Wyścigi nagrywarek

"Do 24 musisz liczyć, a liczbą tą jest 24" - ta parafraza Monty Pythona najlepiej oddaje sytuację panującą na rynku nagrywarek CD-RW. Wszyscy producenci w ciągu paru miesięcy przeskoczyli z napędów o zapisie 16x na modele 24x, przy czym cena najszybszych urządzeń spadła poniżej 800 zł.

"Do 24 musisz liczyć, a liczbą tą jest 24" - ta parafraza Monty Pythona najlepiej oddaje sytuację panującą na rynku nagrywarek CD-RW. Wszyscy producenci w ciągu paru miesięcy przeskoczyli z napędów o zapisie 16x na modele 24x, przy czym cena najszybszych urządzeń spadła poniżej 800 zł.

Testy nagrywarek

Testy nagrywarek

Przy tak atrakcyjnej ofercie najlepszych modeli trudno przekonać się do kupna nieznacznie tylko tańszych wersji 16x. Zresztą wraz z pojawieniem się napędów o zapisie 28x i 32x - co ma nastąpić na przełomie roku - nagrywarki 16x zostaną zapewne wycofane ze sprzedaży. Tak jak dziś już praktycznie nie da się kupić nowego napędu z zapisem wolniejszym niż 12x (może z wyjątkiem urządzeń typu combo, oferujących także odczyt DVD), tak w przyszłym roku minimum wyznaczać będą nagrywarki 24x lub 28x.

Czy ta pogoń iksów w wypalaniu ma dla użytkowników praktyczny wymiar, czy jest tylko kolejnym chwytem marketingowym? Odpowiedź na to pytanie można żywcem przenieść z czasów, gdy stare, dobre czytniki CD-ROM przekroczyły magiczną granicę szybkości 16x i w zawrotnym tempie doszły do współczynnika 52x, na którym zresztą pozostały do dziś. Otóż jak wszystko w życiu, także duże iksy mają dwa oblicza.

Z jednej strony, prędkość 24x (i wyższa) w stosunku do 16x faktycznie skraca czas nagrywania płyty: na wypaleniu dysku o pojemności 650 MB zyskujemy średnio niecałą minutę, z około 5 min 20 s do 4 min 35 s. Widać jednak, że nie są już to tak oszałamiające różnice, jak przy skoku z 1x na 2x czy 4x na 8x, gdy oszczędności czasu sięgały kilkunastu bądź nawet kilkudziesięciu minut w przypadku jednego tylko krążka CD-R! Duże prędkości zapisu wiążą się natomiast z dwoma istotnymi kwestiami: zapewnieniem ciągłości przepływu danych z peceta do nagrywarki oraz utrzymaniem wysokiej jakości zapisu bez względu na jakość nośnika. Pierwszy problem szczególnie dotyczy właścicieli starszych, wolniejszych maszyn, które przy dużym obciążeniu innymi aplikacjami mogą nie nadążać za szybkimi nagrywarkami; drugi jest istotny dla tych użytkowników, których najważniejszym kryterium wyboru czystych krążków jest niska cena. Na szczęście na obie pułapki dużych prędkości znaleziono sprytne sposoby, więc nie trzeba się bać szybkich nagrywarek za małe pieniądze.

By dokonać właściwego wyboru wymarzonej nagrywarki, trzeba zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Dotyczą zarówno parametrów technicznych sprzętu, jak i wyposażenia, bez którego napęd jest w końcu tylko zwykłym czytnikiem. Co więc stanowi o dobrej nagrywarce?

Ochrona bufora

Do niedawna na równi z iksami liczył się odpowiedni (czytaj: jak największy) rozmiar pamięci podręcznej nagrywarki, tzw. bufora. Bufor służy do tymczasowego magazynowania danych przeznaczonych do zapisu na wypadek, gdyby obciążony innymi zadaniami pecet spowolnił lub wstrzymał na chwilę przesyłanie informacji do nagrywarki - wówczas dane pobierane są z pamięci podręcznej. Jeśli jednak przerwa w dostawie informacji będzie się przedłużać, bufor w końcu się opróżni - oczywiście tym później, im jest większy, a prędkość zapisu mniejsza - powodując nagłe zakończenie nagrywania. To zaś oznacza zmarnowanie nośnika.

Choć pojawiły się nagrywarki z buforem 8 MB, wiadomo było, że nie tędy droga. Przy coraz większych szybkościach zapisu nawet 32 MB nie gwarantowałyby ochrony przed opróżnieniem bufora, a pecet na czas nagry-wania płyty trzeba by traktować delikatnie niczym świętą krowę.

