WikiLeaks - finansowy bojkot przyczyną wstrzymania publikacji

WikiLeaks tymczasowo wstrzyma ujawnianie tajnych dokumentów i skupi się na walce z finansowym bojkotem, który pozbawia go 95 proc. przychodów. Współzałożyciel Julian Asange mówi, że serwis jest celem agresywnego ataku, który ma za zadanie odciąć wszystkie jego źródła pozyskiwania funduszy.

WikiLeaks

Serwis zajmuje się ujawnianiem tajnych dokumentów i poufnych informacje na temat różnych organizacji rządowych i wielkich korporacji. Od prawie roku jest celem bojkotu finansowego. Wśród firm, które uniemożliwiają WikiLekas uzyskiwanie przychodów Julian Asange wymienia Visę, MasterCard, PayPal, Western Union i Bank of America.

Atak finansowy jest tylko częścią szerszego ataku politycznego, który swoje centrum ma w USA. Członkowie WikiLeaks i sam Asange obawiają się nawet o swoje życie. Konta bankowe serwisu zostały zablokowane i stracił on miliony dolarów, które ludzie chcieli przekazać na jego funkcjonowanie. Teraz WikiLeaks skieruje pozostałe fundusze na walkę z bojkotem finansowym.

Asange mówi, że postępowanie prawne zostało już rozpoczęte na Islandii, w Danii, Brukseli (Unia Europejska), Wielkiej Brytanii, USA i Australii. Blokada finansowa został nałożona na WikiLeaks wkrótce po tym, jak serwis opublikował tajne dokumenty dyplomatyczne USA w listopadzie zeszłego roku.

Współzałożyciel WikiLeaks ostrzega, że ten finansowy atak na serwis może wywołać niebezpieczny precedens, który pozwoli potężnym organizacjom lub ich sojusznikom politycznym na uciszenie każdego, kto wypadnie z ich łask. Serwis WikiLeaks budzi wielkie emocje. Kontrowersyjne są zarówno publikowane przez niego materiały, jak i samo jego działanie. Ma wielu wrogów i zwolenników. Wśród tych ostatnich jest grupa hakerska Anonymous.


Zobacz również