Wirus komputerowy mógł spowodować katastrofę samolotu

W sierpniu 2008, na madryckim lotnisku Barajas rozbił się samolot linii lotniczych Spanair. Katastrofę przeżyło jedynie dziewiętnaście osób. 153 zginęły. Po dwóch latach od tragedii, hiszpańskie media donoszą, że mogło do niej dojść z powodu złośliwego oprogramowania.

Winę ponosi wirus?

Winę ponosi wirus?

Samolot lecący w kierunku Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich, runął kilka chwil po starcie. Po uderzeniu w ziemię, piętnastoletnia maszyna przełamała się na pół, a krzesane przez nią iskry wywołały pożar. Mając pełne zbiorniki paliwa, samolot zajął się ogniem i błyskawicznie spłonął.

Do tej pory uważano, że przyczyną katastrofy była awaria silników i niewłaściwe ustawienie klap. Po dwóch latach dziennik El Pais donosi, że sprawa może mieć drugie dno. Według gazety, pilot maszyny miał nie otrzymać komunikatu o ewidentnej usterce. Sprzęt komputerowy, używany do diagnozowania samolotu (wyszukiwania problemów technicznych), mógł być zarażony wirusem lub innym złośliwym oprogramowaniem.

Wydaje się, że obsługa techniczna lotniska powinna coś zauważyć. Być może jednak, pilot maszyny mógłby jej nie poderwać z ziemi, gdyby odpowiednie systemy dały mu znać o usterce.


Zobacz również