Dziś standardowy bufor ma 2 MB, choć zdarzają się też modele z 4 MB pamięci (Plextor, HP), a Yamaha w modelu CRW2200E zastosowała aż 8 MB. Bufor może być mały, ponieważ nad bezpieczeństwem ciągłości zapisu czuwają systemy chroniące go przed opróżnieniem. Mimo różnych nazw - BURN-Proof, JustLink, Seamless Link, SafeBurn itp. - opierają się na tym samym pomyśle: gdy ilość danych w buforze spadnie nagle poniżej pewnego poziomu, laser stawia na płycie znacznik (nieistotny podczas odczytu) i wstrzymuje wypalanie. Ponowne napełnienie bufora powoduje wznowienie zapisu od miejsca wskazanego znacznikiem.

Proste i skuteczne, ale z małym zastrzeżeniem: jeśli przygotowujesz płytę wzorcową do tłoczni, lepiej wyłącz ochronę bufora, bo znaczniki mogą się stać przyczyną kłopotów z masteringiem. Wszystkie napędy z zapisem 16x i większym są wyposażane w system ochrony bufora. Z testowanych nagrywarek tylko model Sony CRX200E - jedyny przedstawiciel generacji 12x - go nie miał.

Niestała szybkość

System ochrony bufora, a właściwie tylko patent ze stawianiem znacznika, stał się rozwiązaniem także innego problemu związanego z nagrywaniem z dużymi szybkościami. Ponieważ niemożliwe jest uzyskanie wartości większych niż 16x na wewnętrznej części krążka, trzeba było zrezygnować z wypalania ze stałą prędkością liniową na rzecz zmiennej szybkości zapisu. Napędy CD-RW nagrywają teraz z prędkością wzrastającą płynnie od początkowej 12x lub 16x do wartości maksymalnej (częściowo stała prędkość kątowa, P-CAV - stosowana tylko w nagrywarce Yamahy) albo przechodzącą do wyższych współczynników skokowo, w trzech etapach, np. 16x, 20x i na koniec 24x (strefowa stała prędkość liniowa, Z-CLV).

Ocena końcowa

Ocena końcowa

Właśnie w tym drugim przypadku każde przejście na wyższy poziom wymaga postawienia znacznika, wstrzymania zapisu, zwiększenia prędkości i wznowienia nagrywania. Wiele urządzeń przed podwyższeniem szybkości wykonuje szybką analizę zapisanych danych i na podstawie ich jakości decyduje o przyspieszeniu zapisu bądź - gdy nośnik nie jest pewny - utrzymaniu dotychczasowej prędkości. Dobranie właściwej mocy lasera i szybkości nagrywania do możliwości krążka następuje zresztą już wcześniej: wszystkie napędy 24x optymalizują zapis na podstawie identyfikatora CD (informacji fabrycznie zapisanych na nośniku) oraz próbnego zapisu na nieużywanym obszarze płyty.

Program dnia

Niebagatelne znaczenie dla zapisu płyt ma właściwe oprogramowanie nagrywające dołączane do sprzętu. Dziś niepodzielnym królem zapisu sesyjnego CD-RW jest niemiecki Nero Burning ROM firmy Ahead (wraz z InCD do zapisu pakietowego). Ma wszystkie cechy dobrego oprogramowania: dzięki kreatorowi jest stosunkowo prosty w obsłudze dla mniej wtajemniczonych, profesjonaliści znajdą praktycznie wszystko, co sobie zamarzą, bardzo częste zaś darmowe aktualizacje dostępne w Internecie dają użytkownikom maksimum korzyści ze sprzętu. A co najważniejsze, Nero jest na razie jedyną tego typu aplikacją oferowaną w polskiej wersji językowej.

Plextor i Yamaha, które do niedawna dołączały do swych urządzeń świetną aplikację WinOnCD (dziś dostępną wyłącznie dla niemieckich klientów, choć można ją jeszcze znaleźć np. w pakiecie Sony CRX200E), również przerzuciły się na produkt firmy Ahead. Tylko LG pozostaje wierny programowi Easy CD Creator firmy Adaptec - nieznacznie ustępującemu Nero w funkcjonalności, ale wciąż pozbawionemu polskiego interfejsu.

Nagrywarki Sony o wyższych prędkościach zapisu niż CRX200E (nie znalazły się w naszym zestawieniu) wyposażane są w oprogramowanie B's Recorder i B's Clip japońskiej firmy BHA. Warto zwrócić uwagę na te aplikacje, ponieważ zastosowano je również w nagrywarce DVD+RW firmy Ricoh. Czyżby oznaczało to odwrót Japończyków od Nero? Miejmy nadzieję, że nie, bo Nero nadal jest najbardziej wszechstronnym narzędziem do nagrywania płyt, także DVD.

Oprócz podstawowego oprogramowania nagrywającego niektórzy producenci dołączają do sprzętu różne dodatkowe aplikacje: zwykle odtwarzacze plików multimedialnych lub narzędzia do edycji i zarządzania takimi plikami. W przypadku napędów combo (odtwarzających także płyty DVD) dodawane są programowe dekodery MPEG2 PowerDVD lub WinDVD. Najbogatsze pakiety tradycyjnie oferuje HP i Sony.


Zobacz również