Uciekaj, póki możesz!

Kiedy wspominaliśmy, że przyjdzie czas na zniechęcanie cię do Visty, nie żartowaliśmy. Oto kubeł zimnej wody, po którym dwa razy się zastanowisz, zanim włożysz do czytnika płytę instalacyjną z nadchodzącą wersją Windows.

Kiedy wspominaliśmy, że przyjdzie czas na zniechęcanie cię do Visty, nie żartowaliśmy. Oto kubeł zimnej wody, po którym dwa razy się zastanowisz, zanim włożysz do czytnika płytę instalacyjną z nadchodzącą wersją Windows.

Są funkcje, które doskonale wyglądają na papierze i zachwycają użytkowników podczas przedpremierowych pokazów, a ostatecznie doprowadzają produkt do klęski. Jedną z nich była rozkładająca się automatycznie klawiatura w laptopie IBM Thinkpad "Butterfly". I choć Microsoft dysponuje olbrzymią siłą przebicia na rynku, nie wiadomo, czy jego główna broń - Aero Glass - nie okaże się samopałem eksplodującym korporacji w dłoniach.

1. Aero Glass

Ładne menu Start i pasek zadań? Ładne. Ale nie dla posiadaczy Vista Home Basic czy Starter.

Ładne menu Start i pasek zadań? Ładne. Ale nie dla posiadaczy Vista Home Basic czy Starter.

Aero Glass i jego wymagania sprzętowe powinien być dla ciebie pierwszym powodem ucieczki przed Windows Vistą. Dotychczas mówiło się o "nowoczesnym procesorze i karcie graficznej zgodnej z DirectX 9". Masz notebook, w którym obraz generowany jest przez zintegrowany chipset graficzny? To zapomnij o Aero Glass. Nawet jeśli jesteś uparty i masz dobry chipset NVIDII czy ATI, zapomnij. Nie upieraj się, bo tylko stracisz - ze względu na większe obciążenie systemu ryzykujesz skrócenie czasu pracy na bateriach.

To nie koniec. Wraz z ofensywą XGL Microsoft zapowiedział nawet, że prezentowane dotychczas wersje to było tylko Aero Glass Express w/Transparency (Aero Glass Express z przezroczystością). "Prawdziwy" Aero Glass ma się pojawić w Viście dopiero pod koniec maja bieżącego roku. Teoretycznie jest dostępny już w wersji 5342, tyle że... nie da się go włączyć. To nawet lepiej - wszystkie możliwości ma pokazywać na karcie zgodnej z DirectX 10! Nic dziwnego, że ATI zwleka z prezentacją najnowszego układu graficznego i twierdzi, że dopiero z Vistą użytkownicy będą mogli w pełni go wykorzystać.

2. Zamieszanie z wersjami

W momencie premiery system Windows XP udostępniono w dwóch wersjach. XP Home odpowiadało funkcjonalnie linii Windows 95/98/Me i przeznaczone było przede wszystkim dla użytkowników domowych. Edycja Professional natomiast miała zastąpić Windows 2000 - jej docelowymi odbiorcami były firmy i tzw. klienci biznesowi, którzy teoretycznie potrzebują dużo większej władzy nad systemem operacyjnym. Z biegiem lat miały się również pojawić edycje 64-bitowe oraz multimedialne (Media Center Edition).

Tymczasem z Windows Vistą już na starcie masz do wyboru sześć wersji różniących się możliwościami i ceną:

  • trzy do domu - Home Basic, Home Premium i Ultimate;
  • dwie do firm - Business i Enterprise;
  • jedna do krajów rozwijających się - Starter.

Bardzo niepokojąco wygląda sprawa z Home Basic - można podejrzewać, że jako odpowiednik XP Home będzie powszechnie instalowany w komputerach sprzedawanych w supermarketach. Świeżo upieczeni użytkownicy nowych maszyn mogą być zawiedzeni, że zamiast znanego z gazet interfejsu Aero dostaną tylko styl klasyczny, przywodzący na myśl Windows 98. Niewykluczone, że po premierze pojawi się crack pozwalający uruchomić Glass nawet w edycjach Home Basic czy Starter, ale to już będzie nielegalna ingerencja w system operacyjny, ścigana z całą surowością prawa.

