Wiedza na wyciągnięcie ręki - czyli książki za darmo

Kiedy do masowej produkcji wchodziły pierwsze odbiorniki TV, naukowcy cieszyli się, że wreszcie otrzymają narzędzie pozwalające na popularyzację wiedzy. Z czasem telewizja stała się przede wszystkim nośnikiem rozrywki i sensacji, a normalne programy informacyjne zastąpiono przez "Zabili-zgwałcili-spalili-ukradli TV". Z Internetem jest bardzo podobnie. Rodził się jako projekt wojskowo-naukowy, ale spowszedniał do tego stopnia, że stał się medium służącym w znacznej mierze do zabawy. Czy to źle? Ależ skąd! Warto jednak pamiętać, że Internet to również przepastna, niemal nieograniczona skarbnica pism, ksiąg i papierzysk wszelakich.

Niektórzy twierdzą, że internauci powoli tracą zaufanie do wiedzy przekazywanej w blogach i pisanych przez amatorów artykułach - albo też zaczynają szukać czegoś więcej niż może im zaoferować choćby najlepszy student. Rzeczywiście, musi być w tym stwierdzeniu ziarno prawdy, skoro badania porównujące Wikipedię z Britanniką sprawiają, że encyklopedia tworzona siłami internautów staje się bardziej poważana, ale ciągle jeszcze uważana jest tylko za wyrzutnię podczas startu, a nie za całkowicie wiarygodne źródło wiedzy.

Trend wydają się dostrzegać również Google. Władze firmy postanowiły, że uruchomią internetową encyklopedię o nazwie Knol. Nie będzie to jednak projekt redagowany siłami ochotników, a w pełni profesjonalny twór, w którym artykuły ze swej dziedziny będą pisać wyłącznie specjaliści.

Jednak nawet już teraz, w tym z pozoru "niespecjalistycznym" Internecie można znaleźć prawdziwe perełki - niestety, jako że zapisywane są one w formatach mało przyjaznych dla internetowych szperaczy, natrafienie na nie należy do kategorii cudów.

Dlatego postanowiliśmy dać wam odpocząć od optymalizacji systemu, benchmarków przeglądarek czy detektorów promieni kosmicznych w procesorach.

Zamiast tego wszystkiego postanowiliśmy przypomnieć wam o 10 serwisach, które warto mieć w zakładkach (ulubionych) przeglądarki internetowej.

1. Wikipedia

pl.wikipedia.org

Zaczynamy od klasyki, czyli od Wikipedii. Dzięki mechanizmowi Wiki, doskonale indeksuje się w Google - wiele kluczowych słów z wyszukiwarki odsyła bezpośrednio do tej encyklopedii online. Pozytywnie wypowiada się o niej nawet przedstawiciel wydawnictwa PWN, a trudno chyba o lepszą rekomendację.

O Wikipedii mówi Maciej Pogorzelski, dyrektor wydawniczy Encyklopedii PWN

PC World Komputer Online: PWN jest znanym i szanowanym wydawcą encyklopedii. Nie boicie się Państwo konkurencji ze strony Wikipedii?

Maciej Pogorzelski: Myślę, że encyklopedie PWN i Wikipedia raczej się uzupełniają niż konkurują. Nie oznacza to wcale, że bagatelizujemy ten społeczny ruch - traktujemy go jako bardzo pożyteczny dla propagowania idei encyklopedii, a samą Wikipedię uznajemy za interesujące źródło informacji.

W jaki sposób przebiega tworzenie haseł w Encyklopedii PWN?

To dosyć długi i skomplikowany proces:

a. zaczynamy od zaplanowania siatki haseł w sposób mający przedstawiać w sposób zrównoważony dorobek wszystkich dziedzin wiedzy ale też interdyscyplinarny opis obiektów i struktur świata przyrody i kultury

b. weryfikujemy zestaw haseł pod kątem potrzeb potencjalnych czytelników analizując słownictwo i pojęcia występujące w tekstach różnych typów, analizujemy też statystyki zapytań w serwisach internetowych

c. ustalamy szczegółowe wytyczne edytorskie dla haseł poszczególnych kategorii, dzięki którym hasła są pisane w sposób jednolity i porównywalny (sama instrukcja edytorska jest obszerną publikacją)

d. ustalamy wstępne objętości poszczególnych haseł

e. zamawiamy i redagujemy hasła - każde z haseł przechodzi przez ok. 30 etapów w czasie których jest opracowywane i korygowane przez autorów, redaktorów, koordynatorów, konsultantów, leksykografów, korektorów technicznych oraz specjalistów od transkrypcji i nazewnictwa geograficznego

f. sprawdzamy krzyżowo treść haseł (czy te same fakty np. daty podane w różnych hasłach są identyczne)

g. stale aktualizujemy i uzupełniamy zasoby encyklopedyczne w sieciowej bazie danych wykorzystywanej wewnątrz wydawnictwa

Kim są autorzy?

Autorami są zwykle specjaliści z poszczególnych dziedzin wiedzy współpracujący z naszym wydawnictwem, chociaż są grupy haseł pisane przez redaktorów.

Czy mogą pojawić się z nią takie problemy, jak z Wikipedią?

Nie wiem, które problemy ma Pan myśli - jeżeli chodzi o błędy to mniejsze lub większe są w każdej encyklopedii (polecam lekturę haseł dotyczących Polski w encyklopediach obcojęzycznych, nawet tych najbardziej szacownych). Oczywiście przekłamania o charakterze współczesnych legend czy teorii spiskowych łatwo przemycić w Wikipedii, chociaż zauważam, że społeczność internetowa wykazuje tu sporo rozsądku w prostowaniu takich rewelacji.

Jaką radę daliby Państwo wikipedystom wobec aktualnych trudności?

Ryzyko jest wpisane w każdy projekt społeczny, a społeczności (tu polskich internautów) się nie wybiera - pozostaje liczyć na rozsądek większości lub większe zaangażowanie inteligentnych edytorów.

Nie chciałbym się przyczynić do zmasowanej krytyki samej idei Wikipedii - osobiście popieram ten projekt, a w chwili kryzysu (jeżeli taki rzeczywiście ma miejsce) życzę autorom haseł odrobiny dystansu i wielkich zapasów rozsądku.

Czy zdarzyło się Państwu w przeszłości, że ktoś uznał opinię w Encyklopedii PWN za krzywdzącą? Jak w takim wypadku postępujecie?

Zdarzały się nam niezręczne pomyłki dotyczące biografii poszczególnych osób, natomiast naprawdę burzliwe dyskusje wywoływały niektóre hasła dotyczące historii XX wieku, a szczególnie konfliktów z naszymi najbliższymi sąsiadami - poczucie krzywdy czasami uniemożliwia lub przynajmniej utrudnia zaakceptowanie przez czytelników obiektywnego opisu (zakładam tu optymistycznie, że taki opis jest w ogóle możliwy).

2. Narodowe Archiwum Cyfrowe

NAC.gov.pl

Narodowe Archiwum Cyfrowe to wyjątkowo świeży projekt, choć opierający się o założenia działającego od 53 lat Archiwum Dokumentacji Mechanicznej. Oficjalnie uruchomiono je w minioną sobotę, 8 marca 2008 roku. Witryna nie działa jeszcze najszybciej - prawdopodobnie jest to spowodowane dużą liczbą zainteresowanych - ale warto ją odwiedzić. Zgromadzone tam materiały multimedialne to prawdziwe perełki.

Fragment zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Fragment zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego


Zobacz również