Wojny robotów - to tylko kwestia czasu

W dzisiejszym świecie, oplecionym pajęczyną WWW oraz zaawansowanych systemów komunikacyjnych, badania naukowe prowadzone w krajach wysoko rozwiniętych, zmierzają do zastąpienia żywych żołnierzy robotami bojowymi. I nie ma wątpliwości, że to Stany Zjednoczone - z budżetem wojskowym przekraczającym 400 mld USD rocznie - są pod tym względem absolutnym militarnym hegemonem. "Zakres zastosowań robotów na współczesnym polu walki jest bardzo obszerny i obejmuje między innymi szeroko pojęte rozpoznanie wojskowe, dowodzenie i łączność, wykrywanie i zwalczanie zagrożeń wojsk własnych, przełamywanie obrony powietrznej przeciwnika, lokalizację i identyfikację min, zabezpieczanie działań sił specjalnych, a także rozpoznanie meteorologiczne" - mówi w rozmowie z PC World Online płk. Piotr Pertek, dyrektor Centrum Informacyjnego Ministerstwa Obrony Narodowej RP.

Jakiś czas temu informowaliśmy (w tekście Terminator: już nie SF?) o zwiększeniu przez rząd USA nakładów na badania nad zastosowaniami robotów bojowych w armii tego kraju. Głównym celem automatyzacji środków technicznych jest zapewnienie przewagi nad potencjalnym przeciwnikiem, przy jak najmniejszych stratach, zarówno materialnych jak i ludzkich - przekonuje płk. Pertek. O wygranej potyczce, bitwie, a nawet całej wojnie nie decyduje już zatem liczebność oddziałów frontowych, ale poziom technologicznego zaawansowania walczących stron.

Jaka jest przyszłość robotów na polu bitewnym?

Postęp w tym obszarze zależy od dostępnych w danym momencie nowoczesnych technologii, co przyczynia się do wyścigu światowych potentatów z dziedziny uzbrojenia, w poszukiwaniu coraz nowszych rozwiązań technicznych, opartych na osiągnięciach współczesnej nauki. Roboty stają się coraz powszechniejsze wszędzie tam, gdzie istnieje możliwość zmniejszenia wpływu czynnika ludzkiego. Wpływ ten może mieć dwojaki charakter. Może być związany z dużo wyższymi 'umiejętnościami' maszyny w zakresie precyzji wykonywanych operacji, dokładności, powtarzalności, jak również może być podyktowany dążeniem do ograniczenia ryzyka utraty zdrowia lub życia ludzi (np. w środowiskach gdzie swoboda ludzkiej aktywności jest mocno ograniczona - głębiny morskie, przestrzeń kosmiczna, skażone powietrze, małe i ciasne pomieszczenia).

Płk dr Piotr Pertek - sylwetka
Piotr Pertek, dyrektor Centrum Informacyjnego MON

Piotr Pertek, dyrektor Centrum Informacyjnego MON

Urodzony 8.01.1960 r. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu (1983), Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Wrocławskiego (1984), Wydziału Nauk Humanistycznych Akademii Obrony Narodowej - doktorat w 1991 r.

Pełnił służbę w jednostkach Śląskiego Okręgu Wojskowego: inżynieryjnych, artylerii, zmechanizowanych, był także szefem Sekretariatu Dowódcy Śląskiego Okręgu Wojskowego. Po przeniesieniu do Warszawy w 2001 r., został zastępcą dyrektora Sekretariatu Ministra Obrony Narodowej, zaś od 2 lutego 2004 r. jest dyrektorem Centrum Informacyjnego MON.

Ale czy jest w ogóle możliwe zastąpienie nimi człowieka?

Współczesne roboty odpowiednio zaprogramowane, mogą samodzielnie analizować sytuację i podejmować decyzje w oparciu o tzw. system ekspercki. Automatyzacja procesu decyzyjnego odbywa się w oparciu o materiał faktograficzny dotychczasowych rozwiązań, zgromadzony w dostępnych bazach danych. Brak odpowiedniej ilości przeanalizowanych zdarzeń wymusza ingerencję człowieka. Czynnik ten stanowi poważną przeszkodę w możliwości całkowitego i pełnego zastąpienia człowieka maszyną. Jednak bardzo dynamiczny rozwój informatyki i cybernetyki w zestawieniu z badaniami nad nowymi technologiami (np. nanotechnologie, biotechnologie, sztuczna inteligencja) pozwala przypuszczać, że w przyszłości poziom nasycenia sił zbrojnych różnego rodzaju robotami będzie wzrastał oraz stanie się jednym ze wskaźników odzwierciedlających poziom technicznego zaawansowania armii.

