Wraca VAT na internet?

Wiele wskazuje na to, że stawki VAT na internet powrócą do poziomu 22 proc. Taki bowiem może być efekt postępowania wszczętego przez Komisję Europejską, dotyczącego naruszenia przez Polskę prawa wspólnotowego. Na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął stanowisko Ministerstwa Finansów, które w odpowiedzi na zarzuty KE "uznaje, iż na Polsce ciąży obowiązek wprowadzenia do systemu podatkowego przepisów zgodnych z VI dyrektywą podatkową".

W swoim oświadczeniu rząd podkreśla, że wykorzysta wszelkie możliwości wynikające z VI Dyrektywy w celu zwolnienia z podatku VAT usług dostępu internetu dla jednostek edukacyjnych, placówek naukowych i instytucji kultury. To również nasuwa wniosek o prawdopodobnym przywróceniu podstawowej - 22-proc. stawki VAT. Takie rozwiązanie będzie korzystniejsze dla firm świadczących usługi internetowe. Większość z działających na tym rynku podmiotów była zdania, że zwolnienie usług dostępowych z VAT było tylko "populistycznym zagraniem rządu", które właściwie deregulowało rynek internetowy zamiast przyczyniać się do jego rozwoju.

Powrót podstawowej stawki oznaczałby zapewne wzrost kosztów dla klientów końcowych. To z kolei kłóci się z "Programem upowszechnienia szerokopasmowego dostępu do Internetu", który również wczoraj przyjęła rada ministrów. Program ów przewiduje "stymulowanie obniżenia cen, wspomaganie absorbcji środków pomocowych UE do budowy infrastruktury szerokopasmowego dostępu do Internetu czy też zwiększanie oferty rynkowej w tym zakresie dzięki tworzeniu sprzyjających warunków prawnych". Działania te mają przyczynić się do tego, że w latach 2004 - 2006 liczba użytkowników szerokopasmowego dostępu do internetu w Polsce wzrośnie o co najmniej 300 tys. Przyjęta strategia obejmuje także program podłączenia do sieci blisko 45 tys. szkół i placówek oświatowych.

Na czym ma polegać "stymulowanie obniżenia cen"? Usługodawcy z pewnością potraktują to jako próbę przerzucenia na nich kosztów realizacji takiej strategii. Tu koło się zamyka ponieważ "niezależni" operatorzy wskażą na TP SA, jako "instytucję" która psuje rynek internetowy i hamuje jego rozwój. (więcej w materiale: TP nie może dyktować takich cen!) Ponadto według danych przytaczanych przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji ceny usług internetowych w Polsce są obecnie jedne z najniższych w UE, zarówno w zakresie połączeń dial-up jak i szerokopasmowych (dostępnych juz od 16 EUR). Firmy zrzeszone w PIIT przyznają natomiast, że dla klientów indywidualnych w Polsce nieco mniej atrakcyjne są oferty usług "prawdziwie szerokopasmowych" (powyżej 1 Mb/s).

Polski rząd do 9 września musi odpowiedzieć na zarzuty Komisji Europejskiej. Opinię w tej sprawie ma wydać także Trybunał Konstytucyjny. Specjaliści zwracają co prawda uwagę na fakt, że w innych krajach UE także zdarzają się odstępstwa w zakresie polityki podatkowej (stawek VAT na niektóre towary i usługi) od przyjętych regulacji wspólnotowych. Przywrócenie 22-proc. VAT-u na internet dla użytkowników indywidualnych nie jest ostatecznie przesądzone, ale bardzo prawdopodobne. Wysokość internetowego podatku mogłaby zostać obniżona jedynie gdyby zmniejszeniu uległa podstawowa stawka podatku VAT w Polsce np. z 22 proc. do 15 proc.. Taki scenariusz jest jednak jeszcze mniej prawdopodobny.


Zobacz również