Właściciel serwisu MegaUpload może już korzystać z Internetu

Założyciel zamkniętego przez FBI serwisu MegaUpload, Kim Dotcom, może się od teraz cieszyć szerszym zakresem przysługujących mu praw. Oznacza to m.in., że będzie mógł korzystać z Internetu.

W styczniu Federalne Biuro Śledcze (FBI) zamknęło popularny wśród internautów serwis Megaupload oraz zatrzymało jego właściciela znanego pod pseudonimem Kim Dotcom. Zwanemu "królem piratów" 37-letniemu mężczyźnie postawiono kilka poważnych zarzutów: ściąganie haraczy, naruszanie praw autorskich, pranie brudnych pieniędzy.

Obecnie, pomimo protestów USA, Dotcom przebywa na zwolnieniu za kaucją i oczekuje na podjęcie decyzji w sprawie ekstradycji do Stanów Zjednoczonych. Pobyt poza kratkami wymaga jednak od niego noszenia elektronicznej bransoletki oraz wiąże się z szeregiem zakazów.

Basen i Internet

Podczas poniedziałkowej rozprawy podejrzanemu przyznane zostały jednak większe prawa. Od teraz może więc:

- korzystać z Internetu

- codziennie przez 90 minut pływać w basenie znajdującym się na terenie swojej posiadłości (ze względu na ból pleców)

Co więcej, sąd przychylił się do prośby dotyczącej możliwości dokończenia przez Dotcoma prac nad rozpoczętym jeszcze przed zatrzymaniem albumem muzycznym. Oznacza to, że będzie mógł dwa razy w tygodniu odwiedzać Roundhead Studios w Auckland.

Warto przypomnieć, że rozprawa ekstradycyjna została zaplanowana na sierpień. Sam oskarżony rozpoczął już jednak walkę o zwrot majątku oraz zapowiedział prawną walkę o pełne uniewinnienie.


Zobacz również