Wybuchająca konsola PSP poparzyła chłopca

12-letni uczeń szkoły w amerykańskim mieście Farmington Hills został poparzony ponieważ schowana w jego kieszeni konsola Sony PSP (PlayStation Portable) niespodziewanie zapaliła się.

Kilkanaście miesięcy temu mieliśmy sporo przypadków wybuchających notebooków. Przyczyną tamtych zdarzeń były wadliwe akumulatory firmy Sony - zmusiło to producentów komputerów do wymiany milionów ogniw. Niestety podobna przygoda spotkała 12-letniego ucznia jednej ze szkół w mieście Farmington Hills (USA, Michigan). Z tą jednak różnicą, że niebezpiecznym urządzeniem okazała się przenośna konsola do gier - Sony PSP. Wezwani na miejsce zdarzenia policjanci twierdzili, że PSP "przegrzała się i wybuchła". Na szczęście chłopiec doznał tylko niewielkich oparzeń - po ich opatrzeniu mógł wrócić po południu na zajęcia.

"To było nieprawdopodobne, ponieważ urządzenie nie było nawet włączone. On trzymał je po prostu w kieszeni" - powiedział ojciec ofiary, Harold Clay. Z relacji świadków wynika, że na krótko przed wypadkiem chłopiec przez dłuższy czas grał, po czym wyłączył konsolę i schował ją do kieszeni.

Źródło: ClickOnDetroit.com


Zobacz również