Virtua Cop 2

Każdy z pewnością pamięta czasy Operation Wolf i jemu podobnych gier. Dla wszystkich są to po prostu popularne celowniczki. Polegają na kierowaniu kursorem (celownikiem) myszki i zazwyczaj zabijaniu wszystkiego (prawie) co się rusza.

Każdy z pewnością pamięta czasy Operation Wolf i jemu podobnych gier. Dla wszystkich są to po prostu popularne celowniczki. Polegają na kierowaniu kursorem (celownikiem) myszki i zazwyczaj zabijaniu wszystkiego (prawie) co się rusza. Tego typu gry przeszły wiele metamorfoz i dzisiaj wyglądają już zupełnie inaczej, głównie ze względu na możliwości współczesnych omputerów. Jak już wspomniałem, jedną z pierwszych gier tego typu był Operation Wolf: ekran przesuwał się cały czas w jedna stronę, a nam pozostawało strzelać do wrogów wyłaniających się zza budynków itp. Później pojawiły się tak zwane interaktywne filmy m.in. gry z serii Mad Dog McCree. Zasady pozostały bez zmian: byli "źli" (do nich strzelano) oraz "dobrzy" (których ratowano), jedyną zmianą była oprawa wizualna, teraz oglądało się po prostu film i strzelało się do "prawdziwych" ludzi.

Działo się to wszystko w świecie PeCetów. Na konsolach (które właśnie się rozwijały) oraz automatach (tzw. Coin'upach) wyglądało to trochę inaczej - tutaj serca amatorów "celowniczków" podbijała seria Virtua Cop. W swych kolejnych wcieleniach różniła się od swoich starszych braci głównie poziomem graficznej realizacji - sens gry od samego początku się nie zmieniał. Po sukcesie Virtua Cop na konsolach i automatach ukazała się PeCetowa konwersja zatytułowana: Virtua Squad. Po dość długim czasie w końcu doczekaliśmy się Pecetowej wersji Virtua Cop 2. PeCetowa wersja tej gry nie różni się zbytnio od automatowej, a graficznie wygląda nawet lepiej (na 3dfxach oczywiście). Do dyspozycji mamy 3 długie poziomy podczas przechodzenia których możemy oddać się z przyjemnością exterminacją terrorystów, bandytów itp. Na końcu każdego z tych poziomów czeka na nas duży i mocny BOSS, który jednak też jest skazany na zagładę przy naszym wprawnym operowaniu pistoletem :)

Jak przystało na nowoczesną grę 3D, wykorzystuje ona "dopalacze". Dzięki posiadaniu np. karty z chipem 3dfx można ujrzeć wspaniałą grafikę dorównującą, a może nawet przewyższającą oryginał. Cale środowisko gry jest trójwymiarowe, można oddziaływać na wiele przedmiotów, obserwując efekty graficzne; jedyny "zgryz" powoduje wygląd wybuchów, wyglądają jak po prostu niedokończone: po ziemi rozchodzi się "fala uderzeniowa" jednakże jest to po prostu okrąg koloru szarego...(zresztą sami zobaczycie) Co do dźwięku, nie jest to żadna rewelacja, ale można powiedzieć ze jest po prostu na przyzwoitym poziomie. Grać oczywiście można także bez 3dfx'a (lub innego dopalacza), jednakże naprawdę dużo się traci - płynność nie jest już taka sama, a grafika - wiadomo co potrafią akceleratory 3D.

Interfejsi jest prosty i przejrzysty. Podczas gry używa się myszy (chyba ze ktoś ma pistolet do PC. Ja niestety nie miałem tej przyjemności :( ), Lewym przyciskiem się strzela, a prawym przeładowuje bron (zazwyczaj standardowy pistolet ma tylko 6 naboi - trzeba wtedy często przeładowywać, jednakże łatwo się do tego przyzwyczaić) i czynność ta w ogóle nie ujmuje grze atrakcyjności. przeciwnicy umierają na kilka różnych sposobów i na dodatek w zależności od tego w jaka część ciała ich trafimy!!! Można strzelać w najróżniejsze przedmioty występujące w otoczeniu (beczki, wazony, telewizory itp.) powodując wręcz totalna destrukcje. W niektórych z tych przedmiotów znajdują się nowe bronie (tj. Mini Gun, Rifle, Machine gun) oraz czasami dodatkowe "życia". Oddziaływać można praktycznie na wszystko - nawet pociski strzelone w ścianę zostawiają ślady! Dodatkowo podczas gry występują takie elementy jak: jazda samochodem, na dachu pociągu, itp. I mimo iż gracz nadal "tylko strzela" (ciekawe kto kieruje wtedy wozem :) to efekt jest naprawdę warty obejrzenia. Sama gra składa się z 3 epizodów (3 oddzielnych akcji policyjnych) w 3 stopniach trudności... Na końcu każdego z tych poziomów czeka na nas BOSS, który nie jest może łatwy, ale da się go pokonać :) Największym udogodnieniem powodującym że grać można bardzo długo i gra się nie będzie nudziła (mimo iż np. przeszliśmy już wszystkie poziomy) są 2 opcje: - Mirror mode powoduje, że każdy z epizodów można przejść "w odbiciu lustrzanym" powoduje ze wszystko co było po lewej stronie jest teraz po prawej itd., dzięki temu naprawdę ma się wrażenie że gra się w jakiś inny epizod, zaś druga opcja: - Random Mode powoduje, że przeciwnicy pojawiają się w losowych miejscach (a nie tak jak wcześniej w określonej kolejności i zawsze tych samych punktach) - dzięki temu nie ma już sytuacji, że zanim przeciwnik się pokaże my już mamy nakierowany kursor w miejscu gdzie się pojawi i strzelamy :), nadaje to grze jeszcze więcej realizmu... I jeszcze jedno - istnieje opcja do grania na 2 graczy! Wówczas na ekranie znajdują się 2 celowniki, niestety nie gra się wtedy najlepiej temu drugiemu graczowi - jest on skazany na sterowanie na klawiaturze co uniemożliwia szybkie i dokładne reagowanie, celowanie i utrudnia skutecznie grę. Jest jeszcze sporo opcji (m.in Big Head - przeciwnicy mają wielkie głowy :), które poleciłbym sprawdzić każdemu na własną rękę. Reasumując polecam te grę wszystkim wielbicielom "celowniczków", ale także i innym, gdyż jest ona z pewnością bardzo dobra i wciągająca. Gwarantuje że gdy się ją uruchomi nie można się oderwać przez pierwsze kilka godzin... (ja grałem aż ja ukończyłem). Teraz tylko szukam guna do PC.


Zobacz również