Wolność, równość, niezależność

Kino masowe jest współcześnie synonimem globalnego przemysłu filmowego. Ale niezależni twórcy działają poza tym systemem. Dlatego ich filmy są - niczym wężowa kurtka Nicholasa Cage'a w Dzikości serca - symbolem indywidualności i wiary w wolność jednostki.

Kino masowe jest współcześnie synonimem globalnego przemysłu filmowego. Ale niezależni twórcy działają poza tym systemem. Dlatego ich filmy są - niczym wężowa kurtka Nicholasa Cage'a w Dzikości serca - symbolem indywidualności i wiary w wolność jednostki.

Woody Allen i Jim Jarmush są uważani za niezależnych reżyserów, między innymi dlatego że mają kopie własnych filmów. To kryterium nie wystarcza jednak, by opisać zjawisko, jakim obecnie jest kino spoza głównego nurtu. Zalew różnorodnych produkcji przypisujących sobie niezależność sprawia, że rozróżnienie tego gatunku staje się coraz trudniejsze. W tę kategorię wpisują się filmy niskobudżetowe, niekomercyjne, często ujmujące chwały awangardzie. Dla wyodrębnienia samego zjawiska trzeba skupić się nade wszystko na przekazie i artystycznych walorach dzieła. Dlatego DVD jest bardzo interesującą alternatywą dla niezależnych twórców. Technologia ta pozwala wyeksponować każdy element - muzykę, zdjęcia, dialogi, grę aktorską itp. Dzięki swoim szczególnym cechom DVD daje również możliwość rozbudowy treści dodatkowych, przez co zyskujemy ciekawy materiał, oferujący nowy kontekst, często potrzebny dla odpowiedniej recepcji dzieła. DVD i DV (Digital Video), podobnie jak kilka lat temu wideo, sprzyjają awangardowym zjawiskom w kinie, a płyta zapewnia odpowiedni poziom jakościowy prezentowanych filmów oraz ich trwałość.

Dotyk komercji

Filmować jest łatwo, schody zaczynają sie dopiero na etapie postprodukcji

Filmować jest łatwo, schody zaczynają sie dopiero na etapie postprodukcji

Jim Jarmush jest jednym z najciekawszych współczesnych reżyserów młodego pokolenia. Film Inaczej niż w raju (wydany w R1.) przez wybitnych twórców kina niezależnego został uznany za arcydzieło. Miłośnikiem tego obrazu jest między innymi Steven Soderbergh , którego pierwszym filmem był Seks, kłamstwa i kasety wideo (wydany w R1.), a stał się wielkim przebojem po sukcesach na festiwalach w Sundance i Cannes.. Można zapytać na czym polega fenomen tej niskobudżetowej produkcji? Otóż w tym filmie Jarmushowi udało się perfekcyjnie wykorzystać minimalne środki, jakimi dysponował. To kwintesencja twórczości awangardowej, zawsze walczącej o własną interpretację i swobodę wyrażania siebie. Budżet takich produkcji czy związki z dużymi wytwórniami filmowymi schodzą na plan dalszy. Należy jednak pamiętać, że wielkie machiny marketingowe, wprost z Hollywood, kierują się w działaniach reklamowych pewnymi schematami, które zazwyczaj nie są zgodne z wizją ambitnych twórców. Tak było między innymi z Truposzem (wydanym w R1.), którego dystrybuowało Miramax. Wielu reżyserów uważa tę wytwórnię, finansowaną przez Disneya, za hybrydę komercjalizującą rynek produkcji niezależnych. Jednak gdyby tak się nie działo, mało kto obejrzałby Dym (wydany w R2.) Wayne'a Wanga, Jackie Brown (wydany w R2.) Quentina Tarantino i wiele innych.

Polityka wytwórni przejawia się także w dystrybucji filmów zagranicznych, takich jak wywodząca się z kręgu anime Księżniczka Mononoke (wydana w R1.) czy Human Traffic, angielski film dla młodzieży (wydany w Polsce). Przez całe lata dziewięćdziesiąte Miramax prezentowała swoje produkcje na największym amerykańskim festiwalu filmów niezależnych w Sundance popieranym przez Roberta Redforda. W tym roku zaszły pewne zmiany. Studio zajęło się projektami wysokonakładowymi jak chociażby Gra o miłość z Gwyneth Paltrow i Benem Affleckiem. Dlatego wydaje się, że teraz zainteresowanie wytwórni koncentruje się na filmach o walorach komercyjnych. Komercjalizacja dotknęła też festiwalu w Sundance. Z każdym rokiem największa obecnie impreza tego typu zmienia swoje oblicze i coraz bardziej podporządkowuje się prawom rynku. Niemniej jednak większość prezentowanych tytułów, choć odnajduje swoje miejsce na rynku, należy z pewnością do kręgu produkcji niezależnych. Poza Miramax, wśród amerykańskich dystrybutorów promujących niezależne produkcje należy wymienić New Line Cinema i October Films. Firmy te poszukają jednak filmów, które mają szansę spodobania się szerszej publiczności. Mimo wszystko warto zwrócić na nie uwagę w doborze ambitnej domowej filmografii.


Zobacz również