VAIO w polskim kraju

Niemal 10 lat po wprowadzeniu na rynek komputerów marki VAIO koncern Sony rozpoczyna oficjalną sprzedaż swych laptopów w Polsce.

Cieszące się za oceanem dużą popularnością notebooki VAIO dotychczas dostępne były w naszym kraju dzięki prywatnemu importowi, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Oczywiście nie oferowały polskiego systemu i dokumentacji, naprawy gwarancyjne zależały od łaskawości importera, o wsparciu technicznym zaś nie było mowy. Wraz z oficjalnym wejściem VAIO do Polski sytuacja ta całkowicie się zmieni: klient otrzyma spolonizowane wyposażenie, uruchomione zostanie polskie centrum pomocy oraz serwis techniczny. Co więcej, producent zapewnia, że będą respektowane umowy gwarancyjne na laptopy zakupione poza granicami naszego kraju.

Trzej muszkieterowie

Na początek do sprzedaży trafią trzy modele notebooków VAIO: FZ11M za ok. 4500 zł, FZ11Z w cenie ok. 6900 zł oraz superlekki, bardzo stylowy TZ11XN/B za ok. 9900 zł. Pierwsze dwa różnią się przede wszystkim napędem optycznym i matrycą LCD - w droższym modelu FZ11Z zastosowano nagrywarkę CD/DVD/Blu-ray oraz ekran podświetlany dwiema lampami fluorescencyjnymi, dzięki czemu uzyskuje się 90 procent reprodukcji kolorów zamiast standardowych 70 procent w matrycach z jedną lampą. Wyświetlacz VAIO TZ11XN/B, ważącego zaledwie 1,19 kg (z wbudowanym napędem optycznym), jest natomiast podświetlany energooszczędnymi diodami LED, a ponadto niesłychanie cienki - ma zaledwie 4 mm grubości.

Zarówno VAIO FZ, jak i TZ cechują się interesującym, minimalistycznym wzornictwem, przypominającym nieco MacBooki. Szczególnie klawiatura w serii TZ przywodzi na myśl komputery Apple - klawisze są rozdzielone obudową. Lecz styl to nie wszystko, za co można pochwalić notebooki Sony. VAIO FZ i TZ są bowiem zaprojektowane pod kątem trwałości i wytrzymałości: w serii FZ obudowę wykonano ze stopów magnezu, natomiast w TZ zastosowano dużo lżejsze włókno węglowe.

FullHD? Nie daj się nabrać!

Mieliśmy okazję sprawdzić model FZ11Z z nagrywarką Blu-ray. Na początku odczuliśmy konsternację, widząc po włączeniu komputera obraz daleki od tego, co dumnie głosiła nalepka na obudowie: "FullHD 1080p". Sprawdziliśmy więc rozdzielczość w ustawieniach sterownika, a następnie w specyfikacji notebooka i nie było wątpliwości, że mamy do czynienia z ekranem 1280x800. Skąd zatem nalepka? Otóż informuje ona o rozdzielczości obrazu na wyjściu HDMI, wbudowanym w modele z serii FZ. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo perfidny trik marketingowy - każdy, kto widział tę naklejkę na testowym VAIO, był przekonany o wysokiej rozdzielczości matrycy w laptopie.

Oprócz gniazda HDMI (w wersji 1.2 obsługującej HDCP i niektóre elementy ze specyfikacji 1.3) notebook oferuje także klasyczne wyjścia wideo: VGA i S-Video. Do dyspozycji są ponadto trzy porty USB, złącze FireWire 400, gniazdo ExpressCard/34 i czytnik kart pamięci SD/MS. Standardowym wyposażeniem jest również kamera, lecz o rozdzielczości zaledwie 0,3 Mp (640x480).

Interesującym rozwiązaniem jest umieszczony nad klawiaturą panel sterowania odtwarzaniem multimediów, przypominający słynne kółko iPodów. Działa nie tylko w aplikacjach Windows, lecz umożliwia także korzystanie z audio i wideo bez uruchamiania systemu operacyjnego.

Mocny zawodnik

Laptop Sony wykorzystuje elementy najnowszego wersje platformy Centrino Duo, znanej pod kryptonimem Santa Rosa, a mianowicie procesor Core 2 Duo T7300 2 GHz (Merom, FSB 800 MHz) wraz z chipsetem 965. Co ciekawe, testowany VAIO nie zawiera jednak istotnego elementu Santa Rosy, czyli nowego modułu Wi-Fi z obsługą specyfikacji 802.11n (zastosowano dotychczasową kartę a/b/g).

Oprócz szybkiego CPU w laptopie Sony znalazł się wydajny układ NVIDIA GeForce 8400M GT z 256 MB własnej pamięci, wspomagający odtwarzanie filmów MPEG-4/H.264. W razie potrzeby korzysta również z części systemowej RAM (2 GB).

W naszych testach VAIO FZ11Z okazał się jednym z liderów wydajności, wyraźnie szybszym od laptopów opartych na poprzednim Centrino Duo i minimalnie mocniejszym od kilku rywali z Santa Rosą (wyniki testów notebooków z nową platformą Intela zamieścimy w następnym numerze). Jednak 2400 zł różnicy w stosunku do FZ11M z nieco tylko wolniejszym CPU, mniejszym dyskiem i zwykłą nagrywarką DVD to, naszym zdaniem, zdecydowanie za dużo. Za zaoszczędzone pieniądze możesz przecież mieć konsolę PS3 z napędem Blu-ray i jeszcze zostanie ci kilkaset złotych w kieszeni.


Zobacz również