USA: błąd programistyczny w prawyborach

Przedstawiciele amerykańskiego stanu Ohio przyznali, że przyczyną problemów z liczeniem głosów przez automaty wyborcze podczas marcowych prawyborów były błędy programistyczny. Wcześniej winą za znikanie głosów obarczano oprogramowanie antywirusowe firmy McAfee.

Podczas prawyborów prezydenckich w Ohio wykorzystano automaty do głosowania firmy Premier Election Solutions (wcześniej znanej pod nazwą Diebold Election Systems). Podczas przesyłania głosów zarejestrowanych przez urządzenia w 11 hrabstwach okazało się, że ze statystyk w tajemniczych okolicznościach "wyparowało" kilkaset głosów. Początkowo przedstawiciele PES twierdzili, że przyczyną problemu był konflikt z oprogramowaniem antywirusowym McAfee, które wykorzystano do zabezpieczenia urządzeń.

Producent antywirusa zbadał tę sprawę i wykluczył taką możliwości - dlatego też pracownicy PES musiali raz jeszcze przeanalizować problem. Wtedy na jaw wyszło, że został on spowodowany przez stosunkowo prosty błąd programistyczny w oprogramowaniu sterującym automatami. "Bardzo nam przykro, że pierwsza diagnoza była błędna. Przyczyną okazał się błąd w kodzie GEMS, który nie został wcześniej wykryty mimo zakrojonych na szeroką skalę testów oprogramowania" - tłumaczy szef Premier Election System, Dave Byrd. Rzecznik firmy dodaje, że oprogramowanie McAfee mogło przyczynić się do wystąpienia owego błędu - ale nie ono było jego przyczyną.

Firma przygotowała już rozwiązanie problemu - w czwartek do jej klientów rozesłano instrukcję pozwalającą zabezpieczyć się przed wystąpieniem błędu. Wiadomo już, że pojawia się on nie podczas rejestrowania czy zliczania głosów, a jedynie podczas przekazywania zarejestrowanych danych do systemu. PES pracuje już również nad uaktualnieniem oprogramowania - niestety, jego wdrożenie może trochę potrwać ponieważ uaktualnione oprogramowanie GEMS będzie musiało ponownie przejść proces certyfikacji przez amerykański odpowiednik Państwowej Komisji Wyborczej.


Zobacz również