Tysiąc i jeden telewizor

Nadszedł ten moment - ze ściśniętym sercem i portfelem w dłoni stajemy przed kolorową ścianą kilkudziesięciu modeli. Aby dokonać trafnego wyboru, nie wystarczy wiedzieć, czym się różni format 4:3 od 16:9 ani że telewizor plazmowy to jednak coś innego niż zwykły odbiornik z płaskim ekranem.

Nadszedł ten moment - ze ściśniętym sercem i portfelem w dłoni stajemy przed kolorową ścianą kilkudziesięciu modeli. Aby dokonać trafnego wyboru, nie wystarczy wiedzieć, czym się różni format 4:3 od 16:9 ani że telewizor plazmowy to jednak coś innego niż zwykły odbiornik z płaskim ekranem.

Każdy z nas, nabywców, na pewno wiele słyszał, może nawet czytał, o nowinkach technicznych i rozmaitych usprawnieniach, jakich pełno w dostępnych modelach telewizorów. Mając dużo informacji i, nie łudźmy się, niezły melanż w głowie, niełatwo dokonać trafnego wyboru. Weźmy na przykład 14-calowy odbiornik z dwugłowicowym magnetowidem i mechanizmem Turbo Drive oraz przeszukiwaniem 9 razy szybszym od normalnego. Odbiera on stacje AM/FM i ma gniazdo AV z przodu - dobre do kamery. Tak, to idealny Philips... na działkę. Mimo że jego charakterystyka brzmi imponująco, trudno zmieścić kilkuosobową rodzinę wokół takiego maleństwa. Czytając efektowne opisy w folderach reklamowych warto uruchomić wyobraźnię.

Precz z odbiornikami cyfrowymi!

Czy jednak w ogóle ma sens kupowanie telewizora w obliczu nadchodzącej TV cyfrowej, rozwoju sieci i ogólnej konwergencji systemów telekomunikacyjnych? A co z HDTV? W Ameryce na mocy ustawy telekomunikacyjnej nadzorowanej przez FCC (Federalna Komisja do spraw Telekomunikacji - odpowiednik URT) producenci i nadawcy muszą stopniowo wprowadzać HDTV. Określono już datę zakończenia emisji programów analogowych, programy cyfrowe będą oglądane poprzez STB jeszcze przez wiele lat. W Europie cyfrowo-naziemnie nadaje kilka państw. Zdarza się, jak to ma miejsce w Wielkiej Brytanii, że odbiorniki w pełni cyfrowe, w tym HDTV, nie są kompatybilne nawet w obrębie jednego kraju. Dwa lata temu na konwencji telewizyjnej w Mont-reux europejscy producenci stwierdzili jasno: "w najbliższych latach nie produkujemy cyfrowych odbiorników HDTV". Z drugiej strony, cyfrowe nadawanie z satelity to już codzienność (w Polsce są w tej chwili 3 platformy), a przystawka STB zamienia bez problemu strumień cyfrowy na wersję analogową.

Kto powiedział, że telewizor musi być srebrny albo czarny! Ten model już sam w sobie dostarcza mocnych wrażeń

Kto powiedział, że telewizor musi być srebrny albo czarny! Ten model już sam w sobie dostarcza mocnych wrażeń

Integrowanie telewizji i Internetu widać na rozbudowanych komórkach GPRS i UMTS. Przykład fuzji America Online i Time/Warner oraz uruchomienie pierwszej interaktywnej telewizji AOL TV (rozrywka, bank, telefon, hipermarket - wszystko za pomocą telewizora, linii telefonicznej i przystawki STB z bezprzewodową klawiaturą za jedyne 250 USD oraz miesięczny abonament 22 USD) zmusza do myślenia. Najciekawsze jest to, że AOL udostępnia programy telewizyjne na zasadzie dodatkowych usług sieciowych. A lista usług AOL dla swych 25 mln klientów jest praktycznie nieograniczona. Miliony ludzi w Ameryce mogą więc oddawać się temu, co lubią najbardziej: surfowaniu i oglądaniu telewizji.

Czy nasz odbiornik powinien współpracować z Internetem? Jak najbardziej. Więcej, powinien w niedalekiej przyszłości stanowić podstawę domowej platformy multimedialnej (MHP). Po pierwszych próbach z Internetem w Europie (firma Loewe-Opta) szybko okazało się, że nabywcy są bardzo zachowawczy. Z drugiej strony, od dobrych kilku lat, mimo zapisania w grudniu 1997 r. przez Komisję Europejską w tzw. Zielonej Księdze ogólnych wytycznych dla konwergencji sektorów telekomunikacji, mediów i komputerów, nie udało się uzgodnić otwartej platformy usług sterowanych jednym oprogramowaniem API. "Niestety, konwergencja końcowych urządzeń odbiorczych jest dziś mniej pewna niż konwergencja sieci" - twierdzi Elżbieta Kindler-Jaworska, znawczyni TV cyfrowej. Odbiornik TV i komputer PC będą miały coraz więcej cech wspólnych, ale uważa się, że każdy z nich zachowa w najbliższych latach swe podstawowe znaczenie". Natomiast Philip Laven, dyrektor techniczny EBU, twierdzi stanowczo, że "nie będzie konwergencji urządzeń, natomiast dokona się konwergencja ich technologii". Co zatem robić? Bez wahania kupować telewizor - zwłaszcza w obliczu inwazji DVD.


Zobacz również