Wielki Brat w pracy

Dwie trzecie europejskich firm kontroluje, jakie strony WWW odwiedzają w czasie pracy ich pracownicy - wynika z raportu firmy analitycznej Datamonitor.

W opracowaniu czytamy, że 40% firm na bieżąco monitoruje, jakie strony oglądają ich pracownicy, zaś 23% robi to od czasu do czasu. Co jednak ciekawe - sprawdzanie, gdzie surfują pracownicy nie musi od razu oznaczać, że firma zabrania im odwiedzania jakichś stron - w 41% zbadanych przez Datamonitor przedsiębiorstw nie ma "indeksu stron zakazanych". Większość pracodawców tworzy jednak takie listy - znaleźć można na nich głównie strony pornograficzne, serwisy zajmujące się dystrybuowaniem nielegalnych materiałów oraz serwisy rozrywkowe.

Spośród firm sprawdzających, jakie strony przeglądają pracownicy, jedynie 50% z nich pozostawia decyzję, jaką stronę odwiedzić, do rozważenia pracownikowi - druga połowa stosuje oprogramowanie uniemożliwiające przeglądanie określonych stron WWW.


Zobacz również