Yaha atakuje!

Wykryta niedawno nowa mutacja robaka pocztowego Yaha od kilku dni masowo infekuje komputery na całym świecie. Jak dotąd, najwięcej kopii robaka pojawiło się w Europie oraz w USA.

Robak nie jest groźny - jak na razie jego działanie ogranicza się do wysyłania setek swoich kopii za pośrednictwem poczty elektronicznej. Niewykluczone jednak, że wkrótce mogą pojawić się jego kolejne, bardziej destrukcyjne wersje. Tak było np. z niesławnym Klezem. Jednak już teraz Yaha.K przysparza internautom sporo kłopotów.

"Insekt" rozpowszechnia się w postaci załącznika do e-maila (jest kilkadziesiąt wersji tej wiadomości). Plik taki może nosić różne nazwy (m.in.: Are you in Love, I am in Love, Wanna Rumble ??, Whats up, Things to note, Free Screensavers 4 U, Check it out oraz Learn SQL 4 Free) i mieć różne rozszerzenia (z reguły .scr lub .exe).

Po uruchomieniu załącznika robak kopiuje się na dysk i zaczyna wysyłać swoje kopie do wszystkich adresatów, których znajdzie w książkach adresowych systemu Windows oraz niektórych programów do komunikacji bezpośredniej (np. Windows Messanger), a także w plikach, których rozszerzenia zawierają znaki HT (czyli np. html). Yaha.K wykorzystuje w tym celu własny mechanizm pocztowy.

Skutecznym sposobem na uniknięcie infekcji jest stałe monitorowanie systemu przy pomocy uaktualnionego programu antywirusowego oraz zachowanie ostrożności w kontakcie z pocztą elektroniczną niewiadomego pochodzenia. Warto jednak pamiętać, że robaka takiego jak Yaha.K można otrzymać pocztą od znajomego (jeśli jego komputer jest "zarażony") - dlatego nie należy otwierać żadnych podejrzanych plików (szczególnie z wymienionymi wyżej rozszerzeniami).


Zobacz również