Tysiące osób bez Internetu. Otrzymują wezwania od banków. Nie chcą zerwać umowy w obawie o kaucję...

UKE skontroluje dostarczającą "Internet Unijny za darmo" firmę NetMaks. Podobno od miesięcy tego nie robi...

RMF24 informuje o bulwersującym przypadku dostarczającej internet firmy NetMaks. Z przysłanego przez jednego ze słuchaczy e-maila wynika, że chodzi o usługę "Internet Unijny za darmo", która bez podania przyczyn od dwóch miesięcy nie jest świadczona przez wspomnianego operatora. Zlikwidowane zostały niektóre biura obsługi klienta i brak jest możliwości kontaktu telefonicznego i mailowego. Ponadto wysłane pisma wracają nieodebrane.

Co ważne, na uruchomienie wspomnianej usługi firma NetMaks wzięła podobno dotację unijną w wysokości 80 mln złotych. Ponadto każdy chcący z niej skorzystać klient musiał podpisać 2-letnią umowę i zapłacić kaucję w wysokości 1500 - 2500 złotych, która w przypadku zerwania wspomnianej umowy może przepaść.

Reporter RMF FM, Krzysztof Zasada, uzyskał od Jacka Strzałkowskiego, rzecznika prasowego UKE potwierdzenie, że od klientów NetMaks od dawna wpływają pływały skargi oraz zapewnienie, że w NetMaks przeprowadzona zostanie kontrola. Obejmie ona jednak jedynie sprawdzenie przestrzegania prawa telekomunikacyjnego.

To nie wszystko

Na koniec jeszcze jedna bulwersująca sprawa. Chodzi o to, że klienci podpisujący umowę mogli także wziąć kredyt na kaucję, który miał spłacać operator. Niestety podobno nie wywiązywał się z tego skutkiem czego do takich osób zaczęły napływać wezwania z banków do zapłacenia zaległych rat...

Cóż, UKE swoją drogą może sobie "pogrzebać" w papierach, lecz sprawą chyba (oczywiście, jeżeli doniesienia RMF się potwierdzą) powinien się zająć jak najszybciej prokurator.

Źródło: RMF FM


Zobacz również