W świecie reklamy

Artur Nyk uważa, że w fotografii reklamowej najważniejsza jest wiarygodność. Przedmiot, który jest mało atrakcyjny, trzeba pokazać w dobry sposób, ale nie nieprawdziwy. Środkiem do uzyskania intrygujących efektów zawsze jest sposób patrzenia i oświetlenie produktu. Fotografowanie w studiu i wyjazdowe sesje z modelkami to tylko połowa jego pracy.

Artur Nyk uważa, że w fotografii reklamowej najważniejsza jest wiarygodność. Przedmiot, który jest mało atrakcyjny, trzeba pokazać w dobry sposób, ale nie nieprawdziwy. Środkiem do uzyskania intrygujących efektów zawsze jest sposób patrzenia i oświetlenie produktu. Fotografowanie w studiu i wyjazdowe sesje z modelkami to tylko połowa jego pracy.

Drugą nieodłączną częścią jest obróbka zdjęć w programie graficznym - Photoshopie. Często zdarza się, że jedno zdjęcie, które trafia do klienta, jest składową kilku fotografii. W ten sposób powstają obrazy perfekcyjne nie tylko pod względem oświetlenia, lecz również ustawienia modela oraz tła. Dlaczego fotograf stosuje takie zabiegi i czy nie prościej byłoby sfotografować wszystko na jednej tylko klatce? Czasem nie jest możliwe zrealizowanie obrazu jednym zdjęciem i konieczne jest wykonanie kilku ujęć. Można wówczas precyzyjnie wybrać najlepiej naświetlone tło, zharmonizować je z gestem fotografowanej postaci i dopracować szczegóły. Cyfrowy retusz pozwala zrobić prawie wszystko, ale jego najistotniejszą cechą jest to, by pozostał niezauważony.

O fotografowaniu

Przygotowania do sesji zdjęciowej trwały bardzo długo. Wieszanie kryształów w studio zajęło dwa dni.

Przygotowania do sesji zdjęciowej trwały bardzo długo. Wieszanie kryształów w studio zajęło dwa dni.

W swojej pracy kieruje się zasadą "więcej myślenia, mniej robienia zdjęć". Dobra fotografia to przecież taka, która opiera się na niebanalnym pomyśle. Zdarza się, że aby ten pomysł zrealizować trzeba zawisnąć na linie na szczycie wielopiętrowego budynku lub zatrzymać linię produkcyjną w fabryce. Czasem konieczna jest cierpliwość, jak w przypadku sesji z kryształami. Samo ich wieszanie w studiu trwało 2 dni, a kolejne długie godziny - charakteryzacja modelki i wreszcie zdjęcia. Pod koniec sesji poprosiłem modelkę, by na kilka sekund stanęła w bezruchu. W tym jednym momencie idealnie zgrały się: tło, wyraz jej twarzy, sylwetka i dopełniające kadr kryształy. Nacisnąłem spust migawki i zauważyłem na jej twarzy, że coś nie gra, w nastepnej chwili dziewczyna omal nie zemdlała, wytrzymała jednak do końca! - relacjonuje fotograf. Z pewnością ważący 5 kg naszyjnik z kryształów, w którym pozowała do zdjęć, miał w tym swój udział...

Zazwyczaj sesje zdjęciowe wykonywane przez Artura Nyka mają mniej dramatyczny charakter, choć na nudę podczas ich realizacji zarówno fotograf, jak i modele nie narzekają.

Praca nad kalendarzem Rzecz Śląska (prezentowanym we fragmentach na stronie 21) była dużym wyzwaniem. W czasie zdjęć z alpinistą - Ryszardem Pawłowskim fotograf wisiał poza krawędzią dachu na linie. Na osobnej linie zamocowany był aparat. Ponieważ odbijające się od wieżowca światło całkowicie oślepiało fotografowanego modela, otwierał on oczy tylko na kilka sekund w czasie wyzwalania migawki. Praca nad zdjęciem nie zakończyła się w plenerze. W programie graficznym poprawione zostały pasy na jezdni, a na nie wklejono samochód, dzięki któremu udało się pokazać wysokość dzielącą alpinistę od ziemi. Swoją historię ma również fotografia Kamila Durczoka siedzącego w oknie katowickiej kamienicy. Budynek, który widać po lewej stronie, został wmontowany w Photoshopie, ponieważ z perspektywy, z której fotografował Artur Nyk, widać było tylko kawałek jego dachu. Wśród zdjęć, które weszły w skład kalendarza Rzecz Śląska, znalazła się również fotografia pianisty Piotra Banasika. To na pierwszy rzut oka proste zdjęcie jest składową siedmiu ujęć. W czasie sesji 3 osoby rzucały kartki, by ułożyć z nich później w programie graficznym dobrą kompozycję. Zarówno postać Piotra Banasika, jak i tło pochodzą z osobnych ujęć, ponieważ na zdjęciu, na którym pianista ma odpowiednią minę akurat słońce schowało się za chmury i kolor ścian katedry był zbyt chłodny.

W swojej pracy Nyk korzysta nie tylko z cyfrowej lustrzanki, lecz także z kamery średnio- i wielkoformatowej. Cyfrowy Canon 20D, którym fotografuje, jest dla niego narzędziem uniwersalnym. Czasem aparatem, którym wykonuje zlecenia, a bywa że tylko notatnikiem, za pomocą którego fotograf sprawdza, jak wyreżyserowana scena zostanie odwzorowana przy użyciu kamery średnio- lub wielkoformatowej.

<hr size=1 noshade>Artur Nyk urodził się w 1969 r. w Chorzowie. Przygodę z fotografią zaczął od zdjęć makro, obecnie najchętniej realizuje projekty, na których fotografuje ludzi. Prowadzi studio fotografii reklamowej w Katowicach.

Zaprezentowany w tym wydaniu (we fragmentach) kalendarz Rzecz Śląska dostał 3 nagrodę na VIDICALU 2004 w Warszawie. Więcej fotografii autora można zobaczyć na stronie: http://www.arturnyk.pl

<hr size=1 noshade>Artur Nyk najczęściej używa sprzętu:

Canon 20D

Obiektywy:

Canon 50 mm

Canon shift 24 mm

Canon 70-210 mm

Oprogramowanie: Adobe Photoshop 7


Zobacz również