"Wirtualny rynek podlega opodatkowaniu"

Rząd Australii wypowiedział się w kontrowersyjnej kwestii opodatkowania wirtualnych rynków. Według władz, osoby zarabiające dzięki światom World of WarCraft albo Second Life powinny normalnie płacić podatki od dochodów.

Problem opisaliśmy w tym artykule. Jak widać, z tygodnia na tydzień staje się on coraz bardziej interesujący.

Ostatnio, w sprawie wypowiedziała się rzeczniczka Australijskiego Biura Podatkowego (Australian Tax Office).

W wywiadzie dla "Sydney Morning Herald" powiedziała: "Rzeczywista wartość transakcji zawieranych za pomocą wirtualnego rynku może stanowić część właściwych dochodów danej osoby, nawet jeśli dochód ten wyrażony jest w dolarach linden. Jeśli zarobione w ten sposób pieniądze przynoszą rzeczywisty zysk to nie powinny być traktowane w specjalny sposób - obowiązują normalne zasady".

W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych przychód uzyskany w wirtualnej walucie zostaje opodatkowany jedynie gdy dana osoba czerpie z niego rzeczywisty zysk (np. wymienia "dolary linden" na dolary, funty etc.).

Mimo, że system wydaje się dość logiczny, to niesamowicie szybki rozwój alternatywnych światów wymusza jego zmianę. Specjaliści pracują nad rozwiązaniem, które dotknie samego źródła - czyli ekonomii wirtualnej.

Pomysł stoi w całkowitej sprzeczności ze zdaniem twórców gry: "Normalne prawo podatkowe jest w przypadku wirtualnej ekonomii bezużyteczne. Stosowanie go do ciągu jedynek i zer, z których stworzone są obiekty w grze jest bez sensu" - stwierdził jeden z nich, Sam Lewis."

Problem jak widać jest dość złożony. Z niecierpliwością czekamy na kolejne informacje z nim związane.


Zobacz również