Windows 10: pokuta za grzechy Windows 8

Windows 10 to system, za pomocą którego Microsoft będzie chciał "odpokutować" za błędy, które popełnił przy okazji tworzenia znienawidzonej przez konsumentów platformy Windows 8.

Microsoft zaliczył dotkliwą porażkę tworząc system Windows 8, który nie przypadł do gustu zarówno zwykłym użytkownikom, jak i rynkowi IT. Przy okazji prezentacji systemu Windows 10 zapowiedział jednak, że zrobił wszystko, aby przygotować platformę, która zachwyci menadżerów IT i skusi ich do aktualizacji. Czy tak się jednak stanie przekonamy się dopiero w kilka miesięcy po premierze rynkowej Windows 10, która powinna mieć miejsce latem 2015 roku.

"Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko co zapowiedział Microsoft idzie w dobrym kierunku i dobrze wróży. W końcu definitywnie przyznał się, że słyszał niepochlebne opinie o Windows 8 i stara się zadośćuczynić" - powiedział David Johnson, analityk z Forrester Research.

Oczywiście zadanie jakie postawił przed sobą Microsoft jest bardzo trudne. Wraz z Windows 8 zraził bardzo do siebie klientów korporacyjnych, co potwierdzają statystyki: Windows 8 został zainstalowany w zaledwie 2% przedsiębiorstw na całym świecie.

Giganta z Redmond czeka więc bardzo długa i ciężka droga. Aby doprowadziła do upragnionego celu powinien odpowiedzieć na oczekiwania niezadowolonych z Windows 8/Windows 8.1 konsumentów i przedsiębiorców. Wydaje się, że faktycznie stara się to zrobić m.in. poprzez zapowiedź:

- zoptymalizowania interfejsu tak, aby z systemu można było wygodnie korzystać zarówno na tabletach, jak i komputerach wyposażonych w tradycyjną klawiaturę oraz myszkę

- powrót przycisku Start

- uruchamianie aplikacji w oknach (aplikacje z Windows Store teraz otwierają się w takim samym formacie, co programy desktopowe)

Dodatkowo z myślą o klientach korporacyjnych stara się, aby Windows 10 cechowała zaawansowana ochrona danych przesyłanych pomiędzy różnymi urządzeniami i usługami. Ponadto, co ogromnie istotne, zapowiedział uruchomienie Windows Insider Program, czyli programu pozwalającego na dialog z klientami, a więc baczne słuchanie ich uwag w trakcie całego cyklu rozwoju Windows 10. Pozwolić to ma na lepsze dostosowanie systemu do ich potrzeb, a więc w przyszłości ułatwienie przedsiębiorcom podjęcia decyzji przeprowadzeniu procesu upgrade'u.

Biorąc to pod uwagę można zauważyć, że Microsoft zupełnie inaczej podchodzi do Windows 10 niż robił to w przypadku Windows 8. Teraz najwyraźniej postanowił bowiem wsłuchiwać się głęboko w opinie klientów. Spokorniał.

Cóż, miejmy nadzieję, że wszystkie zapowiedzi Microsoftu zostaną zrealizowane tak jakbyśmy tego sobie życzyli.


Zobacz również