Virgin Mobile w Polsce czyli po co nam kolejny wirtualny operator?

Możliwe, że jestem nieco zbyt konserwatywny w swoim spojrzeniu na rynek telekomunikacyjny, ale odkąd pamiętam, nigdy nie traktowałem operatorów wirtualnych (MVNO) zbyt poważnie. Dlaczego? Na pewno istotną rolę w budowaniu mojego sceptycyzmu odgrywa świadomość tego, w jaki sposób funkcjonują takie oferty. Firma realizująca swoje usługi w oparciu o infrastrukturę innej firmy nie wzbudza, we mnie jako potencjalnym kliencie, pewności co do jakości produktu. Dodatkowo, dostępne dotychczas w Polsce oferty wirtualnych operatorów, były mało atrakcyjne - przynajmniej z mojego punktu widzenia.

Logo Virgin Mobile

Logo Virgin Mobile

W związku z powyższym, gdy po raz pierwszy usłyszałem o potencjalnym wejściu do Polski brytyjskiej marki Virgin Mobile, w pierwszej chwili zadałem sobie pytanie: po co nam kolejny operator wirtualny? Rynkiem usług komórkowych w Polsce zdają się rządzić przyzwyczajenia klientów, którzy niechętnie dokonują zmian usługodawców. Świadczy o tym struktura udziału największych operatorów oraz ilość posiadanych przez nich klientów. Według Telepolis.pl, w grudniu 2011 wielka trójka, czyli Orange, Plus oraz T-Mobile, obsługiwały bardzo zbliżone liczby klientów - kolejno 14,658, 13,993 i 14,161 mln aktywnych kart SIM. Co więcej, w tej grupie już od dawna obserwujemy jedynie delikatne wahania nie wiążące się z żadnymi istotnymi zmianami. Czwarty gracz - Play, posiada 7,08 mln aktywnych kart SIM. Na końcu stawki mamy grupę operatorów wirtualnych, których wspólny udział w rynku szacuje się na 1,6%, czyli 810 tys aktywnych kart SIM.

Wchodząc na polski rynek, Virgin Mobile będzie funkcjonował w segmencie, który obecnie jest niszowy i mało dynamiczny. Jeśli bliżej przyjrzymy się, aktualnie funkcjonującym nad Wisłą MVNO, to szybko przekonamy się, że dość często usługi mobilne są dla tych firmy towarem promocyjnym, dołączanym do ich podstawowego produktu lub narzędziem umożliwiającym wyciągnięcie od klienta kilku-kilkunastu dodatkowych złotych miesięcznie. Wśród nich znajdziemy banki, sieci handlowe lub nawet operatorów stacjonarnych. Ich oferty nie są jednak zbyt atrakcyjne. Świetnym przykładem są tutaj pakiety transmisji danych, które u operatorów wirtualnych potrafią kosztować nawet 2 razy więcej niż w ofercie operatora infrastrukturalnego.

Chcąc odnieść sukces w Polsce, Virgin Mobile musi wykorzystać doświadczenia zdobyte już w innych krajach. Brytyjska marka obecnie funkcjonuje w 8 państwach, a warto zaznaczyć, że gdy firma startowała w 1999 roku, był to pierwszy operator wirtualny w historii telefonii komórkowej, który dzisiaj jest największą, tego typu firmą na świecie. Virgin ma więc nie tylko doświadczenie, ale jest on twórcą i niekwestionowanym liderem swojego segmentu.

Zastanówmy się jednak czy to wystarczy? Jak wspomniałem, polski rynek komórkowy wydaje się już wystarczająco nasycony przez usługi, a na pewno największe wzrosty ma za sobą. Gdzie w tej sytuacji Virgin ma szukać klientów? Według mnie, przede wszystkim wśród młodzieży, która nie opiera swoich decyzji zakupowych na podstawie przyzwyczajeń i skłonna jest do zmian. Jest to bardzo ważny czynnik, szczególnie wtedy gdy na rynku będzie miała miejsce walka o klienta korzystającego już z usług innych firm. Po drugie, wśród osób poszukujących przejrzystej i łatwej do zrozumienia, oferty "na kartę" . W momencie startu w Polsce, Virgin będzie oferował tylko usługi pre-paid. Wiele ofert dostępnych dzisiaj, opartych jest na pakietach usług i wielopoziomowych, łączonych promocjach, których przeciętny klient nie jest w stanie zapamiętać, ani tym bardziej zrozumieć. Prostota może więc okazać się kluczem do sukcesu. Po trzecie, wśród osób poszukujących mobilnego dostępu do internetu, bez konieczności podpisywania umów terminowych.

