W przedsiębiorstwach IE nadal bije na głowę Firefox

Z nowym szefem i nową wersją swojej przeglądarki Firefox, Mozilla ma nadzieje na ponowne ożywienie kampanii odciągania użytkowników od ciągle dominującej przeglądarki Microsoftu Internet Explorer.

Jednak analitycy rynku i użytkownicy rozwiązań open source uważają, że firma nadal zbyt mało energii poświęca na zabieganie o względy szefów IT, aby oficjalnie przyjęli Firefox do wdrożeń w swoich organizacjach.

W przeszłości dwie główne przeszkody ograniczały stosowanie Firefox w przedsiębiorstwach: niedojrzałość i niekompatybilność z aplikacjami webowymi i intranetami w przedsiębiorstwach, które opierały się na technologiach Microsoftu, takich jak ActiveX.

Obecnie, po ponad trzech latach udoskonaleń i zbliżającego się wydania wersji 3, przeglądarka Firefox nie może już być dłużej uważana za niedojrzałą. I chociaż wiele ukierunkowanych na IE aplikacji pozostało, całe mnóstwo innych zostało dostosowanych również do wsparcia Firefox.

Pojawiły się jednak inne przeszkody, utrudniające szersze rozpowszechnianie tej przeglądarki w przedsiębiorstwach. Mozilla zaniedbała projekty narzędzi wspomagających działy IT we wdrażaniu i zarządzaniu Firefox, a także nie oferuje płatnych usług wsparcia technicznego dla użytkownikom z przedsiębiorstw.

Mozilla podaje, iż Firefox ma już ponad 125 milionów użytkowników, a w opinii analityków rynku, ta przeglądarka open source wykazuje równomierne, aczkolwiek relatywnie małe uszczuplanie udziału IE w rynku przeglądarek.

I tak np. Net Application , która śledzi wizyty na prawie 40 tys. witryn WWW, podaje że Firefox miał w tym 17 proc. udział w grudniu ub.r., a Internet Explorer 76 proc.

Z kolei Janco Associates podaje bieżący udział przeglądarek wizytujących 17 monitorowanych przez firmę ośrodków bizness-to-bizness, na 16 proc. Firefox, na 67 proc. IE i Netscape 9 proc. Według firmy, udział Firefox w rynku przeglądarek zwiększył się z 14 proc. na początku 2007 r., podczas gdy IE utraciła dwa punktu procentowe. Przy okazji zauważa jednak, że Firefox często jest instalowana przez samych pracowników - bez "błogosławieństwa" IT.

Firefox może uzyskać więcej użytkowników po ogłoszeniu przez AOL zakończenia wsparcia dla przeglądarki Netscape Navigator i rekomendacji przejścia na przeglądarkę Mozilla.

Cechą ujemną Firefox są trudności w zarządzaniu, zwłaszcza w porównaniu z przeglądarką IE. I tak np. dział IT może łatać IE za pośrednictwem zautomatyzowanego, centralnego uaktualniania. Natomiast w wypadku Firefox częstym rozwiązaniem jest wysyłanie komunikatów do użytkowników, aby ręcznie sprowadzili swoje uaktualnienia, co nie jest metodą zbyt poręczną.

W wersji 3 to się nie zmieni. Dostępne wydanie Beta 2 nie zawiera mechanizmów zazwyczaj poszukiwanych przez administratorów IT, takich jak możliwość automatycznego wdrażania wielu kopii Firefox za pośrednictwem spakowanych plików Windows Installer (pliki MSI). Uaktualnienie nadal nie zapewnia możliwości wprowadzania łatek z centralnej konsoli, w sposób podobny jak IE przez Windows Server Update Services, nie może być także zarządzane i zabezpieczane za pośrednictwem Active Directory.

Taka sytuacja zmusza administratorów do poszukiwania narzędzi dostawców niezależnych. Jedno z nich - Firefox ADM, pozwala administratorom na centralne zarządzanie ustawieniami Firefox za pośrednictwem ustawień polityki grupowej w Active Directory, inne, o nazwie FrontMotion, zapewnia bazowe pakiety instalacyjne MSI dla Firefox bezpłatne, natomiast za niewielka opłatą również dostosowywane.

Oba rozwiązania są produktami open source, ale żadne z nich nie zostało formalnie przetestowane i certyfikowane przez Mozilla.


Zobacz również