Uszy dookoła głowy

Sposobów na uzyskanie dźwięku wielokanałowego z komputera jest wiele. Najpopularniejszy to oczywiście zaopatrzenie się w odpowiednią kartę dźwiękową i kupno zestawu kolumn 5.1 lub o większej liczbie kanałów (6.1 czy nawet 7.1). Choć jest to dobra metoda na otoczenie się dźwiękiem, od strony praktycznej stawia przed każdym z nas wiele przeszkód. Pałętające się dookoła kable, problem z umiejscowieniem poszczególnych kolumn wokół słuchacza, a w końcu częsty kompromis pomiędzy jakością brzmienia, a ceną zakupu wielokanałowego zestawu kolumn. Alternatywą jest inwestycja w dobry, dwukanałowy zestaw kolumn wspomagany najczęściej subwooferem lub też kupno słuchawek, które wyposażane są w coraz wymyślniejsze systemy mające na celu stworzenie iluzji obcowania przez słuchacza z dźwiękiem otaczającym. Takie właśnie dwa zestawy słuchawek chcemy Wam zaprezentować.

Produkty te o tyle ciekawe, że producenci dostarczają je w kompletach z kartami dźwiękowymi z interfejsem USB 2.0. Smaczku porównaniu dodaje fakt, że oba modele - Icemat Siberia oraz Manhattan Personal Cinema 5.1 Surround Sound Headset do kreacji wrażeń przestrzennych wykorzystują całkowicie odmienne metody. Te pierwsze kreują wirtualne środowisko wielokanałowe, podczas gdy w drugiej parze zamontowano aż 8 małych głośniczków.

To co napiszę może wydawać się bardzo kontrowersyjne lecz osobiście nie zdecydowałbym się na rozmieszczenie wokół mojego stanowiska komputerowego 6, a co gorsza 8 kolumn. Powód jest prosty, przeraża mnie plątanina kabli i problem z rozstawieniem całego kompletu. Jeśli nie macie idealnych warunków lokalowych gdzie wokół was znajdują się dwie ściany do zawieszenia kolumn bocznych (w konfiguracji 7.1) i dodatkowo tylna, gdzie możecie umieścić kolejne dwie kolumny to pozostaje wam kombinowanie co z tym fantem zrobić. Można oczywiście kupić podstawki pod kolumny satelitarne i otoczyć się taką baterią małych "standow". Co innego jeśli chodzi o instalację pełnowymiarowego systemu kina domowego. Taki zwykle staje w większym pomieszczeniu i tu już skłonny jestem do przyłożenia dużej wagi do spraw instalacji zestawu wielokanałowego. Przy okazji remontu mieszkania, a najlepiej jeszcze na etapie budowy można zainstalować tunele, którymi poprowadzimy okablowanie tak aby nie rzucało się w oczy. Oczywiście dla każdego kwestia instalacji będzie odrębna, sądzę jednak, że wyrażam zdanie podzielane przez wiele osób.

Zdając sobie sprawę z tego co tracę porzucając pomysł kupna wielokanałowego zestawu kolumn komputerowych, zdecydowałbym się raczej na porządny zestaw 2.1, który bez problemu wpasowałby się w moje środowisko "okołokomputerowe". Oczywiście słyszałbym później niż osoba z zestawem kolumn 5.1, że przeciwnik z Dooma 3 podchodzi do mnie z tyłu, a i filmy ze ścieżkami DD czy DTS zatraciłyby wiele ze swej atrakcyjności. No cóż, wygoda byłaby u mnie na pierwszym planie. Chyba, że rozwiązaniem byłyby....

Wielokanałowe nauszniki

Próba uzyskania dźwięku surround przy korzystaniu ze słuchawek to sprawa znana od lat. Najpierw pojawiła się w stacjonarnych amplitunerach, wzmacniaczach czy samodzielnych procesorach surround kina domowego, gdzie swoje zastosowanie znalazły algorytmy kreacji pól przestrzennych opracowane przez firmy Dolby czy SRS Labs. Wkrótce po premierze rozwiązania te trafiły z urządzeń stacjonarnych także do świata komputerów gdzie dziś jako algorytmy służące do obróbki dźwięku masowo stosowane są w licznych aplikacjach, szczególnie programowych odtwarzaczach DVD, itp. Słuch ludzki oszukać stosunkowo łatwo. Zdecydowanie trudniej stworzyć iluzję w miarę precyzyjnej lokalizacji źródeł dźwięku w przypadku korzystania jedynie z kolumn stereofonicznych niż ze słuchawek. Gdy słuchamy dźwięku dochodzącego z tradycyjnych głośników, nasz mózg przeprowadza skomplikowane kalkulacje, dzięki którym możemy odtworzyć kierunek, z którego dobiega fala dźwiękowa. Do tego celu wykorzystuje różnice w opóźnieniu dźwięku docierającego do każdego ucha. Do słuchacza dociera jednak nie tylko fala biegnąca prosto z głośnika, ale też liczne jej odbicia zmodyfikowane przez kształt małżowiny usznej. Jeżeli korzystamy ze słuchawek, zwykle dźwięk nie ma możliwości odbicia się po drodze - trafia niemal bezpośrednio do błony bębenkowej. W efekcie słyszymy "w środku głowy", a dźwięk może co najwyżej przesuwać się na boki. Zastosowanie systemów typu Dolby Headphone sprawia, że zależnie od tego, z którego głośnika powinien dochodzić do nas dźwięk, jest on poddawany specyficznej obróbce. Dodawane są sztuczne odbicia od ścian i innych przeszkód. Wszystkie te sygnały są w końcu miksowane tak, by po odtworzeniu przez dwa głośniki słuchawek odpowiednio "oszukiwały" nasz mózg.

Icemat Siberia - oszukać zmysł słuchu

Zestaw słuchawek Icemat Siberia wraz z opcjonalną kartą dźwiękową USB

Zestaw słuchawek Icemat Siberia wraz z opcjonalną kartą dźwiękową USB

Przyznam szczerze, że zestaw Siberia to mój pierwszy kontakt z produktami marki Icemat. Nie jest mi dobrze znana, wiem, że producent ten oprócz produktów audio, koncentruje się głównie na produktach dość niszowych, jak wyrafinowane podkładki pod mysz czy "ślizgacze" pod myszki usprawniające ich przemieszczanie po powierzchni biurka (głównie kierowane do zapalonych graczy).

Karta dźwiękowa USB Icemat Siberia

Karta dźwiękowa USB Icemat Siberia


Zobacz również