UFO: Aftermath

Strategie turowe z serii X-COM od lat są uznawane za klasykę gatunku. Czy nawiązująca do nich gra mało znanego czeskiego studia powtórzy sukces UFO sprzed lat?

Strategie turowe z serii X-COM od lat są uznawane za klasykę gatunku. Czy nawiązująca do nich gra mało znanego czeskiego studia powtórzy sukces UFO sprzed lat?

Moi znajomi zagrywali się w UFO: Enemy Unknown godzinami. Nieraz w szkole dyskutowali nad wyższością danej taktyki nad inną. Posunęli się nawet do tego, że urządzili konkurs, kto w krótszym czasie ukończy grę. Później nadszedł X-COM: Terror From The Deep. Gra, równie udana jak poprzedniczka, przenosiła akcję w oceaniczne głębiny.

X-COM: Apocalypse, który był trzecią częścią serii, mimo wprowadzonych wielu innowacji, nie powtórzył sukcesu poprzedniczek. A potem na wiele lat zapadła cisza...

I wreszcie...

Wejść za autobus czy nie wchodzić za autobus? Oto jest pytanie. Czasem zla odpowiedź oznacza stratę komandosa.

Wejść za autobus czy nie wchodzić za autobus? Oto jest pytanie. Czasem zla odpowiedź oznacza stratę komandosa.

Od 1997 roku nikt nie chciał tworzyć gier nawiązujących do UFO i X-COM-ów. Aż tu nagle w zeszłym roku pojawiła się wieść, że czeska grupa Altar szykuje się do wydania UFO: Aftermath. Wielu graczy od razu pomyślało, że to kontynuacja kultowej serii. Jednak tak dobrze nie jest. UFO: Aftermath to nie kolejna pozycja z serii gier X-COM, ale tytuł bazujący na podobnym pomyśle. Dlatego największy nacisk w UFO: Aftermath położono na elementy taktyczno-strategiczne, (czyli skradanie się i masakrowanie paskudnych kosmitów), a nie na ekonomię. Na szczęście poza niewielkimi zmianami większość elementów rozgrywki z najnowszego UFO przypomina poprzednie części serii. A oto pierwsze wrażenia z zabawy w wersję alfa.

Nie ma zielonych ludzików

Tym razem nie było zmasowanego ataku. Na Ziemi nie wylądowały hordy małych zielonych, przepraszam, szarych, ludzików z fazerami w rękach, niszczących wszystko co popadnie.

Latające spodki wczoraj i dziś

Latające spodki wczoraj i dziś

25 maja 2004 roku na orbicie naszej planety pojawił się statek obcych. Jakiekolwiek próby nawiązania kontaktu spełzły na niczym. Nagle ze statku wystrzeliła chmura zarodników, które pozostały w górnych warstwach atmosfery. I rozmnażały się. Świat zamarł w oczekiwaniu... Po tygodniu wielka chmura, która zasłoniła Słońce, spadła na Ziemię... Ludzie ginęli jak muchy. Nie było jak walczyć z zarazą. W rozprzestrzenianiu pomogła także najnowsza technologia. Klimatyzacja w budynkach roznosiła zarodniki szybciej niż wiatr, powodując prawie natychmiastową śmierć. Przeżyli tylko nieliczni.

Po siedmiu dniach zarodniki-mordercy rozpadły się. Okazało się jednak, że miały one wykonać jeszcze jedno zadanie. Przywlokły kosmicznego grzyba na Ziemię. Wtedy rozpoczęła się walka z czasem.

Ludzie zorganizowali oddziały mające bronić ich przed drugim uderzeniem z kosmosu. W grze zatem wcielasz się, podobnie jak w X-COM, w dowódcę takiej elitarnej jednostki komandosów walczących z wrażymi kosmitami.

Szary, twój wróg!

Tak wyglądają współczynniki bohaterskich obrońców Ziemi.

Tak wyglądają współczynniki bohaterskich obrońców Ziemi.

Na początku gry posiadasz dwie bazy. Niestety, nie będziesz mógł rozbudowywać ich tak jak w UFO. Możliwa jest tylko zmiana charakteru danego obiektu, na przykład z bazy militarnej na naukową lub inżynieryjną. Każda baza kontroluje pewien obszar planety, który jest uznawany za twój teren. Im więcej zatem masz baz, tym teoretycznie większą powierzchnię planety kontrolujesz. Jednak nieraz będziesz musiał się zapuścić na tereny należące do wrogich ufoków.

Na początku możesz ustawić parametry rozgrywki. Sam wybierasz, ile baz można postawić na powierzchni Ziemi. Twórcy zakładają, że maksymalnie będzie można ustawić około 60 tego typu instalacji. Od tego parametru zależy długość gry, gdyż wznoszenie kolejnych baz oznacza podbój kolejnych lądów.

Bazy zaś możesz budować tylko wówczas, gdy zaliczysz określoną liczbę bojowych misji.

Tak jak w starym, dobrym UFO: Enemy Unknown zobaczysz ogromną kulę ziemską i jeśli zechcesz, obrócisz ją, przybliżysz lub oddalisz. Na mapie są zaznaczone granice twoich wpływów, a także bazy, które posiadasz. Po pewnym czasie zaczną też pojawiać się informacje o aktywności kosmitów, a punkty, w których grasują perfidne ufoki, zostaną zaznaczone. Sam będziesz mógł wybrać, które zadanie wykonasz w pierwszej kolejności. Wystarczy zaznaczyć dane miejsce na mapie. Wtedy pojawi się dokładna informacja na temat akcji: jej miejsce (miasto, las, baza) i rodzaj (eliminacja kosmitów, przechwycenie bazy, misja zwiadowcza). Niektóre misje są kluczowe dla rozwoju fabuły gry.

Kiedy już zdecydujesz, gdzie chcesz wysłać komandosów, zaakceptujesz zadanie, a helikopter z twoimi ludźmi natychmiast wyruszy do boju.

Do kawalerii wstąpić chciałem...

We wnętrzu baz walka z kosmitami jest trudniejsza. Czasem trudno odnaleźć wojaków.

We wnętrzu baz walka z kosmitami jest trudniejsza. Czasem trudno odnaleźć wojaków.

Co jakiś czas do oddziału dołączają kolejni rekruci. Łącznie w bazie może być ich 14. Na akcję możesz zabrać maksymalnie siedmiu. Każdy z żołnierzy jest opisany za pomocą statystyk. Cechy wojaków dzielą się na dwa rodzaje: fizyczne i umysłowe. Od ich poziomu zależą umiejętności, jakimi dysponuje dany zawodowy pogromca ufoli. Masz więc siłę, wytrzymałość i zręczność oraz percepcję, siłę woli i inteligencję. Z czasem żołnierze nabywają doświadczenia, które zwiększa ich skuteczność na polu walki. Gdy bowiem przydzielasz jego punkty któremuś z atrybutów, automatycznie powiększają się umiejętności powiązane z daną cechą.

Biegłości zostały podzielone na cztery główne kategorie: umiejętności walki, obrony, ukrywania się (i obserwowania) oraz inne, takie jak znajomość kosmitów czy medycyna. W każdej kategorii znajdują się konkretne zdolności. Na przykład w umiejętnościach walki są wyróżnione określone rodzaje broni - od krótkiej, poprzez karabiny, na sprzęcie ciężkim kończąc.


Zobacz również