O ile z dwoma pierwszymi kierunkami Virgin radzi sobie całkiem nieźle - oferta może być postrzegana jako atrakcyjna, a na pewno jest prosta w zrozumieniu, o tyle trzeci kierunek jest (przynajmniej na początku funkcjonowania oferty) trudny w realizacji. Dlaczego? Otóż Virgin jest operatorem wirtualnym, który korzysta z infrastruktury Orange i Play. Pierwszy z nich zapewnia zasięg umożliwiający wykonywanie połączeń głosowych. Natomiast drugi, zapewnia zasięg dla połączeń głosowych oraz transmisji danych. Co to oznacza? Dostęp do internetu w ramach Virgin będzie możliwy tylko w zasięgu stacji bazowych Play. Ten z kolei, wciąż jest ograniczony, nawet na terenach miejskich. W związku z tym, oferta internetowa Virgin Mobile przynajmniej w pierwszym okresie działalności nie jest zbyt atrakcyjna.

Pamiętajmy jednak, że to dopiero początek. Z czasem sytuacja powinna się zmienić. Możliwe wydaje się nawet, że w przyszłości Play nie będzie jedynym operatorem zapewniającym Virgin zdolność transmisji danych. Poza tym, sam Play wciąż jest w fazie budowy własnej sieci. Należy również pamiętać, że przed nami jest jeszcze budowa sieci LTE, która może hamować dotychczasowe inwestycje w infrastrukturę HSDPA.

Jestem również przekonany, że w dłuższej perspektywie, obecność marki Virgin na polskim rynku nie będzie ograniczała się tylko do usług mobilnych. Widzę możliwość obecności w innych segmentach telekomunikacyjnych, takich jak internet stacjonarny lub płatna telewizja. Szczególnie dostęp do internetu jest według mnie istotny. W Polsce największym operatorem internetu stacjonarnego jest obecnie Orange (niegdyś TP), która według Media2.pl, w ramach usługi Neostrada obsługuje ponad 2 mln klientów. Na drugim miejscu (usługi internetowe oparte o linię telefoniczną) znajduje się Netia, która posiada 750 tys klientów, z czego 184 tys abonentów korzysta z usług firmy za pośrednictwem uwolnionych węzłów TP (LLU). Za wspomnianymi operatorami mamy natomiast małe firmy, często świadczące swoje usługi tylko w określonych regionach kraju.

Uważam, że Virgin mógłby wejść w ten segment i oferować usługi komórkowe w połączeniu z usługami stacjonarnymi. Dlaczego? Według mnie, ten fragment rynku wciąż dysponuje sporą grupą potencjalnych klientów, którzy nie korzystają z usług jakiejkolwiek firmy. Taka oferta wymagałaby jednak wprowadzenia usług abonamentowych, a te przynajmniej na początku nie będą dostępne. Pomimo to Virgin Mobile ma duże pole do działania na polskim rynku. Grupa Virgin, do której należy wirtualny operator posiada firmy zajmujące się między innymi muzyką, książkami czy też mediami elektronicznymi takimi jak radio i telewizja. Te natomiast można skutecznie rozpowszechniać za pośrednictwem usług telekomunikacyjnych. Nie chcę co prawda popadać w jakiś nieuzasadniony optymizm, ale uważam, że Virgin ma wiele ciekawych produktów, które mogą znaleźć szerokie grono odbiorców nad Wisłą.

Rozbudowa oferty będzie jednak miała sens dopiero wtedy gdy usługi komórkowe Virgin zdobędą wystarczającą ilość klientów. To z kolei wymaga skutecznego zaistnienia na lokalnym rynku. Jak Virgin tego dokona? Przekonamy się w najbliższych miesiącach. W projekcie udział bierze Łukasz Wejchert - były prezes Onet.pl. Będzie on odpowiedzialny za strategię firmy, a to z kolei wskazuje na indywidualne podejście do Polski jako nowego rynku. Według zapowiedzi, Virgin Mobile Polska ruszy 22 sierpnia, czyli już za kilka dni. Nam jako klientom pozostaje natomiast obserwacja rynku i wybór najatrakcyjniejszej z ofert.


Zobacz również