Używaj jednorazowo

Produkty jednorazowego lub krótkotrwałego użytku niosą z sobą obietnicę wygody i oszczędności. Jak choćby papierowe telefony komórkowe.

Produkty jednorazowego lub krótkotrwałego użytku niosą z sobą obietnicę wygody i oszczędności. Jak choćby papierowe telefony komórkowe.

W XVIII i jeszcze na początku XIX wieku ręcznie kute gwoździe były dobrem tak cennym, że gdy spłonął dom, jego właściciel skrzykiwał przyjaciół i wszyscy przesiewali zgliszcza, by przynajmniej tę część utraconego majątku odzyskać. Dziś techniki masowej produkcji sprawiają, że gwoździe są rzeczą jednorazowego użytku.

Dzięki nowoczesnym technologiom coś podobnego zaczyna się dziać w przypadku wielu produktów elektronicznych. Urządzenia niegdyś egzotyczne, dla swoich właścicieli stanowiące nieomal skarb, są dziś powszechnie traktowane z beztroską nonszalancją. "Żyjemy w społeczeństwie nawykłym do jednorazowości. Wszystko chcemy dostać szybko i na chwilę" - zauważa Randi Altschul, wynalazczyni pierwszego na świecie telefonu komórkowego krótkotrwałego użytku, zrobionego z papieru (i wciąż nie mogącego się przebić na rynek).

A kiedyś było tak, że wysokie ceny produktów i niskie koszty napraw zachęcały ludzi do przedłużania żywota nawet najbardziej banalnych urządzeń. Dziś, kiedy produkty tanieją, a koszty napraw szybują w górę, często bardziej opłaca się wyrzucić urządzenie, które się zepsuje lub zestarzeje, niż starać się je naprawić lub zmodernizować. Efekt tego wszystkiego jest taki, że całe masy najróżniejszych produktów - w tym np. znaczniki do radiowej identyfikacji (RFID tags), monitory, telefony komórkowe, aparaty cyfrowe czy drukarki - zaczynają podpadać lub już podpadają pod kategorię "zużyj i wyrzuć".

Ten wzbierający zalew technologii nietrwałej tanizny stawia CIO przed trudnym dylematem. Z jednej strony, tanie gadżety do wyrzucenia po wykorzystaniu pozwalają firmom oszczędzić poprzez ograniczenie lub wręcz wyeliminowanie kosztów napraw i utrzymania. Z drugiej strony, tego rodzaju produkty technologiczne tworzą nowe problemy, np. z zakresu bezpieczeństwa danych czy ochrony środowiska. Jednym z zadań CIO w najbliższych latach będzie analiza plusów i minusów pojawiających się rozwiązań tego rodzaju.

Przypilnuj i żegnaj

Produkt staje się jednorazowy, gdy jego cena spada na tyle, że nabywca przestaje przywiązywać wagę do kosztu jego zakupu. W takiej sytuacji dochodzi też do upowszechnienia użycia danego produktu. Dla przykładu, spadek cen identyfikatorów RFID (znaczników odczytywanych za pomocą fal radiowych) powoduje wzrost zainteresowania nimi wśród firm pragnących śledzić wędrówki przesyłek o coraz to mniejszej wartości.

Technologia RFID już teraz daje się zaliczyć do jednorazowych, gdy zastosować ją do produktów drogich, jak na przykład telewizorów plazmowych czy luksusowych torebek od słynnych projektantów mody. Szczególną kategorią "drogich zasobów" są ludzie. Firma Precision Dynamics opracowała opaskę na nadgarstek z chipem RFID dostarczonym przez Texas Instruments, dzięki której można obserwować przemieszczanie się pacjentów w szpitalach, dzieci szkolnych, klientów parków rozrywek lub kibiców zawodów sportowych.

W parku wodnym Hyland Hills Water World w Federal Heights w stanie Kolorado takie opaski mogą wkrótce zastąpić płatności gotówkowe i kartą kredytową. Wersja beta systemu RFID została już przetestowana i park rozważa wdrożenie systemu "dorosłego" w najbliższej przyszłości. Opaska pełni rolę karty debetowej, a goście parku wydają pieniądze, machając ręką przed czytnikami porozmieszczanymi w barach, sklepach i przy wejściach do poszczególnych obiektów. Po wyjściu z parku opaskę można wyrzucić albo zatrzymać sobie na pamiątkę. Opaski RFID są droższe niż stosowane do tej pory opaski z nadrukowanym kodem paskowym, ale za to nie są podatne na uszkodzenia w wyniku kontaktu z chemikaliami w wodzie basenów, nie szkodzą im promienie słoneczne i nie są wrażliwe na rozciąganie. "Ponieważ są jednorazowego użytku, nie musimy się kłopotać ich trwałością w długim okresie" - zauważa Bob Owens, zastępca kierownika parku.

