Wywiad z prezesem Opera Software

PC World: Skąd wziął się mały odstęp między publikacją wersji Release Candidate a finalnej Opery 9.5? Jaki wpływ ma na to 17 czerwca, dzień premiery Firefoksa 3.0?

Jon von Tetzchner: 17 czerwca to będzie wspaniały dzień (wywiad przeprowadzony został 13 czerwca - przyp. red.). Urodziłem się w Islandii, gdzie obchodzimy wtedy święto narodowe. To bardzo miłe ze strony Mozilli, że uczciła Islandię publikacją Firefoksa 3 właśnie tego dnia (śmiech). Mówiąc poważnie, pracowaliśmy nad wersją 9.5 przez dwa lata, w trybie tygodniowym. Przez ten czas publikowaliśmy kolejne edycje testowe i nie można powiedzieć, że nagle zdecydowaliśmy się pokazać wersję finalną. Planowaliśmy to od dłuższego czasu, chcieliśmy wydać ją przed początkiem lata.

Jakie zmiany nastąpiły w wersji finalnej w porównaniu do RC?

Tak naprawdę niewielkie, naprawiliśmy kilka drobnych błędów, ale czy chcielibyście, aby między RC a wersją finalną były naprawdę duże różnice? Mówimy tu o odstępie kilku dni, nie ma możliwości wprowadzenia wielu zmian w tym czasie. Zresztą, duże różnice naprawdę źle świadczyłyby o wersji Release Candidate, prawda? Cały czas pracujemy nad Operą i mogę obiecać, że na kolejne duże wydanie nie trzeba będzie czekać aż dwa lata.

Mówisz o Operze 10? Kiedy zamierzacie ją opublikować?

Nie mogę dokładnie powiedzieć, kiedy to nastąpi. Edycja 9.5 była dla nas dużym krokiem, jest w niej bardzo wiele zmian, nowych funkcji, modyfikacje w samym silniku przeglądarki, napisaliśmy od nowa cały mechanizm klienta poczty. Dodaliśmy też nowe przeszukiwanie historii przeglądania stron, teraz indeksowane są wszystkie oglądane witryny. Możesz więc znaleźć dowolną z nich, wpisując zawarte w niej słowo, tak samo, jak mogłeś to robić w wypadku poczty e-mail. Teraz więcej rzeczy dzieje się na dysku, kiedyś, gdy miałeś naprawdę wiele wiadomości, przeszukiwanie zajmowało sporo pamięci. Udało nam się zredukować te potrzeby.

Które z tych zmian uważasz za najważniejsze dla wygody użytkownika?

Na pewno najbardziej rzuca się w oczy nowa skórka i zmiany graficzne. Panele są łatwiej dostępne, mają oddzielny przycisk. Podobnie opcje Fit to window i Zoom. Zoom mieliśmy już w Operze 2, jednak teraz jest lepiej wyeksponowany. To narzędzia, których ludzie chcą używać - ponad połowa użytkowników komputerów ma rozdzielczość ustawioną na 1024x768 lub mniej. Jest całkiem spora liczba stron, które po prostu się nie mieszczą na takiej płaszczyźnie, więc opcja dopasowywania Fit to window sprawdza się doskonale. Bardzo ważne są też nowe elementy, takie jak Opera Link i nowa Historia. Pierwszy pozwala ci bezproblemowo zsynchronizować ustawienia między różnymi urządzeniami. Wystarczy, że zalogujesz się i możesz korzystać ze swoich ustawień na dowolnym komputerze czy w telefonie komórkowym.

Obecnie Opera dobrze radzi sobie w Europie, bardzo dobrze w Rosji. Co z innymi rynkami, takimi jak USA czy Chiny?

W różnych rejonach świata Opera ma różną popularność. Tak jak mówisz, jesteśmy silni w Europie, nawet Zachodniej. Mamy dużo użytkowników w niektórych krajach azjatyckich, np. w Japonii czy Indonezji - aż 10 procent udziałów w rynku. Niestety, Stany Zjednoczone trochę nam się wymykają. Myślę jednak, że powoli będziemy rosnąć także tam. Spory udział mogą w tym mieć inne nasze aplikacje. Staramy się rozwinąć korelacje między naszymi mobilnymi i desktopowymi produktami. Obserwujemy duży wzrost bazy użytkowników Opery Mini, w ciągu ostatnich 12 miesięcy ich liczba zwiększyła się czterokrotnie. Nie pamiętam dokładnych danych, ale Stany Zjednoczone są czwartym pod względem liczby użytkowników Opery Mini krajem na świecie.

Liczycie na to, że kiedyś uda się wam pokonać Firefoksa?

Dla nas najważniejsze jest zwiększanie udziałów rynkowych. Nie przeszkadza nam, jeśli Firefox też zdobywa więcej udziałów kosztem Microsoftu, dopóki my rośniemy. W zeszłym roku powiększyliśmy nasze udziały o ponad 50 procent. Spora część nowych użytkowników jest spoza Stanów, ale nie ma to znaczenia. Oczywiście będziemy chcieli zwiększyć udziały także tam, ale cieszymy się z każdego wzrostu. Wspomniana przez ciebie Europa Wschodnia jest dla nas bardzo ważna. Tak naprawdę w Rosji i na Ukrainie mamy więcej użytkowników niż Firefox.


Zobacz również