Uśpij komputer, a oświetlisz Szwajcarię

"Jeśli ograniczyć pobór mocy wszystkich komputerów typu desktop o 1/3, pociągnęłoby to za sobą oszczędności w wysokości 56 mld kWh rocznie. To mniej więcej tyle energii, ile w ciągu roku zużywa Szwajcaria" - twierdzą przedstawiciele Della. Wyliczenia zostały dokonane w oparciu o założenie, iż na świecie wykorzystywanych jest 400 mln komputerów, zużywających rocznie 180 mld kWh.

Zdaniem przedstawicieli firmy Dell jednym z największych potencjalnych źródeł oszczędności energii elektrycznej w IT są komputery typu desktop. Firma tym samym przyłącza się do działań zmierzających do oszczędzania energii. Najwięcej uwagi zwraca się obecnie na ten aspekt podczas budowy centrów danych. Dynamiczny wzrost zapotrzebowania na energię i bardziej efektywne systemy chłodzenia w centrach przetwarzania danych zmuszają, bowiem do ich radykalnej modernizacji lub budowy nowych ośrodków. Firmy w Stanach Zjednoczonych szukają wręcz odludnych miejsc na budowę centrów danych, gdzie koszt zakupu energii jest tańszy. Przykładem jest chociażby Google.

Dell - do niedawna największy producent komputerów, zdetronizowany niedawno przez HP - stara się zachęcać do oszczędzania energii także zwykłych użytkowników komputerów firmowych. Według przedstawicieli firmy, wiele z takich komputerów, w szczególności komputery biurowe - pracuje bez przerwy przez całą dobę. Bardzo niewiele przedsiębiorstw zachęca pracowników do wyłączania, bądź usypiania ich na noc. "Wykorzystanie funkcji oszczędzania energii w komputerach biurkowych jest tak niskie, że mieści się w granicach błędu statystycznego" - twierdzą przedstawiciele Della.

Według przedstawicieli Della jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że kierownictwo firm nie zdają sobie sprawy, jak dużo energii - a więc i pieniędzy - jest marnowane podczas bezczynnej pracy komputerów. Być może sądzą, że gdyby komputer nie musiał pracować całą dobę, zostałby wyłączony przez użytkowników. Oni jednak uważają, że ich wyłączanie to strata czasu. Podobnego zdania są pracownicy działów IT, którzy dodatkowo obawiają się, że przy dużej liczbie maszyn uruchamianie każdego komputera, w celu np. zainstalowania nowego oprogramowania może doprowadzić do znacznego wydłużenia czasu potrzebnego na przeprowadzenie takiej operacji. Niewiele osób przywiązuje uwagę do coraz bardziej rozbudowanych opcji zasilania. "Nieważne, ze funkcja Wake-on-LAN jest od dawna dostępna w większości komputerów, łatwiej po prostu zostawić komputer włączony" - twierdzi przedstawiciel Della.

Dell uważa również, że dużo oszczędzić można również na energii pobieranej przez centra danych. Według przedstawicieli firmy, podczas modernizacji centrum danych tej firmy w Austin w Teksasie, okazało się, że ok. 40% zużywanego prądu służyło do zasilania sprzętu komputerowego (60% serwery, 22% macierze dyskowe, 18% sprzęt sieciowy). Pozostałe 60% energii po połowie dzielone między urządzenia zasilające i klimatyzatory. W celu ograniczenia zużycia energii przez serwery Dell koniec zeszłego roku wypuścił serię serwerów "Energy Smart", które mają charakteryzować się o ok. 25 proc. mniejszym zużyciem prądu niż rozwiązania konkurencyjne.


Zobacz również