tak żeby na pierwszy rzut oka jak najbardziej był zbliżony do oryginału.

Rys. 2

Rys. 2

Font Rockwell wydawał się idealny.

2a We FreeHandzie naniosłem litery (może być jakikolwiek program wektorowy lub do edycji liter).

Wektorowy program był skuteczniejszy niż Photoshop, gdyż szybciej i łatwiej pozwolił mi na zmniejszanie i obracanie liter oraz na ich pozycjonowanie, tak by powstał właściwy nadruk. Jednak żeby wiedzieć, gdzie, jaką literkę postawić, musiałem zaimportować do dokumentu freehandowego podgląd zdjęcia owada.

Rys. 2a

Rys. 2a

Z gotowymi i ustawionymi literami, na wszelki wypadek zamienionymi na krzywe (chociaż to nie jest konieczne), aby nic się nie przydarzyło w czasie przenoszenia, za pomocą copy-paste przeniosłem do Photoshopa nowy wzór.

3 3a 3b Wmontowany na właściwe miejsce, wyglądał dosyć sztucznie i surowo.

Rys. 3

Rys. 3

Żeby pozbyć się wrażenia płaskości wzoru, musiałem mu dodać lekkiej wypukłości. I to była najbardziej delikatna operacja, od której zależało powodzenie całego przedsięwzięcia. Wystarczyło nałożyć Effect Bevel and Emboss oraz Outer glow, ale na duplikacie tej warstwy w opcji wyświetlania warstwy Hard Light.

Rys. 3a i 3b

Rys. 3a i 3b

Część pancerzyka, która znalazła się w świetle (jaśniejsze partie), powinna być rozjaśniona, by wyglądać naturalniej.

4 Zielony żuk był łatwiejszy do wykonania. Tylko dwa znaki zrobione w Photoshopie były lekko zniekształcone na końcach (narzędziem Liquify) do krzywizny pancerza i przycięte.

Rys. 4

Rys. 4

5 Kolejnym etapem było powielenie warstwy z wzorem, zabarwienie jej na kolor błękitny wzięty z oryginalnego pancerza i zblurrowanie filtrem Motion Blurr, następnie części na końcach zostały lekko wymazane, a w środkowej części rozjaśnione. Warstwa ta powędrowała pod warstwę z żółtymi literami.

Rys. 5

Rys. 5

6 Ponieważ efekt nie był jeszcze zadowalający, zduplikowałem warstwę z żółtymi literami i nałożyłem ją na wierzch z opcją Overlay, co dało pożądany w końcu rezultat.

Rys. 6

Rys. 6

7 Owad pająkopodobny najbardziej pasował do fontów scriptowych czy kaligraficznych z długimi zawijanymi końcówkami liter

Rys. 7

Rys. 7

7a dlatego nie chciałem postępować z nim jak poprzednio, tylko nadałem jego odnóżom kształt "zawijasów", właściwie wyłącznie dzięki skopiowaniu warstwy z nóżką i wygięciu jej narzędziem Liquify, żeby upodobnić ją do kształtu litery.


Zobacz również