Wirtualne samplery

Tworzenie współczesnej muzyki tanecznej czy ogólnie - elektronicznej nie wymaga żmudnych ćwiczeń z instrumentem, wyczucia rytmu lub melodii. Brak predyspozycji w tym zakresie może zastąpić odpowiednie oprogramowanie, które "zadba" o szczegóły, użytkownikowi pozostawiając element twórczy... albo przynajmniej okazję do dobrej zabawy.

Tworzenie współczesnej muzyki tanecznej czy ogólnie - elektronicznej nie wymaga żmudnych ćwiczeń z instrumentem, wyczucia rytmu lub melodii. Brak predyspozycji w tym zakresie może zastąpić odpowiednie oprogramowanie, które "zadba" o szczegóły, użytkownikowi pozostawiając element twórczy... albo przynajmniej okazję do dobrej zabawy.

Wraz z pojawieniem się technologii samplingu w tworzonych kompozycjach zaczęto wykorzystywać fragmenty istniejących nagrań, pożyczając z nich pojedyncze brzmienia czy całe sekwencje. Zalety takiego rozwiązania były oczywiste - uzyskanie pożądanych dźwięków przy użyciu tradycyjnych metod wymagało zatrudnienia muzyków sesyjnych i wynajęcia studia nagraniowego bądź posiadania odpowiedniego wyposażenia, instrumentów i umiejętności. To kosztuje i wymaga czasu. Dlatego samplowanie cudzych dokonań i obróbka zdobytego w ten sposób materiału tak, by dopasować go do swoich potrzeb, zyskało ogromną popularność. Doszło do tego, że powszechny stał się muzyczny "kanibalizm" - szczególnie popularne fragmenty pojawiały się w setkach nagrań różnych wykonawców (np. próbki wycinane z utworów Jamesa Browna lub krótka sekwencja perkusyjna pochodząca z nagrania zapomnianej już grupy The Winstons "Amen, My Brother", która ponad dwadzieścia lat po powstaniu stała się esencją gatunku drum & bass). Jednak w świetle prawa wykorzystanie cudzej twórczości - nawet niewielkich jej fragmentów - i osiąganie profitów ze sprzedaży muzyki, w którą wkomponowano sample, jest niedozwolone. Tak narodził się rynek płyt z próbkami, które można do woli wykorzystywać, nie obawiając się prawnych konsekwencji. Dostępna jest ogromna liczba tytułów zawierających bądź komplety dźwięków i sekwencji typowych dla danej stylistyki, bądź partii danego instrumentu, sampli wokalnych, zawierających efekty dźwiękowe itp.

Z takiego budulca można tworzyć kompletne nagrania, co w skrajnej postaci sprowadza proces komponowania do łączenia gotowych próbek w całość. Dzięki temu nawet osoba nie mająca pojęcia o muzykowaniu może tworzyć mniej lub bardziej udane nagrania. Obsługa profesjonalnego samplera czy sekwencera nie jest jednak łatwa. Stąd wziął się pomysł tworzenia programów, które nie będą wymagały od ich użytkownika znajomości tajników programowania, a udostępniając mu graficzny interfejs rzeczywiście pozwolą na tworzenie muzyki poprzez układanie "klocków" reprezentujących poszczególne sekwencje za pomocą np. techniki przeciągnij i upuść. Pracę czy też zabawę z takim programem można określić jako działanie pośrednie między tworzeniem muzyki w tradycyjnym pojęciu a miksowaniem płyt przez didżeja. Tutaj również łączymy ze sobą gotowe sekwencje dźwięków, tyle że są to w większym stopniu elementarne składniki. Trzeba też zaznaczyć, że przemiana, jaka dokonała się w ciągu ostatniej dekady w obrębie tanecznych stylistyk, polegająca na postrzeganiu didżejów jako prawdziwych twórców, podczas gdy faktyczni autorzy nagrań często pozostają nieznanymi szerszej publiczności na pewno przyczyniła się do powstania i rozwoju tego typu programów. Również specyfika takich gatunków, jak house czy techno, polegająca na korzystaniu z elektronicznych narzędzi i aranżacjach opartych na powtarzalnych ciągach sekwencji, umożliwiły zaprojektowanie narzędzi upraszczających komponowanie.

Rewolucja samograjów

Programy te, mimo iż stanowią już dość liczną grupę, nie doczekały się na razie odpowiedniej nazwy. Spotyka się określenia typu: sekwencery bazujące na próbkach (sample sequencers) lub bardziej opisowe - programy do intuicyjnego czy wirtualnego komponowania lub po prostu - sekwencery taneczne. Złośliwi twierdzą też, że są to: samplery dla idiotów, muzyczne zabawki czy lego dla początkujących muzyków. .. Dzięki dość niskiej cenie i łatwości obsługi te "zabawkowe" programy zrobiły w ostatnich latach ogromną karierę, a ich liczba i możliwości stale rosną. Wprawdzie hasło: "I ty możesz zostać muzykiem" jest nieco na wyrost, jednak dla wielu posiadaczy komputerów stanowi kuszącą perspektywę. I to nie tylko domorosłych wirtuozów i osób traktujących "sklejanie" muzyki jako sympatyczną zabawę. W przypadku programistów tworzących prezentacje multimedialne lub gry albo twórców amatorskich filmów takie pakiety pozwalają na samodzielne przygotowanie dźwiękowych podkładów bez potrzeby korzystania z usług zawodowców. Pod tym względem pojawienie się komputerowych samograjów spowodowało rewolucję przypominającą powstanie łatwych w obsłudze narzędzi graficznych i clipartów, które pozwalają (prawie) każdemu tworzyć ilustracje i zaawansowane projekty graficzne. Pozostaje oczywiście kwestia wyczucia, dobrego smaku i talentu, ale dotyczy ona również korzystających z tradycyjnych instrumentów i profesjonalnego oprogramowania.

Funkcje i możliwości

Prawie zawsze do programu dołączona jest kolekcja sampli posegregowanych według rodzaju (perkusja, bas, wokale itp.) i konkretnego gatunku muzycznego, do którego można ją wykorzystać (np. techno, rock, hip-hop, drum'n' bass). Nie ma przeszkód w jednoczesnym wykorzystywaniu brzmień pochodzących z różnych "szufladek". Często takie eksperymenty prowadzą do interesujących rezultatów, których trudno byłoby się spodziewać po "tanecznym sofcie". Wielu producentów oferuje też dodatkowe płyty z próbkami i choć są one adresowane do posiadaczy konkretnego programu (np. profesjonalne kolekcje towarzyszące zestawom Acid i Mixman), to w praktyce można z nich korzystać także w pozostałych, ponieważ zwykle są to sekwencje i pojedyncze brzmienia zapisane w formacie WAV.

Choć podstawowy interfejs zwykle oferuje tylko możliwość wyboru włączania i wyłączania poszczególnych sekwencji, aby ułatwić obsługę (zabawę) w czasie rzeczywistym, często umieszcza się także wielościeżkowy edytor, pozwalający na precyzyjne rozmieszczanie poszczególnych sampli, czyli bardziej tradycyjnie rozumiane tworzenie komputerowych aranżacji (np. Mixman Pro, Future Beat). Jest to przydatne wtedy, gdy chcemy mieć pełną kontrolę nad kompozycją. Ułatwia to również przejście na profesjonalne sekwencery, w których są stosowane podobne rozwiązania.


Zobacz również