Wyzwanie retuszera - archiwalne fotografie Księżyca

W czerwcu br. projekt Lunar Orbiter Image Recovery opublikował kolejną porcję archiwalnych zdjęć Księżyca, odzyskanych z taśm NASA.

Ziemia widziana z orbity Księżyca (zdjęcie wykonane przez jedną z sond Lunar Orbiter) - przed i po retuszu.

Polecamy:
Lunar Reconnaissance Orbiter - rysunek koncepcyjny

Lunar Reconnaissance Orbiter - rysunek koncepcyjny

Wspomniana w artykule sonda Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) jest już na orbicie Księżyca. LRO przejdzie 60-dniową fazę testową, podczas której naukowcy szczegółowo sprawdzą wszystkie sześć specjalistycznych urządzeń będących na jego wyposażeniu. Przez kolejne 10 miesięcy ma krążyć wokół satelity - jej zadania są podobne do celów sond Lunar Orbiter sprzed ponad 40 lat: wykonać mapę powierzchni Księżyca i wyznaczyć najlepszy punkt do ewentualnego lądowania misji załogowej.

Czytaj więcej: LRO już na orbicie Księżyca. Trwają testy

Zobacz także:

Przydatne strony:

W 1966 i 1967 r. amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej w ramach programu Lunar Orbiter wysłała na orbitę Księżyca pięć bezzałogowych sond. Ich zadaniem było m.in. wykonanie zdjęć powierzchni satelity. Dane te miały posłużyć agencji w planowaniu przyszłych, już załogowych misji kosmicznych - w oparciu o fotograficzną mapę Księżyca NASA miała wybrać optymalne miejsca lądowania statków Apollo. Sondy wykonały łącznie ok. 1800 zdjęć.

Orbitery rejestrowały obraz na taśmie filmowej 70 mm, która była automatycznie wywoływana i skanowana przez pokładową aparaturę. Sygnał ze skanera był następnie przesyłany na Ziemię. Poszczególne klatki wyświetlano pojedynczo i fotografowano, po czym układano "mozaikę" kolejnych ujęć, również fotografowaną. Zdjęcia przechodząc przez kolejne etapy procedury traciły na jakości. Udało się jednak dzięki nim stworzyć księżycowy atlas. Oryginalne dane archiwizowano przy użyciu napędów taśmowych.

Po czterdziestu latach taśmy znalazły się w posiadaniu Dennisa Wingo, szefa małej spółki Skycorp z Alabamy. W 2007 r. zainicjował on powstanie Lunar Orbiter Image Recovery Project - jego celem jest odzyskanie z taśm jak największej liczby fotografii i ich cyfrowy retusz. Projekt jest dofinansowywany przez NASA (początkowo agencja zasiliła go grantem w wysokości 250 tys. dolarów; D. Wingo ma nadzieję na rozszerzenie budżetu o kolejne 600 tys.).

"Wspomnień czar..."

Dane, mimo iż dość wiekowe, nadal mają dużą wartość naukową. Zdjęcia powierzchni Księżyca, utrwalone ponad 40 lat temu, zostaną porównane z nowymi fotografiami, wykonanymi przez sondę Lunar Reconnaissance Orbiter, wystrzeloną 18 czerwca br. Na tej podstawie NASA obliczy, jak dużo meteorytów zderzyło się z Księżycem w ciągu ostatniego półwiecza oraz oceni ryzyko związane z dłuższym pobytem człowieka na powierzchni satelity. Agencja planuje bowiem powrót na Księżyc. Do 2020 r. ma tam nawet powstać stacja kosmiczna.

Dzięki retuszowi oryginalnych obrazów można czterokrotnie poprawić ich zakres dynamiczny, przez co zdjęcia ujawniają więcej szczegółów, utraconych w wyniku nieefektywnej kompilacji pod koniec lat '60 XX w.

Oryginalne dane z taśm są przesyłane przez kartę PCI Express i przetwarzane na stacji roboczej Mac Pro (procesor czterordzeniowy, 13 GB pamięci RAM, 4 TB miejsca na dysku) przy użyciu oprogramowania Adobe Photoshop oraz Igor Pro (producent: WaveMetrics). Członkowie projektu chcą jednak przerzucić zadania związane z odzyskiwaniem o obróbką zdjęć na nową aplikację, specjalnie w tym celu napisaną w języku C, która ich zdaniem lepiej wykorzysta możliwości systemu operacyjnego Mac OS X 10.6 Snow Leopard. Obróbka obrazu w wysokiej rozdzielczości Photoshopem i Igor Pro zajmuje nawet godzinę, tymczasem D. Wingo spodziewa się, że dedykowane oprogramowanie powinno skrócić ten proces do sekund.


Zobacz również