Wizualizer zamiast rzutnika

Przyjrzeliśmy się bliżej dostępnym na rynku wizualizerom i zbadaliśmy, czy są w stanie zastąpić popularny rzutnik i jak sprawdzają się w różnych zastosowaniach.

Wizualizer to urządzenie, które obok tablicy interaktywnej powinno stać się podstawowym wyposażeniem każdej nowoczesnej szkoły. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której nauczyciel chciałby zaprezentować model silnika parowego. Za pomocą wizualizera i podłączonego do niego projektora ten sam silnik możemy zaprezentować całej klasie na dużej tablicy projekcyjnej. Będzie on doskonale widoczny, a - co istotne - wizualizer podłączony np. do tablicy interaktywnej pozwoli na zapisanie lekcji w formie pliku multimedialnego, który możemy później udostępnić uczniom.

Działanie

Każdy wizualizer składa się z trzech podstawowych elementów: kamery, ramienia, do którego przymocowana jest kamera, oraz podstawy. Jego zadanie to filmowanie obrazu znajdującego się w zasięgu kamery i przesyłanie do zewnętrznego wyświetlacza. To w rzeczywistości kamera na wysięgniku, która przesyła obraz do urządzenia prezentacyjnego, jakim może być np. projektor . W zależności od modelu wysięgnik może mieć giętkie ramię (tzw. gęsia szyja), pozwalające na nagrywanie obiektu pod dowolnym kątem, lub ze sztywne o ograniczonej swobodzie ruchów.

Najczęściej w podstawie urządzenia zamontowane są przyciski do sterowania (w najprostszych urządzeniach może ich nie być), często producenci dodają do nich piloty na podczerwień. Większość modeli ma gniazdo VGA do podłączenia urządzenia wyświetlającego (projektor, telewizor, monitor), niektóre możemy podłączyć do komputera za pomocą interfejsu USB.

Mniej niż rzutnik

Podstawowy wizualizer niestety nie potrafi pracować z przeźroczami/foliami, w które większość szkół jest wyposażona. Rozwiązaniem tego problemu jest dokupienie specjalnej podświetlarki, która najczęściej umożliwia pracę nie tylko z foliami, ale i zdjęciami RTG. W zależności od modelu trzeba jednak liczyć się z wydatkiem rzędu 500-1000 zł. Przed zakupem należy oczywiście koniecznie upewnić się, czy podświetlarka i posiadany wizualizer będą współpracowały.

Więcej niż rzutnik

Zaawansowane modele są wyposażone w kamery z zoomem optycznym, który sprawia, że możemy oglądać fragmenty rejestrowanego materiału w powiększeniu. Dostępne są nawet specjalne nakładki pozwalające podłączyć wizualizer do mikroskopu. Standardowym wyposażeniem tych urządzeń jest dodatkowe źródło światła, które doświetla rejestrowany obiekt.

To istotny element, bo gorszy wizualizer przy słabszym oświetleniu wyraźnie zwalnia (widać smugi, gdy obiekt jest w ruchu), co sprawia, że trudno jest pokazywać ruchome obiekty. Nie są też wówczas widoczne szczegóły. Gdy prezentujemy obiekt przestrzenny, wymagane jest oświetlenie z dwóch stron - zapobiega to powstawaniu cieni.

Wybieramy wizualizer

Budowa wizualizera (na przykładzie modelu Qomo Qview QD700)

Budowa wizualizera (na przykładzie modelu Qomo Qview QD700)

Już na podstawie parametrów technicznych oraz tego jak jest zbudowany wizualizer można wiele wywnioskować. Trzeba uważnie studiować dołączoną dokumentację i zwrócić uwagę na kilka podstawowych elementów, np. wielkość rejestrowanego obszaru, która najczęściej podają w centymetrach (np. 20x25 cm), a która wyznacza maksymalną wielkość materiałów mogących zostać obiektami prezentacji.

Każdy wizualizer ma również inną jakość generowanego obrazu. Wynika to głównie z rodzaju zastosowanej matrycy, jej wielkości i rozdzielczości. Nie bez znaczenia jest także szybkość rejestrowania (kl./s). Powinna on wynosić miminum 25 klatek na sekundę - tyle, ile wymaga ludzkie oko, by uzyskać wrażenie płynnego, ruchomego obrazu. Gdy wizualizer wolniej działa, wpływa to niekorzystnie na komfort pracy - obraz przy szybszych ruchach będzie rozmazany.

Droższy wizualizer najczęściej wyposażają w matrycę CCD, która zapewnia lepszy obraz, natomiast tańsze wykorzystują matrycę CMOS. Większość producentów nie podaje informacji, z jakich matryc obrazu korzysta, powinniśmy za to znaleźć informację o rzeczywistej rozdzielczości kamery, którą określa liczba punktów (pikseli) obrazu. Wartość tę, podawaną w megapikselach, wylicza się mnożąc szerokość przez wysokość obrazu, np. kamery z matrycą 0,8 megapiksela (Mpx) umożliwiają robienie zdjęć w rozdzielczości 1024x768. Im wyższa rozdzielczość, tym więcej szczegółów będzie widocznych na obrazie. Na potrzeby szkoleniowe w zupełności wystarczą modele o rozdzielczości XVGA (1024x768 pikseli). Wizualizer o prędkości mniejszej niż 15 kl./s nadają się raczej do rejestrowania statycznych obiektów.

Jeśli wizualizer ma służyć w kilku miejscach, a nie zależy nam na wyświetlaniu klisz, warto wybrać model przenośny, jak chociażby Epson ELPDC06, który wyposażony jest w sztywne ramię, interfejs USB oraz konstrukcję pozwalającą złożyć go do specjalnego pokrowca o wymiarach (27x13x7 cm - dł./szer./wys.). Co istotne, nie potrzebuje zewnętrznego zasilacza, ponieważ prąd pobiera z gniazda USB (minusem tego rozwiązania jest brak dodatkowego bocznego oświetlenia).


Zobacz również