3. Niepokojący marketing

Trudno się spodziewać, aby Vista okazała się systemem bardzo złym. Sądząc po liczbie usprawnień, należy oczekiwać, że będzie dobra, bezpieczna i stabilna. Zagrywki marketingowe Microsoftu trzeba jednak uznać za wyjątkowo nieudane i raczej zniechęcające.

Skończyły się czasy, gdy użytkownicy rozchwytywali nowy produkt, bo był "najlepszy, najszybszy i najstabilniejszy" - rozpoczynające się od "naj" słowa przestały ekscytować. Dlatego kampanię związaną z Vistą rozpoczęto inaczej: "szczerością". Pojawiły się twierdzenia, że w pewnych dziedzinach Windows XP niedomaga - ma problemy z zapewnieniem użytkownikowi bezpieczeństwa, zwalnia z upływem czasu itp.

Z oświadczeń wyłaniał się obraz systemu-staruszka, któremu właściwie należy wybaczyć ułomności.

Jak się czujesz jako użytkownik przestarzałego Windows XP, niewspieranego Windows 2000 lub przedpotopowego Windows 98? Cieszysz się, że Vista będzie diametralnie inna?

4. Nowy system to również nowy sprzęt

Gniazdo HDMI w obecnym na rynku sprzęcie to raczej rzadkość.

Gniazdo HDMI w obecnym na rynku sprzęcie to raczej rzadkość.

Windows Vista na pewno nie obsłuży napędów DVD wyprodukowanych przed 1 stycznia 2000 roku, bo nie potrafią sprawdzić, do jakiego regionu przeznaczona jest płyta DVD. Teoretycznie to żaden problem, takich napędów praktycznie nie ma już na rynku. Warto tylko dodać, że obawiać się Visty muszą również użytkownicy korzystający z nieoficjalnego firmware'u usuwającego sprawdzanie blokady regionalnej - nie wiadomo bowiem, czy nie uzna ich napędów za "niekompatybilne".

Nadchodzący Windows może również wymusić na nas zakup nowego monitora. Jeśli zechcesz oglądać filmy HD o najwyższej jakości, twój sprzęt powinien obsługiwać algorytmy HDCP zabezpieczające materiał wideo przed nieuprawnionym skopiowaniem. Ponieważ takich urządzeń jest na rynku stosunkowo niewiele, pozostanie cieszyć się multimediami w niższej rozdzielczości. Czyż to nie deprymujące?

5. Nowinek jak na lekarstwo

Wraz ze zbliżaniem się premiery Windows Visty Microsoft informował o wycinaniu z niej kolejnych interesujących technologii. Z trzech najbardziej rozdmuchanych opcji w ostatecznej wersji systemu znajdzie się tylko jedna: Avalon/Aero. Po drodze odpadł natomiast Microsoft Shell zwany Monad i system plików WinFS.

Godną wzmianki nowością jest następca Microsoft Sama, syntezatora mowy znanego z Windows XP. W Viście będzie to jednak nie Sam, lecz Anna, czyli kobieta. Ruch Microsoftu nie jest przypadkowy: w analizę męskiego głosu zaangażowane są dużo mniejsze obszary ludzkiego mózgu. Dlatego łatwiej będzie zrozumieć generowane przez Windows słowa, nawet zniekształcone. O ile, oczywiście, mówimy po angielsku od urodzenia...

Z rozpoznawaniem głosu związana jest pewna ciekawostka, którą warto przytoczyć: ponieważ kobiecy aktywuje większe obszary kory mózgowej, osoby płci żeńskiej łatwiej rozpoznajemy przez telefon. Kiedy natomiast zakłócenia są na tyle poważne, by nie udało się zidentyfikować tembru głosu, 98 procent osób doświadczających halucynacji głosowych twierdzi, że słyszane przez nich szepty są wyraźnie męskie.


Zobacz również