Wielki protest pracowników Microsoftu w Pekinie

Co najmniej kilkaset osób wzięło udział w proteście, jaki miał miejsce w pekińskim centrum rozwoju i należącej do niego fabryce. Powód? Planowane zwolnienia.

O zwolnieniach wiadomo od 16 lipca 2014 i jak do tej pory jest to pierwszy tego typu protest w tej sprawie. Wzięli w nim udział pracownicy wspomnianego centrum, a konkretnie oddziału odpowiedzialnego za rozwój smartfonów Nokia i oprogramowania do niego. Protestujący trzymali transparenty z napisami "Wrogie przejęcie przez Microsoft i brutalne zwolnienia" i skandowali podobne hasła przez pięć godzin. Jak powiedział pragnący zachować anonimowość uczestnik protestu, krzyczeli "dopóki gardła nie odmówiły posłuszeństwa".

Na koniec zwołano posiedzenie, w którym pracownicy spisali żądania w stosunku do pracodawcy. Cały kompleks zatrudnia w sumie 2 400 osób i nikt jeszcze nie wie, kto straci pracę. Microsoft ostatnio ma dużego pecha do Kraju Środka - to władze nie chcą porzucić Windows XP i zakazują Windows 8, to znowu policja wkracza do biur firmy, a teraz dochodzą protesty. Co prawda wątpliwe jest, aby dały coś w praktyce, ale odbija się to fatalnie na wizerunku firmy. Póki co nie ma żadnego oficjalnego komentarza ani oświadczenia w tej sprawie ze strony Microsoftu.


Zobacz również