Uczniowie plagiatują bez umiaru

Nauczyciele zrzeszeni w brytyjskiej organizacji ATL (Association of Teachers and Lecturers) szacują, że nawet 50% prac pisemnych przedstawianych im przez uczniów stanowią prace przynajmniej w części skopiowane z Internetu. Pedagodzy narzekają nie tylko na to, że uczniowie ich oszukują - ale też na to, że robią to niekiedy wyjątkowo bezmyślnie.

ATL opublikowała właśnie wyniki ankiety, przeprowadzonej wśród brytyjskich nauczycieli. Dowiadujemy się z niej, że jedna trzecia ankietowanych szacuje, iż ok. 50% przedstawianych im przez uczniów prac stanowią teksty co najmniej w części skopiowane z Internetu. Badanie sugeruje również jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy - 55% nauczycieli sądzi bowiem, że ich uczniowie nie rozumieją różnicy pomiędzy korzystaniem ze źródeł, a plagiatowaniem prac pisemnych.

Co więcej, z ankiety dowiadujemy się, że niektórzy uczniowie nie radzą sobie nie tylko z pisaniem własnych tekstów, ale także z kopiowaniem ich ze stron internetowych. "Swego czasu jeden z moich uczniów oddał mi pracę tak bezczelnie skopiowaną ze strony WWW, że zawierała nawet znajdujące się na owej witrynie reklamy" - mówi jeden z ankietowanych nauczycieli.

Zdaniem Mary Bousted, sekretarz generalnej ATL, sądzi, że winę za taką sytuację ponoszą nie tylko uczniowie, ale także cały system edukacyjny, w którym nacisk kładzie się nie na rozwijanie wiedzy i umiejętności ucznia, lecz na oceny. "W tej sytuacji nie należy się dziwić, że uczniowie robią wszystko co mogą by możliwie najmniejszym kosztem zdobyć jak najwyższe oceny. Sądzę, że część z nich robi to dlatego, że nie do końca rozumieją, co to jest plagiat i czym różni się on od uczciwego korzystania ze źródeł" - mówi Mary Bousted.


Zobacz również