William Gibson - prorok cyberprzestrzeni

Niebo nad Chiba City miało barwę ekranu monitora nastrojonego na nieistniejący kanał. Gigantyczne wieżowce wyrastały nad zniszczonymi, opuszczonymi, starymi budynkami - po cóż wyburzać stare kwartały, przecież to się nie opłaca?

Niebo nad Chiba City miało barwę ekranu monitora nastrojonego na nieistniejący kanał. Gigantyczne wieżowce wyrastały nad zniszczonymi, opuszczonymi, starymi budynkami - po cóż wyburzać stare kwartały, przecież to się nie opłaca?

Wszak wartość mają jedynie informacje - nie ludzkie życie, nie szczęście, nie przyjaźń czy miłość, a informacje. Ulicami snują się hakerzy, wszelkiej maści przestępcy i szarzy obywatele bezskutecznie szukając celu życia i pieniędzy, które pozwolą im przetrwać do jutra. Wielu z nich wyposażono w cybernetyczne ulepszenia - mechaniczne oczy, super czułe uszy, metalowe paznokcie, trody pozwalające połączyć się z Siecią. Siecią, która jest inną rzeczywistością, innym, lepszym światem zamieszkałym przez kowboi i sztuczne inteligencje. Światem, do którego warto się przenieść. Światem pełnym informacji. Światem, gdzie toczy się prawdziwe życie.

Rok 1984. Epoka atari, spectruma i commodora. Komputery PC dopiero rozpoczynają podbój świata. Wydaje się, że nikt nie mógł w tych czasach myśleć o cyberprzestrzeni, wirtualnej rzeczywistości i globalnej sieci. A jednak w tym właśnie okresie pojawiła się pierwsza powieść cyberpunkowa - Williama Gibsona, zatytułowana Neuromancer.

Autor opisał w niej nie tylko mroczną wizję przyszłości, ale także hackerów - kowbojów cyberprzestrzeni, szalejących po komputerowej sieciach, przebijających się przez LOD-y (Logiczne Oprogramowanie Defensywne) oraz wszelkiego rodzaju urządzenia (symstymy, trody itd.), które ułatwiają im zespolenie się z maszyną. To właśnie on wymyślił termin ?cyberprzestrzeń" i stworzył wizję globalnej sieci komputerowej (internetu), wtedy kiedy jeszcze nikt o nim nie marzył (można się nawet pokusić o stwierdzenie, że dzięki niemu powstała cyberprzestrzeń). Gibson jako pierwszy pisarz SF opisał supergroźne komputerowe wirusy niszczące umysły kowboi "prototypy" dzisiejszych disk killerów, invaderów czy ripperów oraz wysmażanie, w efekcie którego połączeni z siecią hackerzy tracą życie.

Świat Neuromancera to kraina mrocznej przyszłości, pełna mechanicznych nowinek, przemocy, seksu, walki o władzę i pieniądze. To świat międzynarodowych (czy raczej należałoby powiedzieć ponadnarodowych) korporacji, które walczą o globalną kontrolę nie tylko nad zasobami naturalnymi, przemysłem, umysłami ludzi, złożami, ale i informacją, która w tym świecie daje władzę nad wszystkim. Pracownicy tych gigantycznych firm są niewolnikami pozbawionymi własnej osobowości i własnych celów. Pośród tych bezwolnych mas pojawiają się hackerzy, przestępcy i inni obdarzeni ?wizją" ludzie, którzy pragną wyrwać się z łańcuchów systemu. Korzystając z cybernetycznych wszczepów, żyjąc na krawędzi, poza nawiasem społeczeństwa zdobywają dostęp do ukrytych informacji i sprzedają je tym, którzy oferują lepszą cenę. A ponad wszystkim unosi się gigantyczna sieć komputerowa postrzegana przez użytkowników jako wirtualna rzeczywistość oraz Wintermute żyjąca w jej wnętrzu sztuczna inteligencja - czy jedyna? Nie jest to świat, w którym chciałoby się żyć.

Jednak, niestety, świat Neuromancera może stać się naszą przyszłością - już dziś można znaleźć znaki nowej, nadchodzącej ery. Wszak rozruszniki serc, implanty polepszające słuch, przeróżne gadżety stosowane przez wojsko, filmowców, a nawet szarych ludzi to zwiastuny cyberwszeczepów, które zapewne niedługo uzupełnią nasze organizmy. Czyż nie poświęcamy się pogoni za bogactwem, zapominając o przyjaciołach, a nawet o rodzinie? Czy wirtualna rzeczywistość nie staje się coraz bardziej rzeczywista? Czy informacje nie są najcenniejszym towarem? Może nie handluje się nią tak, jak w Johnym Mnemonicu. Może otaczające nas miasto to jeszcze nie Chiba. Może nie jesteśmy cyborgami. Może globalna sieć nie sięgnęła jeszcze wszędzie. Ale za rok, za dwa? kto wie?

Gibson urodził się 17 marca 1948 roku w USA. Mieszka w Vancouver, jest żonaty, ma dwoje dzieci. Poza Neuromancerem (za którego otrzymał nagrody Hugo i Nebula) napisał Graf Zero (wydanie polskie w przygotowaniu), Mona Lisa Overdrive, Virtual Light, Idoru, Burning Chrome (zbiór opowiadań, tytuł polski Johny Mnemonic, na podstawie którego nakręcono mroczny, cyberpunkowy film z Keanu Reevsem w roli głównej) oraz wspólnie z Brucem Sterlingiem Maszynę różnicową (wydanie polskie w przygotowaniu). Ostatnia z tych pozycji nie należy do nurtu cyberpunku, opowiada natomiast o zupełnie innej rzeczywistości, w której istnieją mechaniczne komputery, a sztuczna inteligencja żyje na (czy może w?) perforowanych kartach.

William Gibson, jak przystało na ojca cyberprzestrzeni, posiada w niej również swój ?dom", a jest nim kilka naprawdę ciekawych stron WWW.

To jest cyberprzestrzeń. Konsensualna halucynacja, doświadczana każdego dnia przez miliardy uprawnionych użytkowników we wszystkich krajach, przez dzieci nauczane pojęć matematycznych? Graficzne odwzorowanie danych pobieranych z banków wszystkich komputerów świata. Niewyobrażalna złożoność?


Zobacz również