Wielkie zmiany

Sensacyjna wiadomość z obozu Microsoftu: Bill Gates rezygnuje z kierowania firmą i zamierza bezpośrednio kierować zespołami programistów.

Po 25 latach kierowania firmą, Bill Gates zrezygnował z funkcji dyrektora generalnego Microsoft. Stanowisko to odtąd będzie sprawował Steve Ballmer, dotychczasowy prezes firmy. Gates natomiast wyznaczył sobie funkcje "głównego architekta oprogramowania" przy równoczesnym zachowaniu tytułu prezesa rady nadzorczej.

"Microsoft powstał ćwierć wieku temu i przez cały ten czas zajmowałem to samo stanowisko - byłem dyrektorem firmy" - powiedział B. Gates na konferencji prasowej. Nową rolą założyciela największej na świecie firmy programistycznej będzie wyznaczanie kierunków rozwoju przedsiębiorstwa oraz bardziej bezpośrednia i ścisła współpraca z działami rozwijającymi oprogramowanie.

Gates i Ballmer zdradzili także nowo opracowywaną strategię Microsoftu, do której będzie należało przede wszystkim dostarczenie na rynek nowej generacji narzędzi i systemów operacyjnych odpowiadających wymogom ery Internetu. Gama takich aplikacji, w skrócie zwanych (NGWS) Next Generation Windows Services, ma powstać w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat. "Przyszłe oprogramowanie będzie posiadać nie spotykane dotąd możliwości. W pewnym sensie można powiedzieć, że jeszcze niczego nie widzieliście" - twierdzi Gates.

Rynek zareagował żywiołowo na wieść o odejściu Gates'a ze stanowiska dyrektora Microsoftu. Początkowo akcje firmy zaczęły spadać, jednak już chwilę później zyskały na wartości ponad 2%.

Pojawiły się już spekulacje, że amerykański sąd może wkrótce nakazać podzielenie Microsoftu na mniejsze jednostki, aby ukrócić praktyki monopolistyczne, o które jest oskarżany gigant z Redmond. Według IDC, odejście Gatesa ze stanowiska dyrektora wykonawczego (przy zachowaniu władzy prezesa rady nadzorczej) daje mu możliwość dalszego kontrolowania firm, które mogłyby powstać w wyniku takiego podziału, i w istocie stanowi sprytne posunięcie strategiczne. Kierownictwo Microsoftu oświadczyło jednak, iż obecne przetasowania kadrowe nie mają nic wspólnego z postępowaniem toczącym się przed Departamentem Sprawiedliwości USA.

"Podział firmy byłby działaniem całkowicie lekkomyślnym i nieodpowiedzialnym, które przyniosłoby szkodę amerykańskim klientom" - dodał obecny dyrektor Microsoftu Steve Ballmer.

Więcej informacji: www.idg.net


Zobacz również