Wielki wyścig trwa

Liczba europejskich publikacji naukowych przewyższyła liczbę publikacji amerykańskich; nadal jednak częściej cytowane są prace autorów amerykańskich.

Liczba opublikowanych w czasopismach naukowych artykułów oraz liczba ich cytowań stanowi jeden z ważniejszych parametrów określających stan nauki w danym kraju. Raport amerykańskiej National Science Foundation objął statystykę dla lat 1988 - 2003i opiera się na danych zebranych przez Thomson Corporation. Najważniejsi gracze to według raportu Stany Zjednoczone, Unia Europejska (15 krajów "starej" Unii), Japonia i kraje Azji Południowo-Wschodniej (de facto cztery kraje - Chiny, Singapur, Korea Południowa i Tajwan). Reszta krajów, nawet taki potentat naukowy, jak Rosja, ujęta jest w kategorii "pozostałe".

W 2003 roku liczba artykułów naukowych opublikowanych przez autorów ze "starej" Unii wyniosła 173 970, wobec 165 607 publikacji autorów amerykańskich (statystyka dotyczy publikacji z zakresu nauk ścisłych i inżynierii). Ogółem liczba publikacji naukowych w 2003 roku wynosiła 550,6 tys., co także świadczy o wyraźnym wzroście: z 496,4 tys. w 1993 r. i 454,6 tys. w 1988 r. Liczba artykułów naukowych powstałych i opublikowanych w Unii Europejskiej rosła średnio o 2,8% rocznie, a więc czterokrotnie szybciej niż w Stanach Zjednoczonych. Ponadto, raport dowodzi poważnego wzrostu liczby publikacji z krajów azjatyckich, w szczególności Chin, Singapuru, Korei Południowej i Tajwanu, gdzie przybywało blisko 16% publikacji rocznie. Liczba publikacji japońskich wzrosła w badanym okresie o 3,1% rocznie.

Liczba publikacji naukowych z dziedziny nauk ścisłych i i nżynierii w latach 1988-2003; źródło: NFS

Liczba publikacji naukowych z dziedziny nauk ścisłych i i nżynierii w latach 1988-2003; źródło: NFS

Raport dowodzi znacznych zmian na naukowej mapie świata. Udział publikacji powstających w Stanach Zjednoczonych spada na rzecz publikacji z Unii Europejskiej i krajów rozwijających się od połowy lat 90. (w jeszcze szerszej perspektywie czasowej, pomiędzy 1973 r. a 2003 r., udział Stanów Zjednoczonych spadł z 38% do około 30%). Raport dowodzi jednak, że nauka amerykańska pozostaje najbardziej wpływowa. Ponad połowa najczęściej cytowanych publikacji pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Udziały w liczbie najczęściej cytowanych publikacji z nauk ścisłych i inżynierii w latach 1992-2003; źródło: NSF

Udziały w liczbie najczęściej cytowanych publikacji z nauk ścisłych i inżynierii w latach 1992-2003; źródło: NSF

Liczba cytowań zależy oczywiście nie tylko od faktycznej merytorycznej wartości, ale autorzy chętnie cytują także własne wcześniejsze artykuły, artykuły kolegów, mentorów, czy naukowców z własnego kraju. Częściej cytowani z reguły są także autorzy z ważniejszych lub modniejszych dziedzin naukowych, większych krajów, silniejszych społeczności naukowych, itp. Dane na ten temat pochodzą ze statystyk prowadzonych przez Thomson Corporation. Ponad połowę czasopism na liście uwzględnionych w indeksie najważniejszych (najbardziej wpływowych) pism naukowych stanowią czasopisma wydawane w Stanach Zjednoczonych.

Na koniec, kilka informacji o polskiej nauce. W ujęciu 11-letnim, Polska na koniec 2001 r. z liczbą 119,2 tys. publikacji zajmuje w zestawieniu Thomson Corporation 19. miejsce, liczba cytowań wynosi 643,7 tys. (25. miejsce), czyli 5,4 na publikację (co daje z kolei 89. miejsce). Warto wspomnieć o jeszcze jednym ciekawym polonikum: w zestawieniu Science sprzed kilku lat 2. miejsce pod względem liczby cytowań w historii ma praca "Processing of X-ray Diffraction Data Collected in Oscillation Mode", autorstwa polskich fizyków, profesorów Minora i Otwinowskiego. Dotychczas cytowano ją już 14 594 (według informacji ze strony Autora, aktualizowanej 5.08.2007).


Zobacz również