Jest oczywiste, że w przypadku urządzeń, przez które przepływają dane osobowe i finansowe - a zwłaszcza urządzeń do wyrzucenia po użyciu - kwestia bezpieczeństwa informacji ma znaczenie zupełnie zasadnicze. W opaskach RFID dane te są zaszyfrowane i nie mogą być odczytane przez osoby niepowołane. Odwiedzający park mogą zapłacić za wstęp swoimi kartami, ale dane o transakcjach nie są przechowywane w opaskach. Dzięki planowanemu systemowi park nie będzie musiał na koniec każdego dnia odstawiać pokaźnych sum w gotówce do banku. Dodatkową korzyścią dla parku będą też resztówki, czyli pieniądze "na opaskach" niewykorzystane przez klientów opuszczających park.

Układy na śmieci

Identyfikatory RFID umożliwiają jedynie śledzenie trasy przemieszczania się oznakowanego nim przedmiotu lub człowieka, natomiast niedrogie układy monitorujące pozwalają firmom dość dokładnie przyglądać się stanowi ważnych zasobów. Firma Cypak opracowała technologię przeznaczoną do nadzorowania i sterowania dostawą przesyłek. Urządzenie składa się z obwodów, czujników warunków zewnętrznych i anteny nadrukowanych na podłoże przy użyciu specjalnych, przewodzących farb. Cała mikroelektronika umieszczona jest bezpośrednio na opakowaniu służącym do transportu. Unikatowa technologia SecurePak tej firmy pozwala nadać każdej przesyłce jej własny, nie dający się modyfikować kod indentyfikacyjny, zawierający informacje o jej miejscu wysyłki, adresie dostawy i zawartości. SecurePak następnie rejestruje wszelkie przypadki jej otwarcia, ponownego zapieczętowania lub dobierania się do jej wnętrza podczas transportu, potrafiąc nawet wskazać spedytorowi lub odbiorcy, kiedy i gdzie wydarzyły się poszczególne incydenty. Jakob Ehrensvärd, CEO Cyberpak, podaje, że zastosowanie rozwiązania jego firmy podraża koszt przesyłki o jakieś dwa dolary. "Jest to w zasadzie taki chip na stickerze" - wyjaśnia. Czytnik do niego kosztuje ok. 10 dolarów.

Rozwiązanie to przetestowała niedawno poczta szwedzka na dostawach najbardziej wartościowych przesyłek, np. sprzętu elektronicznego, dzieł sztuki czy dokumentów rządowych. CSO poczty, Thord Axelsson, potwierdza, że dzięki tej technologii szwedzcy pocztowcy mogą szybko ustalić, gdzie i kiedy przesyłka była otwierana. To z kolei pozwala taniej i łatwiej wyszukiwać luki w systemach zabezpieczeń przesyłek. Ustalenie okoliczności naruszenia przesyłki wymagało do tej pory jedno- lub dwutygodniowego dochodzenia, podczas gdy SecurePak dostarcza wymaganych danych niemal od ręki, a na dokładkę informuje użytkownika, w jaki sposób przesyłka została otwarta: w sposób pośredni, czy może bezpośrednio, np. przy użyciu noża. Jest to o tyle ważne, że otwieranie przesyłki przez rozprucie jej ostrym narzędziem może stanowić naruszenie warunków dostawy, mających na celu właściwe zabezpieczenie przesyłanego produktu. Czujniki SecurePak pokazują również, czy paczka wystawiona była na działanie potencjalnie szkodliwych warunków, jak choćby zbyt niskich lub zbyt wysokich temperatur, a także czy została potraktowana z należytą ostrożnością.

Axelsson mówi, że urządzenia SecurePak są tak tanie, że można je traktować jako jednorazowe, jednak na tyle trwałe, że nadają się do wykorzystania wielokrotnego. Z początku Axelsson powątpiewał, czy coś tak małego i niedrogiego rzeczywiście jest w stanie dostarczać aż tak licznych informacji, jednak w trakcie prób pozbył się tych wątpliwości. Nie martwi się też, że opakowania zabezpieczone technologią SecurePak mogą trafić w niewłaściwe ręce. System ma wbudowany mechanizm szyfrujący, który zapobiega przeprogramowaniu czujników czy dostępowi do zakodowanych w nich danych przez osoby niepowołane, nawet gdy opakowanie z układem SecurePak znajdzie się już na śmietniku. "Informacja w nim zawarta chroniona jest nawet po jego wypadnięciu z naszego systemu" - zapewnia Axelsson.


Zobacz również