Wciąż żyją

Wydawałoby się, że w czasach, gdy napędy DVD-ROM kosztują 500 złotych, a najszybsze nagrywarki zeszły poniżej 1000 złotych, dni czytników CD-ROM są policzone. Nic bardziej błędnego. Poczciwe odtwarzacze płyt CD wciąż mają się dobrze.

Wydawałoby się, że w czasach, gdy napędy DVD-ROM kosztują 500 złotych, a najszybsze nagrywarki zeszły poniżej 1000 złotych, dni czytników CD-ROM są policzone. Nic bardziej błędnego. Poczciwe odtwarzacze płyt CD wciąż mają się dobrze.

To przede wszystkim zasługa kosztów - dla użytkowników poszukujących najtańszych rozwiązań ceny poniżej 200 złotych są nie do pobicia. Nadal też pojawiają się nowe modele o wyższych prędkościach odczytu, choć nie biją już rekordów znanych z lat ubiegłych. Pod tym względem technologia wróciła do początków, gdy skoki dokonywały się w odstępach 1-2x. Po prostu dalsze zwiększanie szybkości tradycyjnymi metodami jest nie tylko praktycznie niemożliwe, ale i iluzoryczne - maksymalną prędkość uzyska się na samym krańcu płyty, a tam rzadko kiedy są jeszcze dane. Jedynym właściwie sposobem na dalsze podkręcanie iksów jest zastosowanie np. jednoczesnego odczytu kilku ścieżek (jak ma to miejsce w napędach Kenwooda).

Jak na razie klasyczne czytniki CD-ROM zatrzymały się na prędkości 56x. Jednak na rynku dominują odtwarzacze o współczynniku x równym 50 lub 52. W tej drugiej grupie pojawiły się niedawno trzy nowe urządzenia ATAPI: Acer CD 652P, Creative CD5233E i Lite-On LTN-526S. Sprawdziliśmy, czy występują między nimi istotne różnice.

Weź je w obroty

Do testów napędów posłużyliśmy się dwoma specjalistycznymi programami: komercyjnym CD Tach 98 firmy TestaCD Labs (www.tcdlabs.com) oraz freeware'owym CD Speed 99 w wersji 0,8 (www.cdspeed2000.com). Mierzą one wartość transferu danych z różnych obszarów krążka, czasy dostępu i odczytu oraz obciążenie procesora. Dokonaliśmy pomiarów nośników różnego typu: płyty tłoczonej, CD-R (złotej, zielonej i niebieskiej) oraz CD-RW. Zmierzyliśmy też czas zwykłego kopiowania w Windows folderu 336 MB danych z płyty do peceta. Na koniec sprawdziliśmy możliwości napędów w zakresie zrzucania ścieżek audio, mierząc czas odczytu ponad 36 minut dźwięku, przeciętną szybkość tej operacji i jakość wynikowych plików programem CDDAE 99 (autorstwa twórcy CD Speed 99).

Najwyższym średnim transferem danych może się pochwalić czytnik firmy Creative. Tuż za nim plasuje się urządzenie Lite-On, a trochę dalej - Acer. Napęd Creative'a uzyskał też najlepszy wynik odczytu CD-RW (ponad 25x), podczas gdy konkurenci nie przekroczyli 15x.

Również testy czasów dostępu dały prymat urządzeniu Creative'a. Pozostałe dwa były nawet kilkakrotnie wolniejsze od zwycięzcy, szczególnie napęd Lite-On, który ma wyjątkowo długi czas pełnego dostępu (wyszukania wraz z odczytem).

Napędy CD-ROM 52x - raport z testów

Napędy CD-ROM 52x - raport z testów

Kopiowanie danych najszybciej zakończył Lite-On, tuż za nim uplasował się Creative, zaś na szarym końcu, z prawie dwukrotnie dłuższym czasem, znalazł się Acer. Natomiast zrzucanie audio jest ponownie domeną czytnika Creative'a, aczkolwiek konkurenci są tylko o kilka sekund gorsi.

Z całej trójki tylko napęd Lite-On oferuje odczyt płyt z informacjami CD-Text, wszystkie zaś mają na panelu czołowym dodatkowe przyciski sterujące czytaniem krążków audio.

Szybkie, więc głośne

Duża szybkość pracy czytników oznacza pewne problemy - napędy głośno szumią i buczą, a urządzenie Lite-On wręcz grzechotało i to nawet przy powolnym działaniu. Wyższa prędkość to często również dłuższe czasy rozpędzania i zatrzymywania nośnika - pod tym względem najlepiej radził sobie Acer, a najsłabiej - Creative.

Ceny testowanych urządzeń są niemalże takie same i oscylują wokół 175 złotych. W tej sytuacji dokonanie wyboru jest łatwiejsze, bowiem liczy się przede wszystkim wydajność urządzenia. Pod tym względem bezapelacyjne zwycięstwo odniósł napęd Creative'a. Godny polecenia jest także czytnik Lite-On, choć mógłby być szybszy w zrzucaniu audio, niewiele ustępuje konkurentowi w pozostałych testach.


Zobacz również