W kinie: "Sekta"

W Ameryce bardzo rozpowszechnione są elitarne organizacje studenckie - bractwa. Z naszymi nie mają jednak wiele wspólnego - bynajmniej organizacja konferencji, targów czy doskonalenie się w rzeczywistym zastosowaniu teorii biznesu nie leżą w ich zainteresowaniach.

W Ameryce bardzo rozpowszechnione są elitarne organizacje studenckie - bractwa. Z naszymi nie mają jednak wiele wspólnego - bynajmniej organizacja konferencji, targów czy doskonalenie się w rzeczywistym zastosowaniu teorii biznesu nie leżą w ich zainteresowaniach. Co zatem robią? - niejeden mógłby zapytać; odpowiedzi udziela "Sekta".

Mamy tu zorganizowaną gromadę bogatych chłopaków i ich ojców; ludzi z wyższych sfer. Z nimi właśnie styka się Luke McNamara (Joshua Jackson "Krzyk 2", "Jezioro marzeń"), typowy zdolny chłopak z nizin społecznych, który swoją naukę w college'u okupuje ciężką pracą i pożyczkami. Od tej chwili jego konto powiększa się o pokaźną sumę, a życie zmienia się radykalnie - staje się częścią wspólnoty, której właściwie nie zna.

Zamierzeniem reżysera było stworzenie filmu dla inteligentnej młodzieży. Należy przyznać, że dopiął swego. Nawet nieco starsi chętnie zobaczą swą młodość przez pryzmat nieco bujniejszej fantazji.


Zobacz również