Jakie czynniki stymulują rozwój badań nad 'elektronicznymi żołnierzami'?

Pojawienie się nowego rodzaju zagrożeń, zwłaszcza wynikających z działalności grup terrorystycznych, zdynamizowały badania nad nowymi zastosowaniami robotów w służbach inżynieryjno-saperskich i chemicznych. Ich rola znacznie wzrosła w obliczu nasilających się ataków z wykorzystaniem ładunków wybuchowych oraz środków chemicznych. Tego rodzaju aparaty mogą być wykorzystywane do wykrywania, identyfikacji i likwidacji niebezpiecznych ładunków. W większości wypadków są to urządzenia sterowane radiowo lub przewodowo przez człowieka, wyposażone, w zależności od przeznaczenia, w aparaturę telewizyjną, aparaturę rentgenowską, sprzęt do niszczenia lub demontażu zapalników, zestawy mikrofonowe, elektroniczne urządzenia stroboskopowe itp. Przykładami tego rodzaju urządzeń mogą być: niemiecki tEODoR (telerob Explosive Ordnance Disposal and observation Robot), brytyjski Wheelbarrow (Mk7 i Mk8), amerykańskie HOBO, MPR-800, czy SEOD. Jednak istnieją już roboty kolejnych generacji, mogące działać w sposób częściowo autonomiczny.

Unmanned Aerial Vehicle

Unmanned Aerial Vehicle

Jakie są zatem główne zadania robotów na współczesnym polu walki?

W sposób ogólny roboty stosowane w wojsku można podzielić na dwie zasadnicze grupy: roboty bojowe i zabezpieczające. Pierwsze z nich mogą być stosowane bezpośrednio w walce w celu neutralizacji możliwości przeciwnika (niszczenie lub obezwładnianie siły żywej, środków ogniowych lub elementów infrastruktury obronnej przeciwnika). Do tej grupy zalicza się przede wszystkim zdalnie sterowane czołgi lub inne pojazdy, lawety samojezdne lub platformy obrony przeciwlotniczej. Charakteryzują się one dużą mobilnością i łatwością wykonywania manewrów oraz możliwościami ogniowymi zaprojektowanymi w sposób umożliwiający realizację ściśle i precyzyjnie określonych zadań. W drugiej grupie mieszczą się urządzenia wspomagające działania bojowe, które obecnie znajduję najszersze zastosowanie militarne.

Czy może Pan podać konkretne przykłady już używanych robotów?

Aktualnie, jednym z ważniejszych zastosowań robotów w działaniach wojennych są bezzałogowe statki powietrzne (Unmanned Aerial Vehicle - UAV). Ich wysokie walory użytkowe, zwłaszcza w dziedzinie rozpoznania wojskowego i walki radioelektronicznej, zostały potwierdzone podczas działań bojowych w Zatoce Perskiej, w Bośni, w Afganistanie i Pakistanie oraz ostatnio w Iraku. Konstrukcje i wyposażenie UAV są bardzo różnorodne i zależą zarówno od zasięgu działania, jak i od zadań, do realizacji których są przeznaczone, a największe doświadczenia w tym obszarze mają Izrael i Stany Zjednoczone. Z punktu widzenia zasięgu działania, UAV można podzielić na urządzenia bliskiego zasięgu (działające w strefie taktycznej i taktyczno-operacyjnej) oraz o dużej długotrwałości lotu (działające także w strefie strategicznej). Do tych ostatnich należą RQ-1 Predator oraz RQ-4 Global Hawk. Aparaty te, choć z reguły pełnią funkcje podobne do UAV bliskiego zasięgu, mają znacznie bardziej rozbudowane możliwości techniczne, np. dzięki zamontowanym laserowym stacjom podświetlania celów, są w stanie pełnić funkcje dalmierza laserowego oraz wskazywać cele zarówno różnym środkom ogniowym, jak i przenoszonym przez siebie pociskom rakietowym. W tym przypadku można mówić o typowo bojowym zastosowaniu aparatu.


Zobacz również