Władze Chin nie chcą Apple ani Intela

W Kraju Środka instytucje rządowe wszystkich szczebli mogą używać tylko produktów technologicznych firm zaakceptowanych przez najwyższe władze. Z listy tej wypadły Apple oraz Intel.

Temat "Chiny a producenci sprzętu IT" to dość długa i bogata historia, że przypomnę zeszłoroczne "akcje odwetowe" przeciwko Microsoftowi z powodu zakończenia wsparcia dla Windows XP czy też blokadę Flickr, Gmaila oraz innych usług Google. Ogólnie Chiny coraz bardziej unikają zachodniej technologii, obawiając się o szpiegostwo, co odczuło m.in. Cisco. W 2012 roku na liście "akceptowanych" urządzeń i programów było 60 pozycji tej firmy, a w 2015 jest ich... zero. Teraz ze spisu producentów, których towary można kupować, rząd Chin usuną Apple, Intela, Citrix i McAfee. Pojawiło się za to dziesiątki odpowiedników, za którymi stoją krajowe firmy.

Foto: Ned Horton+Martin Boulanger/SXC

Foto: Ned Horton+Martin Boulanger/SXC

Jak poinformowano oficjalnie, na liście dopuszczalnych urządzeń i programów jest ok. 5 tysięcy pozycji. Rzecznik Departamentu Stanu USA publiczne wyraził ubolewanie takim obrotem sprawy, który jego zdaniem nie służy zabezpieczeniu się Chin przed szpiegowaniem, ale wymierzony jest przeciwko amerykańskim producentom i ich zarobkom w Chinach. W sumie trudno się mu dziwić - rynek składający się z ponad miliarda ludzi to atrakcja dla każdego producenta. Jednak można zrozumieć również i władze Chin, które preferują swoich rodzimych twórców.


Zobacz również