Wektorowa jedenastka

Adobe Illustrator uchodzi za standard w grafice wektorowej. Jedenasta wersja programu debiutowała pod nową nazwą Creative Suite. Prócz nazwy i paru narzędzi trudno jednak dopatrzyć się bardziej rewolucyjnych zmian.

Adobe Illustrator uchodzi za standard w grafice wektorowej. Jedenasta wersja programu debiutowała pod nową nazwą Creative Suite. Prócz nazwy i paru narzędzi trudno jednak dopatrzyć się bardziej rewolucyjnych zmian.

Zamiast "11" mamy "CS". Najnowsza wersja Illustratora nie zyskała nowego oznaczenia dzięki wprowadzeniu radykalnych udoskonaleń. Zmiana w nazewnictwie ma charakter głównie marketingowy i służy podkreśleniu integracji, jaką Adobe od dłuższego czasu próbuje wprowadzić między swoimi najważniejszymi pakietami graficznymi. Zatem nie wektorowa rewolucja, a raczej stopniowa ewolucja - oto, czym jest w rzeczywistości Adobe Illustrator CS.

3D w 2D

Adobe Illustrator CS w pełnej krasie. Jednolity gradient tła za szklanką został przekształcony za pomocą nowego narzędzia Scribble.

Adobe Illustrator CS w pełnej krasie. Jednolity gradient tła za szklanką został przekształcony za pomocą nowego narzędzia Scribble.

Do istotniejszych zmian w Illustratorze CS należy zaliczyć wprowadzenie kilku nowych narzędzi graficznych oraz gruntowne przebudowanie funkcji tekstowych. Uwagę przykuwa przede wszystkim możliwość przekształcenia każdego obiektu wektorowego w trójwymiarowy, na którym można następnie realizować standardowe operacje przestrzenne. Funkcje, które wcześniej były dostępne dopiero po wykorzystaniu Adobe Dimensions, teraz są integralną częścią pakietu. Elementy graficzne można wyciągać (Extrude), nadając im grubość. Jeśli istnieje taka potrzeba, Illustrator pozwala na zaokrąglanie krawędzi (Bevel). Płaski obiekt obracamy w przestrzeni za pomocą funkcji Rotate. Z obiektów wektorowych można utworzyć bryły obrotowe (Revolve), jak również przyporządkować powierzchniom w przestrzeni 3D dwuwymiarową teksturę (której źródłem może być naturalnie także grafika wektorowa) - trzeba jedynie wcześniej wprowadzić ją do palety Symbols. Jest to o tyle wygodne rozwiązanie, że późniejsze zmiany tekstury nie wymagają już operowania na obiekcie 3D: wystarczy podmienić zawartość symbolu i można definiować przezroczystość trójwymiarowych elementów. Można wykorzystać narzędzia 3D Illustratora do przygotowania... trójwymiarowej animacji. Efekt ruchu to blendowanie kilku klatek uzyskanych za pomocą narzędzi 3D. Tak przygotowaną animację można zapisać w formacie Macromedia Flashpoint.

Nowy efekt Scribble znajdzie zastosowanie wówczas, gdy zależy nam na nadaniu grafice wyglądu odręcznego rysunku. Gładkie linie zostają wówczas zaburzone w sposób mniej lub bardziej przypadkowy, na tłach pojawiają się zarysowania symulujące odręczne ruchy pędzla. Dostępnych jest kilkanaście predefiniowanych ustawień efektu, w tym na przykład umożliwiające automatyczną symulację grafik wykonanych nerwową kreską lub wręcz ręką dziecka.

Tekst jakiego nie było

Poprawiono narzędzia typograficzne, rozszerzając dotychczasowe możliwości o funkcje zapożyczone z Adobe Indesign. Zmiana w obsłudze tekstu jest na tyle istotna, że starsze projekty wymagają konwersji, niestety często mającej wpływ na pozycjonowanie napisów. Co dostajemy w zamian? Dzięki stylom uzyskujemy większą kontrolę nad wyglądem poszczególnych znaków i akapitów. Dostępne są nowe funkcje, w tym np. optyczne wyrównywanie marginesów, optyczny kerning czy lepsze kontrolowanie rozmieszczenia znaków w tekstach na krzywych. Dzięki technologii Adobe Every-line Composer, tekst zapisany w projekcie pozostaje edytowalny po wczytaniu do innego pakietu z rodziny CS, np. Photoshopa. Illustrator CS obsługuje obecnie czcionki w formacie OpenType.

Drobnych zmian jest całkiem sporo. Do najistotniejszych należą: zwiększenie szybkości działania narzędzi realizujących podstawowe funkcje, takie jak wyświetlanie okna roboczego, przewijanie jego zawartości czy wczytywanie, zapisywanie bądź drukowanie projektów. Rozszerzono obsługę formatu PDF. Obecnie jest zgodna ze standardem PDF 1.5 i Acrobatem 6.0, zatem można obsługiwać warstwy. Istnieje również możliwość zapisania wzorca aktualnego projektu (Save as Template), w którym są przechowywane m.in. rozmiary grafik, style i warstwy. Pojawiły się funkcje ułatwiające szybkie eksportowanie grafik do dokumentów pakietu Microsoft Office (Save For Microsoft Office). Na bardziej leniwych lub dysponujących mniejszą ilością czasu czeka bogaty zestaw gotowych klipartów. Zgodnie z informacjami producenta, przeprowadzono ogólną optymalizację pakietu pod kątem zwiększenia wydajności pracy grafików. Jest to z pewnością prawda (zwłaszcza w kontekście szybkości czy współpracy z innymi programami wchodzącymi w skład CS), szkoda jednak, że nie pomyślano o tak prostej sprawie, jak poprawienie pracy z krzywymi Beziera. Opcje dotyczące pozycjonowania węzłów i stycznych są mało wygodne i jest to fakt znany od dłuższego czasu, skutecznie odciągający grafików do innych programów do grafiki wektorowej. Mimo zapewnień producenta, trudno nie odnieść wrażenia, że wersja CS od swoich poprzedników różni się właściwie kilkoma - być może i interesującymi, ale przecież nieczęsto wykorzystywanymi - efektami i narzędziami. Grafik musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dla nowej nazwy i tych kilku udoskonaleń, mających w gruncie rzeczy niewielki wpływ na jakość pracy z programem, warto wydać całkiem sporą sumę na uaktualnienie?

Producent Adobe

http://www.adobe.com

Cena 349 USD (upgrade 169 USD)


Zobacz również