Verizon nie chciał iPhone'a

Drugi co do wielkości operator komórkowy w USA - firma Verizon Wireless - nie zgodził się być jedynym dystrybutorem zaprezentowanego niedawno iPhone'a - informuje serwis Usatoday.com. Żądania, jakie firma Apple Inc. stawiała w rozmowach prawie dwa lata temu, były dla operatora nie do przyjęcia i tym sposobem to Cingular ma wyłączność na sprzedaż nowych telefonów z jabłuszkiem.

Pośród żądań, jakie stawiał Apple, był między innymi procentowy udział firmy w opłatach pobieranych przez Verizon od użytkowników, jak również decydowanie o tym, jak i gdzie iPhone'y mogą być sprzedawane. Poza tym Apple chciało mieć pieczę nad serwisem iPhone'a i decydować, czy uszkodzony egzemplarz ma być naprawiany, czy wymieniony na nowy. Nie wiadomo, jakie ograniczenia nałożyło Apple na swojego aktualnego partnera i jak długo ma trwać wyłączność (dobrze poinformowane źródła mówią o pięciu latach). Warto też dodać, że chodzi tu tylko o Stany Zjednoczone, gdyż na pozostałych rynkach Apple ma wolną rękę.

Decyzja Verizon spowodowała, że w najbliższym czasie jedynie Cingular będzie sprzedawał iPhone'a. Spodziewany termin udostępnienia telefonów do sprzedaży to połowa bieżącego roku. Zarówno Apple, jak i Cingular odmówiły ujawnienia szczegółów swojej współpracy, lecz wcześniejsze rozmowy z konkurencją mogą rzucić tutaj trochę światła. Według Verizon, szef firmy Apple - Steve Jobs - chciał mieć pełną kontrolę nad dystrybucją swojego produktu. Jim Gerace z Verizon mówi, że mogłoby dojść do sytuacji, gdzie część dystrybutorów mogłaby decyzją Jobsa być pozbawiona dostępu do nowych urządzeń. To postawiłoby Verizon w niezręcznej sytuacji, gdzie pewni dystrybutorzy byliby dyskryminowani.

Zarówno Apple, jak i Cingular oficjalnie odmówiły komentarza. Mark Siegel z Cingular powiedział jedynie, że współpraca ta jest zwycięstwem zarówno dla jego firmy, jak i dla Apple.

O nowym produkcie firmy Apple pisaliśmy już wcześniej w artykule "iPhone, czyli telefon z jabłuszkiem".


Zobacz również